WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Szpilka o wpadce Wawrzyka. "Największy szok, jaki ostatnio przeżyłem"

- To największy szok jako ostatnio przeżyłem - mówi o dopingowej wpadce Andrzeja Wawrzyka Artur Szpilka. W rozmowie ze Sport.tvp.pl popularny pięściarz przekonuje, że jego kolega nie jest kimś, kto świadomie sięgnąłby po niedozwolone środki.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
Newspix / Piotr Kucza / Na zdjęciu: Artur Szpilka

25 lutego w Birmingham w stanie Alabama Wawrzyk miał walczyć o pas mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC ze słynnym Deontayem Wilderem. Czekała na niego szansa na ogromny sukces i wypłata życia. Przez pozytywny wynik badania antydopingowego już nie czeka.

W próbkach pobranych od 29-letniego zawodnika 15 i 16 stycznia w Warszawie wykryto zabroniony steryd anaboliczny - stanozolol. Wawrzyk zarzeka się, że VADA (Dobrowolne stowarzyszenie antydopingowe) nie miała prawa znaleźć w jego organizmie takiej substancji, ale do ringu z Wilderem nie wyjdzie już na pewno. Organizatorzy gali w Alabamie szukają teraz jego zastępcy.

Artur Szpilka, który z "Bronze Bomberem" zmierzył się przed rokiem (przegrał przez nokaut w 9. rundzie), wierzy w niewinność kolegi. - To największy szok jako ostatnio przeżyłem - mówi o jego wpadce w rozmowie ze Sport.tvp.pl.

"Szpila" dodaje, że Wawrzyka zna od dwunastego roku życia i jest przekonany, że świadomie dopingu nie zażył. - To nie ten typ człowieka - podkreśla.

ZOBACZ WIDEO Szczere wyznanie Jędrzejczyk: chciałam skończyć ze sportem

- Andrzej to leniwy, wesoły grubasek – tak, tak wiem jak to brzmi, ale chodzi mi o to, że to nie jest typ, który nagle, pod koniec przygotowań do walki o tytuł, decyduje się na doping. To by mu nigdy nie przyszło do głowy, on przez taką głupotę nie zrezygnowałby z największej wypłaty w życiu - mówi były pretendent do pasa WBC.

Najpopularniejszy polski pięściarz uważa, że w tym przypadku zawiniły odżywki. Wawrzyk i jego promotor Andrzej Wasilewski chcieli przebadać je w Warszawie, ale, jak mówi Szpilka, nikt nie chciał się tego badania podjąć.

- Nike nie chce podważać autorytetu VADA, taka jest prawda. Ja nie mówię, że VADA popełniła jakiś błąd, ale dlaczego Andrzej, który w stu procentach jest przekonany, że nic złego nie zrobił, nie może tego sprawdzić? To jest chore - komentuje Szpilka na łamach Sport.tvp.pl.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Czy uważasz, że Andrzej Wawrzyk świadomie sięgnął po niedozwolone środki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
Sport.tvp.pl

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Uczesany 0
    Teraz przebadajcie tego łysego pajacyka tylko dokładnie bo to garownik i ma sposoby na tuszowanie pewnych spraw
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • foliatek 0
    Zarabiacie duze pieniadze i nie macie odpowiedniego czlowiek od waszego odżywia ???? Przeciez to powinno wygladac tak ze jest odpowiedzialan osoba ktora bierze na bary wszystko to co wlozysz do geby a tobie nie wolno jest nic samemu jesc. Tak wyglada profesjonalizm a nie zabawa w niby sportowcow wychodowanych na salacie. Przestancie sie osmieszac z tym ze nie bierzecie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Yuri_Orlov 0
    Szpulka przestań seplenić... Wilder pokazał Ci jak się tańczy ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)