KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Największy cwaniak wśród trenerów znów triumfuje. On nie boi się trudnych wyzwań

Witold Skrzydlewski, główny sponsor łódzkiego żużla, nazwał niegdyś Janusza Ślączkę największym cwaniakiem wśród trenerów. Ten teraz znów triumfuje, choć wydawało się, że porwał się na misję niewykonalną.

Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Janusz Ślączka WP SportoweFakty / Krzysztof Konieczny / Na zdjęciu: Janusz Ślączka
Przed sezonem palcem wskazywano na ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz, jako głównego kandydata do spadku z PGE Ekstraligi. Po odejściu Artioma Łaguty, który miał dość kończenia sezonu w sierpniu i braku walki o najwyższe cele, w Grudziądzu nie zakontraktowano jego godnego zastępcy, z całym szacunkiem dla Krzysztofa Kasprzaka. Trudno tu mieć pretensje do działaczy klubu z Grudziądza, bo rynek transferowy był wydrenowany, a i wejście przepisu o zawodniku U-24 ograniczyło możliwości.

Skoro nie udało się wzmocnić składu, zdecydowano się poszukać kogoś z innym pomysłem i spojrzeniem na prowadzenie zespołu. Trenera Roberta Kempińskiego, który przez wiele lat prowadził GKM, zastąpił Janusz Ślączka. Szkoleniowiec raczej niedoceniany, być może dlatego, że to postać, która nie zwykła brylować w mediach. Ma on jednak w sobie coś, co sprawia, że jego drużyny realizują wyznaczone cele.

Trener i strażak w jednym

Szanse powodzenia, czyli uratowania ekstraligowego bytu w Grudziądzu, oceniano bardzo nisko. Ślączka może jednak dziś wznieść ręce w geście triumfu. Zwykło się mawiać, że sukces ma wielu ojców. W tym przypadku Ślączka odegrał jedną z ważniejszych ról. Musiał ugasić kilka pożarów. Na początku sezonu katastrofalnie prezentował się przecież Kenneth Bjerre, Nicki Pedersen z Przemysławem Pawlickim wpadali na siebie na torze, zaś z formą w lesie był Krzysztof Kasprzak. Doszło do tego, że klub zdecydował się wypożyczyć Pawła Miesiąca.

ZOBACZ WIDEO Czy do kadry Stali dołączy nowy zawodnik? Prezes Grzyb otrzymał pytanie o niego!

Ślączka musiał zadbać o atmosferę czy znaleźć sposób na to, jak zbudować formę Bjerre czy Kasprzaka. W trakcie niektórych meczów szukał różnych rozwiązań i decydował się na niepopularne decyzje, jak np. w Zielonej Górze, gdzie najpierw zmienił Kennetha Bjerre, a później posłał go z rezerwy taktycznej. W pamięci kibiców zapewne utkwiła rozbrajająca szczerość szkoleniowca, który na pytanie reportera dlaczego tak postąpił, odparł: "bo mogę".

Dość długo zapowiadało się na to, że GKM nawet nie podejmie rękawicy w walce o utrzymanie. Tymczasem Janusz Ślączka skonsolidował i poukładał zespół oraz wykorzystał do maksimum to, co dał mu los, bo przecież to kontuzja Taia Woffindena sprawiła, że Gołębie pokonały Betard Spartę 45:44. Do decydującego o wszystkim meczu z Eltrox Włókniarzem Częstochowa przygotował drużynę koncertowo, co było widać po startach grudziądzan, a trzeba przy tym pamiętać, że GKM musiał sobie radzić bez swoich podstawowych juniorów.

- Był stres u zawodników, ja próbowałem go rozładować. Chciałem, żeby jak najspokojniej podchodzili do biegów. Pojechali mecz na takim poziomie, na jakim potrafią. Jestem szczęśliwy dzisiaj - mówił po zawodach trener.

"Największy cwaniak"

Ślączka to człowiek, który jako szkoleniowiec nie boi się wyzwań. Pierwsze doświadczenia związane z trenerką miał w 2006 roku, gdy z marszu podjął się roli jeżdżącego trenera w Krośnie po fatalnym w skutkach wypadku Rafała Wilka. Później pracował m.in. w Miszkolcu, gdzie w 2009 roku wywalczył z tą drużyną awans do pierwszej ligi. To była duża niespodzianka. Popsuł wtedy humor Orłowi Łódź, ale i zwrócił na siebie uwagę Witolda Skrzydlewskiego.

- Wtedy zobaczyłem, że mam do czynienia naprawdę z trenerem i cwaniakiem - mówił nam główny sponsor Orła, który zapragnął zatrudnić Janusza Ślączkę w Łodzi. Później Ślączka pracował jeszcze w Rzeszowie, a następnie wrócił do miasta z centralnej Polski.

