KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kacper Kozłowski. 17-latek z darem od Boga. Na EURO nie jedzie w roli turysty

- Kacper Kozłowski ma szansę, by zagrać. Turniej jest długi i liczę, że nam pomoże - mówi selekcjoner Paulo Sousa, który zdecydował się zabrać na mistrzostwa Europy zaledwie 17-letniego zawodnika Pogoni Szczecin.

Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Kacper Kozłowski Getty Images / Mikolaj Barbanell/SOPA Images/LightRocket / Na zdjęciu: Kacper Kozłowski
- Na pewno wiedzieliśmy, że kwestią czasu jest, by Kacper Kozłowski trafił do kadry. Trzeba jednak pamiętać, że rok temu po wypadku leżał długo w szpitalu i było sporo obaw, czy i jak szybko wróci do dobrej dyspozycji. Wrócił bardzo szybko - opowiada Robert Kolendowicz, były koordynator akademii w Pogoni Szczecin, a obecnie asystent trenera pierwszej drużyny Kosty Runjaicia.

Wiek bez znaczenia

Najmłodszym reprezentantem Polski na mistrzostwach świata w Rosji był 21-letni Dawid Kownacki. Na EURO 2016 był to Bartosz Kapustka, 19-latek. Cztery lata wcześniej do kadry dostał się będący w tym samym wieku Rafał Wolski. Na mistrzostwa do Austrii i Szwajcarii ówczesny selekcjoner Leo Beenhakker zabrał Michała Pazdana, czym wywołał niemałe poruszenie. Podobnie jak Paweł Janas, który zabrał na mundial w Niemczech 21-letniego Łukasza Fabiańskiego.

W składzie Jerzego Engela (2002 rok) zabrakło zawodników poniżej 23. roku życia. W czasach powojennych najmłodszym zawodnikiem, który pojechał na duży turniej, był Andrzej Iwan, 18-latek, którego na mundial (1978 r.) w Argentynie zabrał Jacek Gmoch. Ale żeby znaleźć w kadrze na turniej 17-latka, musimy cofnąć się aż do 1938 roku. Wówczas w składzie drużyny narodowej na francuski mundial znalazł się zawodnik Ruchu Chorzów Walter Brom.

ZOBACZ WIDEO: Gdzie Tomasz Kędziora widzi się w drużynie Paulo Sousy? "Nie mam z tym problemu"

A jednak obecność młodego Kacpra Kozłowskiego w kadrze na tegoroczne mistrzostwa Europy nikogo specjalnie nie zaskoczyła. - Wiek nie ma znaczenia. Albo jakość jest wysoka, albo nie. Potencjał można realizować w różny sposób. Mam nadzieję, że jego mentalność pomoże w tym - zaznaczył Paulo Sousa, selekcjoner reprezentacji Polski.

Gdy zapytaliśmy, czy młody zawodnik Pogoni Szczecin jedzie jako kandydat do gry, czy też po to, żeby nabrać doświadczenia turniejowego, portugalski szkoleniowiec sprawiał wrażenie zdziwionego pytaniem.

- Ma szansę, żeby zagrać. Po tym, co nam pokazał w treningach w marcu, uznałem, że podjąłem dobrą decyzję. Silny, dobry technicznie. Czasem, pewnie ze względu na wiek, wybiera złe rozwiązania, jednak turniej jest długi i liczę, że nam pomoże - zaznaczył Sousa.

Grał ze starszymi

Ofensywny pomocnik Pogoni miał bardzo dobry sezon. Może na pierwszy rzut oka liczby tego nie pokazują, bo miał zaledwie jedną bramkę i trzy asysty, ale bardziej wnikliwe statystyki już zaznaczają wkład młodego zawodnika w trzecie miejsce drużyny na koniec sezonu ligowego. Kozłowski w rundzie jesiennej był tym zawodnikiem, który potrafił za pomocą dwóch, trzech zwodów zdobyć teren jak mało który piłkarz w lidze. Skuteczniejszy pod tym względem był jedynie Michał Karbownik, który wyjechał do Anglii.

- Bramki i asysty? Spokojnie, to przyjdzie, to kwestia czasu. Dopiero wchodzi w dużą piłkę, proszę wrócić z tym pytaniem za kilka miesięcy - śmieje się Kolendowicz.

