Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tomasz Adamek o walce z Przemysławem Saletą i największym błędzie w karierze

Już 26 września Tomasz Adamek zmierzy się z Przemysławem Saletą. Przygotowujący się do pojedynku "Góral" udzielił nam wywiadu, w którym opowiada o treningach, porażce z Arturem Szpilką, uchodźcach, emigracji i największym błędzie w karierze.
Artur Mazur
Artur Mazur

WP SportoweFakty: W Polsce jest pan od kilku tygodni. Tęskni pan za Stanami? Gdzie w zasadzie jest teraz pana dom?

Tomasz Adamek: Myślę, że w Stanach. Dom jest tam, gdzie twoja najbliższa rodzina, a żona i dwie córki są właśnie w Ameryce. W Polsce została mama i siostry, ale tak to już Bóg zaplanował, że mężczyzna zostawia dom i zakłada nową rodzinę.

Nie żałuje pan wyjazdu z Polski? Spotykałem imigrantów, którzy mocno żałowali. Jak to jest w pana przypadku?

- Ja nie żałuję tej decyzji, bo dzieci są w tam szczęśliwe. Starsza córka za rok rozpocznie studia, młodsza też chce tam układać swoje życie, dlatego cieszę się i dziękuję Bogu, że mogłem tam wyjechać.

Śledzi pan to, co dzieje się w Polsce?

- Tak, obserwuję wiadomości, ale jakoś szczególnie się w to wszystko nie zagłębiam.

Cały kraj żyje teraz problemem uchodźców z Syrii. Jakie jest pana zdanie na ten temat?

- Oczywiście, słyszałem o tej sprawie. Uchodźcy z Syrii to też ludzie i uważam, że pomoc dla nich powinna przyjść z każdego państwa. Nie powinniśmy się od nich odwracać, powinniśmy pomóc w miarę naszych możliwości. Ale nie możemy przyjąć tylu, na ilu nas po prostu nie stać. Na świecie są bogatsze kraje od Polski - Niemcy, cała Skandynawia. Te państwa mogą sobie pozwolić na więcej.

Pomówmy o boksie. Jest pan w trakcie sparingów przed walką z Przemysławem Saletą na gali Polsat Boxing Night.

- To już końcówka przygotowań. Jestem dobrej myśli, bo dyspozycja jest zadowalająca, forma rośnie z każdym dniem. Za chwilę będziemy zmniejszać obciążenia, żeby łapać świeżość. Mam nadzieję, że 26 września pokażę swoją klasę, stare atuty, dzięki którym wygrywałem walki.

Jest pan z tych sparingów zadowolony?

- Pracowałem z Pawłem Kołodziejem. "Harnaś" ma inny styl od Salety. Sparowałem z nim i jeszcze kilkoma innymi chłopakami - między innymi Mariuszem Wachem. Nie robiłem tego od listopada, ale z każdym dniem było coraz lepiej. Wszystko jednak zweryfikuje ring. Na obecną chwilę jestem z siebie zadowolony. Zdrowie dopisuje, mogę walczyć. Mój główny atut - szybkość - nie zaginął, więc jestem pewien, że mogę wygrywać jak stary Adamek.

Przed pojedynkiem z Arturem Szpilką też pan powtarzał, że będzie pan nieuchwytny, szybki i wygra z każdym. Przegrał pan, a trener Roger Bloodworth powiedział ostatnio, że mentalnie nie był pan w tamtym pojedynku obecny.

- Czegoś na pewno zabrakło. Nie wiem tak naprawdę, co nie zagrało. Na pewno nie miałem szybkości. W swojej karierze doznałem czterech porażek, dlatego że w tych porażkach nie byłem sobą. Każdy wie, że bazuję na szybkości i determinacji. W pojedynku ze Szpilką nie zadawałem ciosów. Nie wiem, być może powodem było przemęczenie, bo trenowaliśmy bardzo ciężko. Przed tamtym pojedynkiem nie badałem się tak, jak robię to teraz w Osadzie Śnieżka. Kuba Chycki przywiózł na obóz całe laboratorium i pilnuje każdego parametru. Być może w pojedynku ze Szpilką tego właśnie zabrakło.

To może być pana ostatni zawodowy pojedynek, przychodzi czas podsumowań. Czy jest coś czego pan żałuje, coś co zrobiłby pan inaczej?