- Gdy odchodził do Rzeszowa, to było mi przykro. Ale ja to rozumiałem, bo mieszkał w tamtym regionie. To była dla niego naturalna decyzja. Kilka razy będąc trenerem w Rzeszowie spuścił nam lanie. Mimo że wcale nie miał lepszej drużyny. Tylko tym swoim cwaniactwem udawało mu się to wywalczyć. A przed takimi działaniami naprawdę trzeba chylić czoła - komplementował Janusza Ślączkę Witold Skrzydlewski.

Trenerski nos obecnego szkoleniowca GKM-u sprawdził się też w Krośnie. W zeszłym roku dowodząc Cellfast Wilkami awansował na zaplecze PGE Ekstraligi. Na utrzymywanie swoich zespołów w danej klasie rozgrywkowej ma natomiast patent. Postawiony przed nim taki cel zrealizował nie tylko w Grudziądzu, ale też i w Łodzi (2017) czy Rzeszowie (2015). W tym drugim przypadku jego PGE Stal też zajęła przedostatnie miejsce w tabeli, plasując się przed... GKM-em Grudziądz.

Czytaj również:
-> Działacz GKM-u pozdrawia ekspertów i mówi o budowie składu na sezon 2022. Lider powinien zostać [WYWIAD]
-> W Grudziądzu feta jak po mistrzostwie. GKM oszalał z radości

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (30)
  • PIŁAt Zgłoś komentarz
    To nie cwaniak, tylko fuksiarz ---- udało mu się psim swędem i tyle w temacie - żaden trener
    • ksolar Zgłoś komentarz
      hahahha jaki tu ból d... wśród forumowych trenerów. Fart nie fart, gdyby nie manewr z Bjerre, Wroclaw wygralby w Grudziadzu. A tak to jest 45:44 ;) Żałosne jest to, że jesli zespolowi
      Czytaj całość
      idzie dobrze to chwali sie wyłącznie zawodników, trener to wgl nie potrzebny wtedy, a jak nie idzie to pierwszy do wylotu jest trener.
      • RECON_1 Zgłoś komentarz
        Cwaniactwo cwaniactwem ale gdyby nie szczescie w meczu u siebie ze sparta to obecnie bylby w czarnej D razem z gkm.
        • Całkiem obiektywny Zgłoś komentarz
          @Bonzo65: Przecież Lublin nikogo nie kupił gdy był beniaminkiem (owszem, od połowy sezonu Griszę, który miał przerwę w "życiorysie"), więc ten skarb państwa, to jakieś
          Czytaj całość
          brednie. Motor jechał składem pierwszoligowym. Pamiętasz to, czy tylko z opowieści? A teraz skup się nad powyższym artykułem!!!
          • Atala Zgłoś komentarz
            Gdyby chiało się chcieć - tack så mycket nie byłoby dorabiania ideologii o trenerze szczęściarzu.
            • gooroo30 Zgłoś komentarz
              Może i jest niesamowitym szczęściarzem (chociaż trochę za dużo tych 'przypadków'), ale to też ma znaczenie ;-)
              • ROT Zgłoś komentarz
                Panie Makuch tylko pan nie popuść w spodnie z wrażenia hehe zwykły fart nic więcej
                • Big Lebowski Zgłoś komentarz
                  Jaki cwaniak? Fuks, wywindował Go na cwaniaka roku. A konkretnie, kontuzja Woffindena załatwiła praktycznie sprawę. Potem były już tylko błędy własne Falubazu. Całego sztabu. Żyto.
                  Czytaj całość
                  Jak zawsze. Najlepsze jest mocno schłodzone. Pzdr!
                  • necro butcher Zgłoś komentarz
                    Jaki to niby fenomen? Skrzydlewski coś tam palnął wiele lat temu, powtórzył jeszcze z raz, dwa, a teraz odgrzewa się to od czasu do czasu. Tylko czekać aż Janusz poprowadzi husarię...
                    • speed01 Zgłoś komentarz
                      Jak zobaczyłem tytuł artykuliku to śmiałem się głośno i szczerze przez 10 minut. Ślączka - jaki zawodnik, taki trener. Czyli żaden. Stoliczki utrzymały się dzięki kontuzji
                      Czytaj całość
                      Woffindena. Zielona takiego szczęścia nie miała, to i leci. Tyle w temacie.
                      • Thomas Toruń Zgłoś komentarz
                        Nyctereutes: Jeszcze powiedz nam cwaniaczku jak te trzy ośrodki miały zbudować mocniejsze ekipy jak wszędzie beton. Pomyśl zanim coś palniesz.
                        • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
                          geniusz z niego gdyby nie upadek Woffindena byłby już w Krosnie
                          • Cezariusz Zgłoś komentarz
                            Cwaniak miałby już dawno utrzymanie gdyby należycie wykorzystał potencjał Pawła Miesiąca.
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×