Dobra dyspozycja zawodnika została dostrzeżona przez Sousę, który powołał zawodnika na mecze eliminacji mistrzostw świata i nawet dał mu zadebiutować. Na razie 17 minut z Andorą, ale to zawsze coś. Tak naprawdę było oczywiste, że Kozłowski zagra w kadrze narodowej, nie było tylko jasne, że jeszcze przed odebraniem dowodu osobistego.

Młody zawodnik Pogoni od lat miał imponujące warunki fizyczne. Choć nie jest wysoki, to bardzo silny, co pozwalało mu zawsze grać ze starszymi. Jako 15-latek grał w Centralnej Lidze Juniorów z chłopcami mającymi po 18 i 19 lat. W tym samym czasie w kadrze narodowej do lat 17 już był jednym z liderów, strzelał bramki, zaliczał asysty. W tym samym okresie dostał szansę debiutu w trzecioligowych rezerwach Pogoni i spokojnie dał sobie radę.

W spotkaniu z Wdą Świecie zdobył bramkę i zaliczył asystę. Dariusz Adamczuk, dyrektor akademii Pogoni Szczecin: - Nie było sensu dłużej go trzymać w piłce młodzieżowej. Mogliśmy wygrać mistrzostwo Polski juniorów, ale przecież nie o to chodzi.

Kozłowski piął się w górę. W tym sezonie w ekstraklasie już sygnalizował gotowość do poważnego grania. Oczywiście mógłby jeszcze poczekać na szansę, tym bardziej że nie jest jeszcze zawodnikiem, który decyduje o obliczu Pogoni. A jednak Paulo Sousa uznał, że nie ma to sensu, zwłaszcza że zawodnika oglądają regularnie skauci z najlepszych klubów Europy.

- Kacper to brylant, dostał od Boga to, na co inni musieliby pracować 100 lat, a i tak wątpliwe, czy by wypracowali. Mówimy, że w Polsce nie produkujemy zawodników kreatywnych, no więc on jest wyjątkiem. Szybkie decyzje, nawet bardzo szybkie. Zawsze w tym przewyższał zawodników, z którymi grał. Nie mówię, że rówieśników, bo przecież zawsze grał ze starszymi. Do tego dochodzi świetna technika użytkowa – opowiada Kolendowicz.

Szybszy od innych

W poprzednich sezonach powoli wchodził do kadry pierwszego zespołu, w sumie zaliczył 4 mecze w ekstraklasie. W tym sezonie zaliczył ich już 20. - Do drużyny wchodził, mając 15 lat. Potrzebował kilku treningów, by się wdrożyć, potem już zaczął pokazywać atuty. On się bardzo szybko adaptuje. W ostatnim sezonie zrobił ogromny postęp, jeśli chodzi o grę w defensywie, ale też bardzo poprawił się motorycznie - zauważa asystent Runjaicia.

Kozłowski jest jednym z tych zawodników, którzy utrzymują największą średnią prędkość w drużynie, znacznie poprawił też liczbę sprintów. A to o tyle ważne, że Pogoń pod względem motorycznym jest w ligowej czołówce.

- Kacper cały czas się rozwija, na pewno to powołanie pozwoli mu rozwinąć się jeszcze bardziej, złapie jeszcze więcej pewności siebie i myślę, że da sobie radę. To był zawsze chłopak z dużą pewnością siebie, świadomy. Ale nie odbijało mu. Jak żyjesz od najmłodszych lat pod obserwacją wielkich klubów, musisz nauczyć sobie z tym radzić. Pracowałem kilka lat jako koordynator akademii i widziałem wiele wielkich talentów w najlepszych polskich klubach. Ale on był zawsze na innym poziomie. Myślę, że on to wie - twierdzi Kolendowicz.

