WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

To jego popisowy numer. Irlandzki showman wraca na ring

- On jest jak stalker, dręczy mnie od trzech lat! - mówił wielki rywal Gary'ego O'Sullivana. Gdy doszło do spotkania dwóch pięściarzy, Chris Eubank Junior został... pocałowany przez swojego "oprawcę". W sobotę szalony Irlandczyk wraca na ring.
Piotr Jagiełło
Piotr Jagiełło
Reuters / Gary O'Sullivan całuje Chrisa Eubanka Juniora podczas konferencji prasowej

Mówią na niego "Kolec", bo potrafi boleśnie ukłuć rywala. 33-letni Gary O'Sullivan (25-2, 17 KO) kontynuuje swój pięściarski marsz i już w sobotę na ringu w Bostonie skrzyżuje rękawice z Nickiem Quigleyem (15-2, 3 KO). Pochodzący z Irlandii pięściarz ma barwny życiorys, ciekawe zainteresowania poza ringiem, a gdy chce wyprowadzić rywala z równowagi sięga po swój popisowy numer. Co najistotniejsze, potrafi też przyłożyć. Transmisja w nocy z soboty na niedzielę tylko w Fightklubie (3:00).

Czułość brutala

O'Sullivan zawodową karierę rozpoczął w 2008 roku, nokautując w szóstej rundzie Petera Dunna podczas gali w Cork. W ósmej walce zastopował już w pierwszej rundzie Polaka Marcina Piątkowskiego, zadając mu najszybszą porażkę w karierze. Legitymując się nieskazitelnym bilansem walk 16-0, w 2013 roku podjął się najtrudniejszego wyzwania w karierze, krzyżując rękawice z mocnym Billym Joe Saundersem (17-0). Z charyzmatycznym Brytyjczykiem przegrał wyraźnie na punkty po dwunastu rundach (109-120, 109-120, 110-119).

Szybko chciał wrócić na zwycięską ścieżkę, ale na kolejny pojedynek musiał czekać prawie rok. Później, w listopadzie 2014 roku spotkał się ze swoim krajanem Anthonym Fitzgeraldem. Podczas konferencji prasowej doszło do wielkiego zamieszania szeroko komentowanego w brytyjskich mediach. O'Sullivan postanowił wkurzyć swojego przeciwnika w wyjątkowy, jak na standardy pięściarskie, sposób.

ZOBACZ WIDEO Znakomity nokaut! Ten cios dokonał dzieła zniszczenia

Obu panów rozpierała energia. Najpierw podczas spotkania "twarzą w twarz" doszło do przepychanek. Chwilę później pięściarze pozowali fotoreporterom i wtedy "Kolec" wyczuł swój moment. Fitzgerald na chwilę spuścił wzrok w kierunku aparatów i nagle otrzymał... całusa (nie był to ostatni taki wybryk O'Sullivana). Zmieszany zawodnik z Dublina w ripoście nie był tak czuły i spoliczkował go. Okazało się, że był to pocałunek przed snem.

Nominacja do nokautu roku

"Fitzey" Fitzgerald słynął z twardej szczęki, ale to co spotkało go w starciu z O'Sullivanem zaskoczyło wszystkich. Irlandczycy zmierzyli się w hali 3Arena w Dublinie podczas gali organizowanej przez potężnego promotora Eddiego Hearna - opiekuna m.in. czempiona wszechwag Anthony'ego Joshuy.

O'Sullivan kapitalnie skalibrował celownik na ciosy podbródkowe i w ten sposób utulił swojego oponenta do snu, nokautując go w zaledwie 75 sekund.

Sposób, w jaki O'Sullivan zastopował rywala spodobał się wielu. Najpierw prowokacyjne opuszczanie gardy, potem założenie rąk na plecy aż w końcu idealny wystrzał. Według serwisu boxingnewsonline ten finisz stał się kandydatem do najbardziej efektownego nokautu 2014 roku na Wyspach Brytyjskich. A sam triumfator raz jeszcze potwierdził, że potrafi z rąk zrobić użytek i co jakiś czas umiejętnie odbezpieczyć granat. I to był początek drogi do konfrontacji o której marzył od dłuższego czasu.

