Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

La Furia Roja przed szansą na obronę tytułu! - relacja z meczu Portugalia - Hiszpania

Hiszpanie staną przed szansą obronienia tytułu mistrzów Europy! Podopieczni Vicente del Bosque pokonali Portugalię w konkursie rzutów karnych i wystąpią w niedzielnym finale w Kijowie.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

Pierwsze minuty były dość spokojnie. Ekipa hiszpańska miała inicjatywę i wymieniała mnóstwo podań. Nie przekładało się to jednak na sytuacje strzeleckie. Portugalczycy natomiast byli przyczajeni i czyhali na okazję do kontry.

Boczni obrońcy La Furia Roja mieli duże problemy z upilnowaniem na skrzydle Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Realu Madryt był kryty przez kilku rywali, ale nic sobie z tego nie robił i łatwo przedzierał się pod pole karne Ikera Casillasa. Sęk w tym, że jego dośrodkowania nie były odpowiednio wykorzystywane i brakowało groźnych strzałów.

Hiszpanie mogli skarcić przeciwników już w 9. minucie. Wówczas Alvaro Negredo wyłożył piłkę Alvaro Arbeloi, ale ten - mierząc pod poprzeczkę - spudłował z 14 metrów. Celowniki mistrzów świata były zresztą totalnie rozregulowane. Dość powiedzieć, że piłkarze Vicente del Bosque już do końca pierwszej połowy nie oddali celnego strzału, co jak na zespół tej klasy było niebywałym "wyczynem".

Przed przerwą nadmiaru emocji nie było, bo żadna z drużyn nie podejmowała ryzyka. Na początku drugiej części obraz gry był podobny, tyle że Hiszpanie spisywali się coraz gorzej. Nie potrafili zmęczyć przeciwnika długim utrzymywaniem się przy piłce i popełniali błędy, których nie zdołali jednak wykorzystać Ronaldo i spółka.

68. minuta przyniosła dopiero pierwsze celne uderzenie w wykonaniu La Furia Roja. Z dystansu przymierzył Xavi Hernandez, lecz posłał futbolówkę w sam środek bramki, nie sprawiając Rui Patricio żadnych problemów. Już do końca regulaminowego czasu gry obaj golkiperzy nie mieli wiele pracy.

Sędzia Cuneyt Cakir zarządził zatem dogrywkę. Pierwsza jej część upłynęła pod znakiem lekkiej przewagi La Furia Roja. Efektem była doskonała sytuacja ze 104. minuty. Andres Iniesta zamykał płaskie dośrodkowanie z lewego skrzydła, uderzył po ziemi z 7 metrów, jednak kapitalnie między słupkami spisał się Rui Patricio.

Druga połowa dogrywki to już absolutna dominacja zespołu hiszpańskiego. Podopieczni Vicente del Bosque atakowali bokami boiska, siejąc popłoch w defensywie rywala. Aktywny był zwłaszcza Jesus Navas, ale zarówno jego, jak i innych zawodników La Furia Roja zdołali powstrzymać portugalscy defensorzy. Efekt? Losy awansu do finału rozstrzygnęły się w rzutach karnych.

Początek konkursu był zaskakujący, bowiem całkiem niezłe uderzenia Xabiego Alonso i Joao Moutinho kapitalnie obronili bramkarze. Później mieliśmy pięć trafień z rzędu, aż w końcu przy stanie 2:3 w poprzeczkę huknął Bruno Alves. Po chwili Cesc Fabregas pokonał Rui Patricio i wyznaczony jako ostatni Ronaldo nie miał już okazji, by podejść do piłki ustawionej na "wapnie".

Tymczasem zwycięzcy padli sobie w objęcia. Mistrzowie Europy z 2008 roku mieli się z czego cieszyć. Awans do finału przyszedł im bowiem z trudem. Portugalczycy postawili poprzeczkę bardzo wysoko i tylko niuanse zdecydowały, że pojadą do domu. Z kolei La Furia Roja staną przed szansą obrony tytułu. Wszystko rozstrzygnie się w niedzielę na stadionie w Kijowie.

Portugalia - Hiszpania 0:0, rzuty karne 2:4

rzuty karne:
X - Xabi Alonso
X - Joao Moutinho
0:1 - Andres Iniesta
1:1 - Pepe
1:2 - Gerard Pique
2:2 - Luis Nani
2:3 - Sergio Ramos
X - Bruno Alves
2:4 - Cesc Fabregas

Składy:

Portugalia: Rui Patricio - Joao Pereira, Pepe, Bruno Alves, Fabio Coentrao, Raul Meireles (112' Silvestre Varela), Miguel Veloso (106' Custodio), Joao Moutinho, Luis Nani, Cristiano Ronaldo, Hugo Almeida (81' Nelson Oliveira).

Hiszpania: Iker Casillas - Alvaro Arbeloa, Gerard Pique, Sergio Ramos, Jordi Alba, Xavi Hernandez (87' Pedro Rodriguez), Sergio Busquets, Xabi Alonso, David Silva (60' Jesus Navas), Alvaro Negredo (54' Cesc Fabregas), Andres Iniesta.

