WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pechowy finał Polaków. Virtus.pro przegrał z SK Gaming na EPICENTER 2017

Niestety, drużyna Virtus.pro przegrała w ostatnim etapie turnieju EPICENTER 2017, którego finał został rozegrany 29 października w Sankt Petersburgu. Polacy ulegli brazylijskiemu SK Gaming, mimo naprawdę dużych szans na wygranie meczu.
Jakub Madej
Jakub Madej
Getty Images / Fot. ELEAGUE

Pierwsze miejsce w turnieju EPICENTER 2017 rozgrywanym w Sankt Petersburgu zajęła drużyna SK Gaming, która po pięciu mapach pokonała Virtus.pro. Brazylijczycy za zwycięstwo otrzymali 250 tysięcy dolarów, Polacy natomiast 100 tysięcy dolarów.

Spotkanie trwało blisko siedem godzin i było naprawdę wyrównane. Świetne chwile mieli zarówno reprezentanci SK Gaming, jak i zawodnicy grający pod naszą flagą. Ostatecznie jednak mecz wygrali Brazylijczycy rezultatem 3:2 (10:16, 16:6, 19:16, 12:16, 22:18).

Świetny początek na Mirage

Bardzo dobrze rozpoczęła finał drużyna Virtus.pro, która broniąc bombsite'y zdobyła aż pięć punktów z rzędu. Dopiero wtedy SK Gaming obudzili się i zdobyli pierwsze "oczko". Polacy jednak nie odpuszczali i kolejnymi wygranymi rundami wprowadzali rywali w kłopoty, który zmuszeni byli grać na pistoletach. Przed zmianą połów widniał wynik 10:5 na korzyść Virtus.pro.

Podobnie wyglądała druga połowa. Polacy świetnie rozegrali pistoletówkę i po chwili prowadzili już 13:5. Brazylijczycy przez cały czas czuli jednak, że mogą nadrobić straty i zdobyli aż pięć punktów. Dopiero wtedy Virtus.pro obudzili się i zwyciężyli pierwszą mapę 16:10.

Łatwa wygrana Brazylijczyków

SK Gaming poczuli presję i od pierwszych strzałów zaczęli prowadzić na drugiej mapie, którą było Inferno. Brazylijczycy świetnie radzili sobie w każdej płaszczyźnie gry, co doprowadziło do ich prowadzenia 9:6 w pierwszej połowie drugiej rozgrywki.

Druga połowa to gra do jednej bramki. Problemy finansowe nie pozwoliły Polakom na dobre wejść w rozgrywkę, w związku z czym tracili punkt za punktem. Do samego końca mapy Virtus.pro grali na zaledwie części ekwipunku, a SK Gaming zdobywali kolejne punkty. Siedem "oczek" z rzędu i zwycięstwo 16:6 doprowadziło do wyrównania w tym spotkaniu.

Festiwal niewykorzystanych szans

Pierwsza połowa mapy Train wskazywała na to, że Virtus.pro zdobędzie drugi punkt w niedzielnym meczu. Polacy w pełnym skupieniu zdobywali kolejnego "oczka" i przed zmianą stron prowadzili aż 12:3, dając fanom ogromne nadzieje.

Po zmianie stron role się odwróciły. Przewagę szybko zyskali Brazylijczycy, który zdobywali kolejne punkty. Virtusi byli blisko wygrania tej mapy, stawiając pod koniec wszystko na jedną kartę. To się jednak nie opłaciło, a SK Gaming cieszyło się z dogrywki, odrabiając dziewięciopunktową stratę.

W dogrywce kibice zobaczyli dosłowny festiwal niewykorzystanych szans. Drobnymi błędami Virtus.pro stracili dwa punkty, dzięki szczęściu zyskali jeden, jednak w kolejnych minutach Polacy popełnili kolejne pomyłki, przegrywając ostatecznie mappę.

Polacy wyrównują, będą ogromne emocje

Pierwsze punkty w świetny sposób zdobyli Virtusi, jednak bardzo szybko do gry wrócili reprezentanci SK Gaming, którzy wysunęli się na prowadzenie. Do zmiany połów Polacy schodzili z trzypunktową stratą, którą za wszelką cenę postanowili odrobić.

Bardzo dobry początek dał zawodnikom Virtus.pro przewagę finansową, która miała wpływ na dalszy rozwój meczu. Kolejne punkty powodowały coraz większe emocje, a Polacy doprowadzili do wyrównania. Nerwową końcówkę zagwarantowali kibicom Brazylijczycy, którzy odrabiali straty, jednak w końcu Virtus.pro zdobyło szesnasty punkt zwyciężając mapę Cache.

