KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. "Nie jestem samobójcą". Milik grzmi po decyzji sędziego. Mówi, co usłyszał od Skórnickiego

Vaclav Milik kategorycznie nie zgadza się ze swoim wykluczeniem w meczu Cellfast Wilki Krosno - Orzeł Łódź (49:40). - Nie jestem samobójcą. Miałem jechać prosto w bandę? - grzmi Czech.
Dawid Borek
Dawid Borek
Vaclav Milik WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Vaclav Milik

Do omawianej kraksy doszło w 14. wyścigu spotkania Cellfast Wilki Krosno - Orzeł Łódź, gdy Vaclav Milik walczył o jeden punkt z Norbertem Kościuchem. Na wejściu w drugi wiraż drugiego okrążenia Czech upadł, po czym został wykluczony przez sędziego Grzegorza Sokołowskiego.

- Nie wiem, co miałem innego zrobić, gdzie miałem jechać. Gdy zawodnik nabierze prędkości, nie ma jak inaczej pojechać. Miałem dwie możliwości: albo położyć motor, albo pojechać prosto w bandę. Na moje to nie jest dobra decyzja - komentuje Vaclav Milik (w rozmowie z nSport+).

Czeski żużlowiec nie jest w stanie zrozumieć punktu widzenia arbitra. Uważa, że gdyby nie położył się na Norberta Kościucha, na krośnieńskim torze mogło dojść do tragedii.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Czy Tomasz Bajerski mimo porażek ma powody do uśmiechu?

- Nawet nie mam słów. Wiem, że fajnie jest nauczyć się sędziowania z książki, ale kurde... Moim zdaniem wykluczony powinien być Norbert Kościuch. Nie wiem, gdzie miałem pojechać. Zrobiłem tak, by się nie zabić. Przecież specjalnie nie położyłem motocykla. Jestem zawodnikiem, a nie samobójcą, by jechać w bandę - mówi.

- Nie mogłem położyć nogi na wejściu w łuk, tam był wydech Kościucha - opisuje Milik, zdradzając przy tym, że nawet Adam Skórnicki, który zjawił się przy zawodniku Cellfast Wilków po upadku, był zdziwiony decyzją arbitra. - Pytał, dlaczego sędzia mnie wykluczył. Skoro nawet trener Orła mówi coś przeciwko sędziemu, to mówi samo za siebie - opisuje Milik.

Zobacz też:
Żużel. Jest nowy lider na zapleczu PGE Ekstraligi! Tabela i statystyki eWinner 1. Ligi
Żużel. Start - Wybrzeże: Mecz, w którym może zdarzyć się wszystko [ZAPOWIEDŹ]

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (29)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    To twraz czekac az mu dziale dowala za obraze statusu sedziego:)
    • smok Zgłoś komentarz
      Oba wykluczenia słuszne. Brawo sędzia! Może zawodnicy przestaną się kłaść, gdy zobaczą, że to nic nie daje.
      • lukih Zgłoś komentarz
        Pan sędzia po tym meczu stał się moim idolem. Sytuacje z milikiem jak wcześniejsza z borodulinem dowodzą, że jednak można nie poddawać się presji różnej maści nejmarów. Milik, jak
        Czytaj całość
        nie było miejsca to trzeba było zamknąć gaz! Mam nadzieję, że cwaniaków którzy mijani robili wszystko, żeby wykluczyć mijającego (szczególnie atakującego od krawężnika) , będzie się konsekwentnie wyrzucać z biegów. Już w Toruniu podobnego numeru próbował Pawlicki. I tak, jak nie bierze się już pod uwagę mikroruchów, nie powinno się stosować automatycznie tzw. kontaktu jako warunku bezwzględnie wykluczającego z biegu. Za każdym razem należy badać podobny przypadek indywidualnie. Oczywiście jeśli ktoś wali taranem - do widzenia. Natomiast podjechanie od łokieć, lekkie trącenie i w rezultacie upadek atakowanego - do rozstrzygnięcia indywidualnego.
        • poważny.grzesznik Zgłoś komentarz
          w Krośnie to chyba jakaś burza była albo w redakcji SF ktoś czytał słownik meteorologiczny. Skrzydlewski grzmi, Milik grzmi
          • marcin1ja1 Zgłoś komentarz
            Milik jak miał fenomenalny sezon w Sparcie miał piekielnie szybkie maszyny i bardzo dobry start. Natomiast technicznie nigdy nie był wyśmienitym zawodnikiem. Na tą chwilę to jest zawodnik
            Czytaj całość
            na dwucyfrówkę na 1 ligę.
            • Stalowy Zgłoś komentarz
              Co to kogo obchodzi, co miał Milik zrobić? Jak nie miał miejsca, to powinien puścić gaz i tyle. Mógł jeszcze czekać, aż Kościuch się zatrzyma, bo Pan Milik jedzie. Za co miał niby
              Czytaj całość
              sędzia Kościucha wykluczyć?
              • lukaszmi2 Zgłoś komentarz
                Na powtórkach dobrze widać, że Kościuch nawet węziej wchodzi w łuk niż jadący przed nim Kurtz. Te pretensje Milika tylko pokazuje dlatego tak dobrze zapowiadający się zawodnik obecnie
                Czytaj całość
                jeździ w I lidze i wyżej już nie będzie.
                • Cezariusz Zgłoś komentarz
                  Skoro Milik uważa, że musiał upaść to sam przyznaje, iż jest bardzo słaby technicznie.
                  • hmm Zgłoś komentarz
                    widać nie uważałeś albo nie oglądałeś meczu z Bydgoszczą , kiedy Taras mówił o torze w Krośnie. Oni na prostych osiągają duże prędkości i na decyzję jak wejść np w 2 łuk
                    Czytaj całość
                    mają ułamki sekund. Tutaj Milik razem z Kościuchem weszli na pełnej "piździe" w łuk . Milik nie miał jak się złożyć. Sędzia dobrze wykluczył ,chyba (bo nie widać czy był kontakt) a Milik też dobra decyzja o położeniu się , bo inaczej zaliczyłby dzwona
                    • Pyroloza Zgłoś komentarz
                      Ja chce usłyszeć co ma na ten temat pseudo znaFca Lesio hahahahahah
                      • GW speedway Zgłoś komentarz
                        Drewniany Waszek niech lepiej obejrzy powtórki. Miał tyle miejsca, że 2 tiry by tam jeszcze mogły przejechać to po pierwsze, a po drugie Kościuch nie zmienił toru jazdy, Norbert jechał
                        Czytaj całość
                        swoim torem i to Milik wyprzedzając położył się na Norberta. Drewno zawsze będzie drewno.
                        • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
                          Niestety takich sytuacji będzie coraz więcej.Ludzie , którzy odpowiedzialni są za przepisy robią sieczkę z mózgu sędziom , kibicom , trenerom a zawodnicy zaczynają z premedytacją to
                          Czytaj całość
                          wykorzystywać.W bardzo złym kierunku znów poszedł żużel.
                          • Andrzej TRybus Zgłoś komentarz
                            Wacław, zostałeś wykluczony za przerwanie wyścigu i sędziego nie interesuje , że nie jesteś samobójcą . Kontaktu nie było i tyle . Decyzji sędziego to nie zmieni, a tylko
                            Czytaj całość
                            naraziłeś się na falę hejtu . Wcześniejsza decyzją o wykluczeniu zawodnika , choć bardziej skomplikowana , bo tam był kontakt , też prawidłowa . Trzeba to przyjąć po męsku i nie komentować do mikrofonu tv . Obie decyzje prawidłowe .
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×