Żółte kartki: Fabio Coentrao, Pepe, Joao Pereira, Bruno Alves, Miguel Veloso (Portugalia) oraz Sergio Ramos, Sergio Busquets, Alvaro Arbeloa, Xabi Alonso (Hiszpania).

Sędzia: Cuneyt Cakir (Turcja).

Widzów: 47 400.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

  • kicajrze Zgłoś komentarz
    no to ja szanuje Twoje zdanie i zostaję przy swoim.
    • Lingnau Zgłoś komentarz
      messi to łajza!!!!!
      • Krzysztof0909 Zgłoś komentarz
        Niech przestanie szokować ludzi ile to celebrytek nie zaliczył. Niech przestanie robić fochy bo mu żel z włosów spadł - wtedy ludzie bo będą cenili za to jakim człowiekiem i
        Czytaj całość
        piłkarzem. Na razie cenią go za to jakim jest piłkarzem. Jako człowiek zachowuje się jak burdelowiec.
        • daveed Zgłoś komentarz
          wiecie, co dla mnie jest najbardziej żenujące? te wszystkie obraźliwe komentarze pod adresem CR7 oraz różne fotki płaczącego Cristiano po finale w 2004 roku, które w kilka minut po meczu
          Czytaj całość
          obiegły internet. OHYDA - jak można mieć satysfakcje z czegoś takiego, ale polski kibic o dziwo ją ma i to jest przykre. co do meczu, to faktycznie CR7 niewiele pokazał, ale cała drużyna Portugalii wspięła się na wyżyny umiejętności, ale i to okazało się za mało. a co do porównań CR7 i Leo, to ich się nie da porównać. Messi nigdy nie będzie takim atletą jak CR7, a CR7 nigdy nie bedzie miał takiej lekkości strzelania bramek i talentu, jak Messi. każdy z nich jest mistrzem w swojej kategorii. no i jak na razie Leo też niewiele osiągnął z reprezentacją, więc pod tym kątem wychodzą na remis.
          • luksin Zgłoś komentarz
            i bardzo dobrze ze wygrala hiszpania...na 99% czeka nas swietny final niemcy-hiszpania...
            • Arcadius Zgłoś komentarz
              Niestety... Mam nadzieję że w finale wreszcie dostaną po dupie.
              • Nicolas26 Zgłoś komentarz
                Według mnie awansowała drużyna lepsza,cieszę się z tego! Co do tych wyzywających CR7 to szkoda na nich słów... Powinien być na SF jakiś przesiew komentarzy bo czytanie tekstów taki
                Czytaj całość
                niskich lotów nie ma nic wspólnego ze sportem ;/
                • BKS 1920 Zgłoś komentarz
                  Szkoda,że hiszpanka weszła,ale mam nadzieję,że Niemcy wejdą i wyjaśnią kto jest mistrzem-Niemcy grają jak narazie najlpeszą piłkę i oby tak dalej
                  • liber772 Zgłoś komentarz
                    Brawo Hiszpania czekalem na kolejny final i mam nadzieje ze obronicie tytul licze na was Iker rulezzz :)
                    • slawek-80 Zgłoś komentarz
                      Jak na razie te mistrzostwa są bardzo przewidywalne, poza nielicznymi niespodziankami w fazie grupowej faworyci przeszli dalej, także faza pucharowa obyła się bez sensacji. Mogą się
                      Czytaj całość
                      cieszyć jedynie osoby grające w zakładach bukmacherskich (ja także) ponieważ grając na faworytów można było zgarnąć niezłą kasę.
                      • arti Zgłoś komentarz
                        Na początek do OKC: kolego Ty chyba nie słuchałeś komentatora TVP, który był do końca bardzo stronniczy i wyraźnie kibicował Portugalii. "Podniecał" się nawet tym że Ronaldo wyrzuca
                        Czytaj całość
                        piłkę z autu, podkreślając co za cudowne zagranie Christiano, Teraz o samym meczu, wygrała drużyna zdecydowanie lepsza pod każdym względem. O ile jeszcze 1 połowa była wyrównana, to tak od 60 min. zdecydowanie przeważali Hiszpanie, a w dogrywce to był już mecz tylko jednej drużyny. W tym miejscu warto by było żeby koledzy zachowali obiektywizm, skoro po meczu Anglia-Włochy, stwierdziliście że wygrała drużyna lepsza, tego samego oczekuję teraz. Na koniec słowo o Ronaldo, można powiedzieć że zagrał w tym meczu, ale niestety CR7 król jest tylko jeden i jest nim MESSI. Pozdrawiam wszystkich kibiców i apeluje o obiektywizm, oraz bardzo Was proszę nie kierujcie się w ocenach żenującymi komentarzami sprawozdawców telewizyjnych. Nasza piłka sięga dna, ale dziennikarze są już pod nim.
                        • HoueK Zgłoś komentarz
                          Ha! Drugi raz byłem za zwycięstwem drużyny, w której gra Ronaldo i drugi raz im nie poszło (wcześniej 1/2 finału LM). No cóż, jak Platini coś powie to tak ma być ;)
                          • Mrówa Zgłoś komentarz
                            Znowu bez niespodzianki. Jutro też pewnie Włosi ze swoimi dwoma godzinami w nogach z ćwierćfinału dadzą się zajechać niemcom. Brakuje zaskoczenia.
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×