Czy Kacper Kozłowski zagra podczas tegorocznych mistrzostw Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (23)
  • yendrek Zgłoś komentarz
    to Bóg takie rzeczy daje? i takim bezbożnikom też /wymienić?/. Ale ciebie dziennikarzu pominął, bo daru "pisania" ci nie dał!
    • hunter071 Zgłoś komentarz
      sami sie wybija przed turniejem
      • olałwas Zgłoś komentarz
        Tak , dostał dar od boga i pewnie od PISu . Gdyby nawet nie trenował to i tak by był pewnie mistrzem bo tak chciał Bóg .
        • Arek1500 Zgłoś komentarz
          Siatkarze sa na szczycie. W rezerwowym skladzie rozbijaja Wlochów, ktorzy mają najmocniejsza lige siatkowki. A kopacze mogą tylko pomarzyc Nawet porzadnego skladu nie potrafia sformułowac.
          • Arek1500 Zgłoś komentarz
            Pilka nożna w Polsce lezy na samym dnie Świadczy o tym,że jak zabraklo Piatka czy moze Milika To zostalismy bez napastników . Bo Kownackiego napastnikiem nazywac nie mozna Łamaga pierwszej
            Czytaj całość
            wody Juz sam fakt ,ze rezerwowy 2 ligowej Fortuny znalazl sie w kadrze narodowej to zart. Ostatnie sukcesy polscy pilkarze odnosili 40 lat temu. Dzis maja po 60-70lat. Kiedy doczekamy se najlepszego ataku na swiecie jak kiedys Gadocha, Lato, Szarmach I do pomocy Deyna. I w zanadrzu jeszcze najlepszy polski pilkarz w historii Lubanski.
            • Ireneusz1949 Zgłoś komentarz
              piłka ma sens tylko jako sport masowy, dzielnicowy, lokalny, to ze jakiś chłopiec ma sprawniejsze nogi do niczego nie prowadzi, to tylko budzi niezdrowe nacjonalizmy i kiboli na ulicach.
              • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                Polska piłka jest dwadzieścia lat za murzynami. Cieszymy się z sukcesu Lewandowskiego, który pisze historie niemieckiej piłki i pobija kolejne rekordy, podczas gdy polski futbol leży i
                Czytaj całość
                kwiczy, od ponad 40 lat nie odnotowano w tej dyscyplinie żadnego sukcesu. To trochę tak, jakby oglądać polskie filmy wojenne, na których pokazywani są bohaterowie, którzy potrafią wszystko - a cała śmieszność i żenada polega na tym, że pomimo, że mieliśmy takich bohaterów przegraliśmy wszystkie wojny, bitwy i powstania. I tak samo jest z piłką nożną.
                • zbych22 Zgłoś komentarz
                  ME i całe zamieszanie wokół Kacpra Kozłowskiego będzie dla niego testem profesjonalizmu i podejścia do zawodu piłkarza. Jestem za, a czas pokaże na ile talent spełni się.
                  Czytaj całość
                  "Brylantów" i "Diamentów" medialnych mieliśmy i mamy w bród. Z czasem talenty zamieniały się w beztalencia i zwykłych wyrobników.
                  • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
                    Czemu tak ch...o gramy skoro mamy takie talenty, a nawet Najlepszego Piłkarza Świata?
                    • Staniq Zgłoś komentarz
                      I będzie tak jak z Kapustką, Milikiem i innymi. Sława i przekonanie o własnym talencie rozjebią im głowę, co się przełoży na gwiazdorzenie, a nie granie w teamie. Powinien znaleźć
                      Czytaj całość
                      się w drużynie, która nauczy go grać w zespole i walczyć do końca. Charakteru nabiera się zaczynając z ławki rezerwy, bo wtedy zacięcie do treningu się wzmaga.
                      • Roch Zgłoś komentarz
                        "Dostał dar od Boga". Takiego talentu w Polsce nie było od dawna" A Lewandowski to już w odstawkę. Może wypadałoby napisać od czasów Lewandowskiego panie Marek
                        Czytaj całość
                        Wawrzynowski 27 Maja 2021, 21:13
                        • Teddy Boy Zgłoś komentarz
                          Turniej może jest długi ale po trzecim meczu "o honor" nasze orły resztę obejrzą w telewizji
                          • darek pe Zgłoś komentarz
                            Kolejny talent idzie na szafot, dajmy mu czas, niech jeszcze gra i sie rozwija w kadrze z juniorami - tam gdzie jego miejsce, Sousa widac nie zna naszej mentalnosci, zaraz bedzie w mediach jego
                            Czytaj całość
                            codzienna cena w rankingu i raz dwa sie skonczy, bo takiej presji nikt nie wytrzyma.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×