Dwie dogrywki, ogromne emocje na sam koniec

Szybkie trzy punkty na Cobblestone zdobyli SK Gaming, wysuwając się na prowadzenie, niepokojąc jednocześnie fanów polskiej drużyny. Virtusi wrócili jednak do gry, wygrywając aż siedem rozgrywek z rzędu i wysuwając się na prowadzenie. W pierwszej połowie Polacy wygrywali jednak zaledwie jednym punktem.

Nerwowe rundy rozgrywało Virtus.pro w decydujących rozgrywkach. SK Gaming za każdym razem jednak odpowiadało i obie drużyny zdobywało na zmianę po kilka punktów. Do wyrównania doprowadzili Brazylijczycy oraz "boltz", który w decydującym momencie zabił aż czterech przeciwników.

Ogromnym spokojem pochwalili się reprezentanci Virtus.pro w decydujących rozgrywkach. Świetna współpraca dała Polakom prowadzenie 18:16, przy którym wychodzili oni do decydujących meczy. SK Gaming zdobyło jednak siedemnaste "oczko", a Virtus.pro wychodziło do kolejnego punktu turniejowego. Ten jednak został stracony, mimo przewagi dwóch graczy w pewnym momencie. SK Gaming wygrało pierwszą dogrywkę.

Ostatnie minuty meczu rozgrywane były tylko pod dyktando SK Gaming. Polacy nie zdołali zdobyć żadnego punktu, który dałby jeszcze szanse na odwrócenie losów spotkania. Brazylijczycy z zimną krwią do samego końca zdobywali kolejne fragi, które doprowadziły ich do zwycięstwa.

Statystyki SK Gaming:

SK Gaming K-D +/- ADR KAST RATING
Marcelo "coldzera" David 130-92 +38 80.7 76.8% 1.27
Ricardo "boltz" Prass 114-98 +16 83.4 75.5% 1.16
Fernando "fer" Alvarenga 111-109 +2 86.9 60.9% 1.11
Gabriel "FalleN" Toledo 103-92 +11 74.6 70.2% 1.08
Epitacio "TACO" de Melo 78-104 -26 60.9 69.5% 0.83

Statystyki Virtus.pro:
Virtus.pro K-D +/- ADR KAST RATING
Filip "NEO" Kubski 119-103 +16 91.2 64.2% 1.16
Janusz "Snax" Pogorzelski 102-104 -2 75.0 70.9% 1.08
Paweł "byali" Bieliński 105-110 -5 80.6 65.6% 1.02
Jarosław "pashaBiceps" Jarząbkowski 93-110 -17 65.0 64.9% 0.92
Wiktor "TaZ" Wojtas 75-109 -34 55.6 64.9% 0.78

G2 Esports z trzecim miejscem w turnieju

Trzecie miejsce EPICENTER 2017 zdobyła francuska drużyna G2 Esports, która po wyrównanym spotkaniu pokonała Astralic 2:1 (14:16, 16:14, 16:11). Mimo przegranej, zdecydowanie najlepsze spotkanie rozegrał Nicolai "device" Reedtz.

Statystyki meczu o 3. miejsce drużyny G2 Esports:

G2 Esports K-D +/- ADR KAST RATING
Nathan "NBK-" Schmitt 66-53 +13 85.3 69.0% 1.18
Richard "shox" Papillon 62-56 +6 85.0 75.9% 1.18
Dan "apEX" Madesclaire 64-57 +7 75.3 64.4% 1.04
Alexandre "bodyy" Pianaro 52-61 -9 69.9 67.8% 0.96
Kenny "kennyS" Schrub 52-60 -8 66.6 75.9% 0.95

Statystyki meczu o 3. miejsce drużyny Astralis:
Astralis K-D +/- ADR KAST RATING
Nicolai "device" Reedtz 82-55 +27 94.0 72.4% 1.36
Peter "dupreeh" Rasmussen 61-63 -2 81.0 66.7% 1.12
Markus "Kjaerbye" Kjaerbye 53-61 -8 71.4 71.3% 0.94
Andreas "Xyp9x" Hojsleth 48-57 -9 63.1 66.7% 0.88
Lukas "gla1ve" Rossander 43-61 -18 58.9 62.1% 0.83

Drużyna Astralis zajmując czwarte miejsce w turnieju wzbogaciła się o 30 tysięcy dolarów, członkowie G2 Esports zarobili natomiast dwa razy więcej od swoich rywali.

ZOBACZ WIDEO: Ogromny błąd rywala dał bramkę Napoli. Zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy Virtus.pro wróci do rozgrywek na najważniejszych turniejach na świecie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.