KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Osłabione Lwy nie sprostały Dackarnie [RELACJA]

Dackarna Malilla wykorzystała osłabienie Lejonen Gislaved i pokonała we wtorkowy wieczór zespół spod znaku Lwa 48:42. Jednym z ojców sukcesu był Polak - Maciej Janowski, który zdobył 11 punktów.

Konrad Cinkowski
Konrad Cinkowski
Maciej Janowski WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Maciej Janowski
Przed rozpoczęciem spotkania okazało się, że Lejonen Gislaved wystąpi w tym meczu mocno osłabione. Robert Lambert z powodów prywatnych zmuszony był wrócić do Wielkiej Brytanii, z kolei Jarosław Hampel nie dostał zgody na najbliższe starty w Szwecji ze strony Motoru Lublin. Jego miejsce zajął Mathias Thoernblom.

Gospodarze nie mogli też skorzystać z Jakuba Miśkowiaka, który tego dnia ścigał się w Ostrowie Wielkopolskim w zaległej rundzie DMPJ.

Mimo takich osłabień gospodarze dzielnie bronili się przed atakami Dackarny Malilla. Spotkanie miało dosyć wyrównany przebieg, czego potwierdzeniem może być fakt, że po 9 biegach było 26:28. Później Dackarna zdołała wypracować większą zaliczkę i do biegów nominowanych mieli już sześć oczek przewagi nad rywalem z Gislaved.

ZOBACZ WIDEO Zostanie w Motorze, czy zmieni zespół? Krzysztof Buczkowski mówi o swojej przyszłości!

Dackarna formalnie zwycięstwo zapewniła sobie po remisie w 14. biegu. Wśród gości prym wiodło trio Maciej Janowski - Tai Woffinden - Jason Doyle, którzy w sumie zdobyli 35 punktów. Dla gospodarzy największą zdobyczą może się pochwalić Oliver Berntzon, który przy swoim nazwisku zapisał 14 oczek.

Punktacja:

Lejonen Gislaved - 42 pkt.
1. Rohan Tungate - 7+1 (3,1*,0,0,0,3)
2. Robert Lambert - Z/z
3. Mathias Thoernblom - 7+3 (2*,0,2,1*,1,1*)
4. Oliver Berntzon - 14 (3,2,2,2,3,2)
5. Nicolai Klindt - 7 (1,d,2,2,2,0)
6. Linus Ekloef - 3+2 (1,1*,-,1*,0)
7. Casper Henriksson - 4+1 (1*,3)

Dackarna Malilla - 48 pkt.
1. Maciej Janowski - 11 (2,1,3,3,2)
2. Luke Becker - 6+1 (0,3,0,2,1*)
3. Jacob Thorssell - 4+1 (0,0,1,1*,2)
4. Tai Woffinden - 12+1 (1,3,3,2*,3)
5. Jason Doyle - 12 (3,3,3,3,0)
6. Maksymilian Bogdanowicz - 0 (-,-,0,-)
7. Ricky Kling - 3+2 (2*,0,0,1*)

Bieg po biegu:
1. Tungate, Janowski, Klindt, Becker - 4:2 - (4:2)
2. Berntzon, Thoernblom, Woffinden, Thorssell - 5:1 - (9:3)
3. Doyle, Kling, Ekloef, Klindt (d) - 1:5 - (10:8)
4. Becker, Berntzon, Janowski, Thoernblom - 2:4 - (12:12)
5. Woffinden, Klindt, Ekloef, Thorssell - 3:3 - (15:15)
6. Doyle, Thoernblom, Tungate, Kling - 3:3 - (18:18)
7. Janowski, Klindt, Henriksson, Becker - 3:3 - (21:21)
8. Woffinden, Berntzon, Thorssell, Tungate - 2:4 - (23:25)
9. Doyle, Berntzon, Thoernblom, Bogdanowicz - 3:3 - (26:28)
10. Berntzon, Becker, Thorssell, Tungate - 3:3 - (29:31)
11. Doyle, Klindt, Ekloef, Kling - 3:3 - (32:34)
12. Janowski, Woffinden, Thoernblom, Tungate - 1:5 - (33:39)
13. Henriksson, Thorssell, Kling, Ekloef - 3:3 - (36:42)
14. Tungate, Janowski, Becker, Klindt - 3:3 - (39:45)
15. Woffinden, Berntzon, Thoernblom, Doyle - 3:3 - (42:48)

Czytaj także:
To może być koniec! Istnienie klubu z aż 92-letnią tradycją zagrożone
Miała być bomba i jest! Tai Woffinden zadecydował o swojej przyszłości w PGE Ekstralidze!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×