Najpierw dopadł, potem padł

Największa zawodowa próba nadeszła pod koniec 2015 roku. "Kolec" spotkał się wtedy w ringu ze znakomitym Chrisem Eubankiem Juniorem. Syn legendy brytyjskiego boksu już wtedy postrzegany był jako jeden z największych talentów na tym rynku i zawodnik o gigantycznym potencjale. Na tę próbę O'Sullivan polował od kilku lat, co na konferencji prasowej wytknął mu Junior.

- On jest jak stalker, dręczy mnie od trzech lat! Zaczepiał mnie przy każdej możliwej okazji. Wykorzystywał różne sztuczki, żeby tylko się do mnie zbliżyć - komentował krnąbrny Eubank.

Podczas programu telewizyjnego "Gloves are off" doszło do gry psychologicznej i nieprzyjemnej wymiany zdań.

- Czujecie to? Coś tu śmierdzi... A, to zapach strachu unosi się w powietrzu - zaczął Eubank Jr. O'Sullivan nie dał mu dokończyć. - Więc radzę wziąć prysznic, Chris - skwitował.

Dzień przed walką, podczas oficjalnej ceremonii ważenia O'Sullivan znowu to zrobił. Sięgnął po sprawdzoną broń wyprowadzenia rywala z równowagi. Najpierw próbował wystraszyć Eubanka Juniora podczas spotkania twarzą w twarz, a następnie się zbliżył i pocałował go w usta. I znowu nie mógł liczyć na odwzajemnienie czułości.

W ringu spotkali się 12 grudnia, tworząc ringową wojnę. Stroną dominująca, zgodnie z przewidywaniami był Eubank Jr, który imponował kapitalną dynamiką i szybkością. W drugiej rundzie jego bombardowanie o mały włos nie zakończyło się błyskawicznym nokautem, ale Irlandczyk w sobie tylko znany sposób zdołał przetrwać kryzys. I w trzeciej rundzie wypalił fantastycznym prawym sierpowym po którym nogi Eubanka ugięły się. Sensacja była blisko, a faworyt ratował się bezpardonowym klinczem.

Potem sytuacja wróciła do normy, choć zmęczenie narastało po obu stronach - jedno wynikało z zadawanych uderzeń, drugie z przyjmowanych. Po siódmej rundzie O'Sullivan poddał się w narożniku, a Eubank odetchnął (i to dosłownie) z ulgą. Był już bardzo zmęczony.

"Kolec" zapewnia, że wyciągnął wnioski z porażki i dzisiaj jest już innym bokserem o zdecydowanie mocniejszych płucach. Wciąż ma wiele do udowodnienia, ale w razie niepowodzenia na ringu ma na siebie także inny pomysł.

Aktor o "radiowej urodzie"

Na niedługo przed rozpoczęciem kariery w zawodowym boksie O'Sullivan zadebiutował na dużym ekranie. Wystąpił w filmie "Strenght and Honor" w reżyserii Marka Mahona. Produkcja swoją premierę miała podczas prestiżowego festiwalu w Cannes, zdobyła także nagrodą w kategorii "Najlepszy Film" na festiwalu filmowym w Bostonie. Przedstawia historię boksera, który musi złamać dane słowo i wrócić na ring. W głównej roli zagrał ceniony Vinnie Jones.

Swoje epizody O'Sullivan miał w "The Vein Within", "The Last Round", a ostatnio wystąpił w krótkometrażowym romansidle "Bliain". Na razie na swoją główną rolę musi czekać. - Chciałbym dalej rozwijać warsztat aktorski, choć nie da się ukryć… Urodę mam typowo radiową - mówi z uśmiechem.

Transmisja walk O'Sullivan Quigley w nocy z soboty na niedzielę tylko w Fightklubie (3:00).

Piotr Jagiełło


Jak wyglądały sporty walki sprzed setek lat dowiesz się TUTAJ. Niektórzy do dziś toczą walki na miecze!

Czy prowokacje Gary'ego O'Sullivana były trafione?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×