- Gdybym mógł cofnąć czas, to na walkę z Witalijem Kliczką przyleciałbym ze Stanów wcześniej, na 8-9 tygodni przed pojedynkiem. To był mój największy błąd w karierze.

Osobiście uważam, że pana ostatnią dobrą walką była ta z Chrisem Arreolą. Przygotował pana Ronnie Shields, ale było widać rękę Andrzeja Gmitruka. Czy szczerze nie żałuje pan rozstania z Gmitrukiem?

- Nie, ponieważ amerykański styl boksowania, na który przestawił mnie obecny trener, różni się znacznie od europejskiego. Po walce z Arreolą byłem skrajnie wycieńczony, nie byłem w stanie dojść o własnych siłach na kolację. Tylko ja wiem, ile ta walka zabrała mi zdrowia. W ringu się tak nie biega! Trzeba ruszać głową, przesuwać się w lewo, w prawo, a nie skakać przez 12 rund, jak ja to robiłem.

Wtedy jednak wszyscy uwierzyli, że w ciężkiej może pan coś zdziałać. Dan Rafael napisał wówczas: "Adamek jest tak prawdziwym zawodnikiem wagi ciężkiej, jak prawdziwa była krew na twarzy Arreoli".

- To prawda, ale jeśli możesz wygrywać bez silnego eksploatowania organizmu, to jestem za. Nie da się skakać przez 12 rund. Stoczyłbym kilka takich walk i moja kariera skończyłaby się przedwcześnie. Uwierzcie mi, byłem wtedy skrajnie wyczerpany. Stwierdziłem, że tak się nie da walczyć!

Rozmawiał w Osadzie Śnieżka w Łomnicy Artur Mazur

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (11):
  • Kamil Konop Zgłoś komentarz
    Ta walka to żenada roku. Ale będę kibicował salecie bo taki aAdamek który polskie złote wywozić chce za ocean jest dla mnie śmieciem. I jak ma być dobrze w tym kraju jak my Polską kase
    Czytaj całość
    roztrwaniamy za granicą.
    • Mossad Zgłoś komentarz
      A kogo to interesuje? Chyba tylko myslacych inaczej. To jest portal sportowy. Celebryci to na pudelku.
      • tomas68 Zgłoś komentarz
        Szykuje się nam kolejna udawana walka chłopców z przeminęło z wiatrem hehe.
        • uwertura Zgłoś komentarz
          A co z badaniem na doping? Polsatowi nie pasuje bo chodzi o kasę.Dziennikarze tacy kryształowi, uczciwi a nawet nie dotykają tematu.Jedno bagno!
          • mari Zgłoś komentarz
            Panie Adamek, z gęby dupa.
            • Bellini Zgłoś komentarz
              Saleta nie ma nawet 1% szans w tej walce,spodziewać się można jednostronnej masakry ;)
              • Elos Zgłoś komentarz
                Brawo Adamek , super inicjatywa ! A niedawno gadał ale kim ja mam w PL walczyć? te walki nic mi nie dadzą....... a to już 3 walka, kiedy Wach? kiedy Rex? a może do klatki od razu
                Czytaj całość
                wskoczysz Górlau i pozamiatasz ring jeszcze bardziej żałosnym Cyganem , tj. Polish Gripsy. Niezła blachara z Ciebie mistrzu z Gilowic......... historię masz piękną ake koniec kariery żałosny
                • jendker83 Zgłoś komentarz
                  "Mam nadzieję, że 26 września pokażę swoją klasę, stare atuty, dzięki którym wygrywałem walki" - i to chce pan pokazać w walce z prawie 50-letnim rywalem? Śmieszne niestety. Być
                  Czytaj całość
                  może ostatnia walka w karierze świetnego boksera i stanie w niej na przeciwko dekadę STARSZEGO rywala...
                  • uniwersalny-kibic2 Zgłoś komentarz
                    Lepiej się przyznaj ile wziąłeś hajsu za podłożenie się Szmince, odejdź i zachowaj resztki honoru
                    • patgal Zgłoś komentarz
                      Panie Tomaszu, Twój największy błąd w karierze to walki z takimi pajacami jak Szpilka i Saleta... Co się z Panem dzieje? Młodzież trenować, a nie robić z siebie pośmiewisko, ku uciesze
                      Czytaj całość
                      nieżyczliwych Panu ludzi...
                      • intro Zgłoś komentarz
                        NIE PITOL!!!.Po zmianie trenera zostałeś nikim. A waga ciężka to był dla ciebie gwóźdź do trumny
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×