KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Andrzej Fonfara, były mistrz świata: Dzieje się, broń mam cały czas naładowaną!

To, co się dzieje w USA w związku z niechęcią przekazania władzy przez Donalda Trumpa, wzbudza zdumienie na świecie. Jak ta sytuacja może się rozwinąć? - Broń mam naładowaną! - mówi nam Andrzej Fonfara, były mistrz świata w boksie mieszkający w USA.
Piotr Koźmiński
Piotr Koźmiński
Andrzej Fonfara Newspix / ALEKSANDER MAJDANSKI / Na zdjęciu: Andrzej Fonfara

Sytuacja w Stanach Zjednoczonych jest bardzo napięta, a kraj niezwykle podzielony. Nikt chyba nie spodziewał się sytuacji, w której zwolennicy ustępującego prezydenta będą czynnie protestować przeciw opuszczeniu przez niego Białego Domu. Świat jest świadkiem niezwykłych wydarzeń, a przecież w USA mieszka wielu polskich sportowców. WP SportoweFakty zapytały na gorąco Andrzeja Fonfarę o to, jak widzi to, co się właśnie dzieje w tym kraju. Były mistrz świata w boksie nie ukrywa, że sympatyzuje z Donaldem Trumpem. Ale...

Piotr Koźmiński, WP SportoweFakty: W USA dzieją się wyjątkowe rzeczy. Na pewno przyglądasz się sytuacji. Po której jesteś stronie?

Andrzej Fonfara, były mistrz świata w boksie: Jestem generalnie po stronie Donalda Trumpa. Gdybym miał możliwość głosowania, to mój głos oddałbym na niego. To dobry biznesmen, przez wiele lat był bardziej właśnie biznesmenem niż politykiem. I świetnie sobie radził. Ale tak samo oceniam jego zarządzanie krajem. Bo moim zdaniem USA to teraz jak duże przedsiębiorstwo i Trump dobrze to "ogarniał". Jeździłem trochę po kraju, myślę, że tak 75 procent moich znajomych, którzy mają różne biznesy, głosowało na niego. Ja bym mu dał szansę, w sensie drugą kadencję.

A te sceny z Kapitolu?

To, co się teraz dzieje, jest czymś w USA od dawna niespotykanym. Nie wiem, co z tego będzie, ale w razie czego mam broń naładowaną i cały czas przy sobie.

Mówisz serio?

Jak najbardziej! Przeszedłem różne kursy, włącznie z tym, który pozwala chodzić z bronią u boku. Tu nie ma żartów. Choć to, że masz "guna", nie świadczy, że masz zgrywać bohatera. Na ostatnim kursie, tu u mnie w Chicago, instruktor, zresztą były policjant, Polak z pochodzenia, mówił, żeby nie kozaczyć. To, że masz broń, nie znaczy, że masz się rzucać na tych, którzy na przykład napadają na sklep. Masz przede wszystkim myśleć zdroworozsądkowo.

A co to znaczy myśleć zdroworozsądkowo, jeśli chodzi o wyborców Trumpa, do których, jak sam mówisz, byś się zaliczał?

No nie ma sensu według mnie wszczynać awantur. OK, ja widziałem wszystkie te filmiki, to mówienie, że wybory zostały sfałszowane, ale bądźmy szczerzy - nie ma na to żadnych poważnych dowodów. I mówię to jako zwolennik Trumpa! Według mnie to, co on robi teraz, to podburzanie, szczucie ludzi na siebie: to jest niepotrzebne, niczemu dobremu to nie służy. Trzeba wziąć na klatę przegraną i tyle. A przy okazji - nie sądzę, aby Biden był też jakąś katastrofą, najgorszym prezydentem w historii czy coś w tym stylu. Wolałem Trumpa, ale i Bidena zaakceptuję.

Awantura o przywództwo to jedno, a jak u was z koronawirusem?

A daj spokój! Przywieźliśmy go z Polski, ja z ojcem. Pochorowała się cała moja rodzina, na szczęście większość bezobjawowo. Choć tata przeszedł ciężej, był nawet w szpitalu. Ale wyszedł z tego.

Zaszczepisz się?

Powiem tak: nikogo nie będę ani zachęcał, ani zniechęcał. Twoje ciało, sam decyduj. Ja w tym momencie nie odczuwam potrzeby szczepienia. Przeszedłem chorobę, mam antyciała... I tyle.

To jeszcze dwie sprawy. Legia i boks.

Co do Legii: wiadomo, że jestem jej wielkim kibicem. I wiadomo, że Legia będzie mistrzem Polski. Trener Czesiu według mnie to "ogarnie", sprawdza różne schematy. Bardzo mu kibicuję, bo chcę, żeby mój ukochany klub wygrywał.

W bramce Legii stoi taki doświadczony bramkarz, z niezłym CV. Może słyszałeś o nim. Według ciebie po sezonie powinien skończyć karierę, czy jednak podpisać nowy kontakt?

Nie podpuszczaj mnie, wiadomo, że chodzi o mojego przyjaciela, Artura Boruca. Powiem tak, kilka piłek w Legii obronił i jeszcze kilka obroni. Ale ja go jako drugiego nie widzę, nie ta ambicja. A zatem, albo jako pierwszy, albo... na przykład MLS. Chodzi mi coś takiego po głowie.

A co z boksem? Teraz modne są powroty...

Nie, dziękuję. Na emeryturze jest mi bardzo dobrze. Nie ma sensu tego zmieniać.

Nie żyje kobieta postrzelona na Kapitolu >>

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×