KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wielkie przełamanie Zielińskiego. Tego oczekiwał Sousa

Piotr Zieliński, strzelając gola w sparingu z Islandią, przełamał niemoc, która trwała ponad 1000 dni. Ostatnią bramkę zdobył, gdy jako selekcjoner debiutował Jerzy Brzęczek. Paulo Sousa wymaga za to liczb od rozgrywającego Napoli.

Marcin Borciuch
Marcin Borciuch
Piotr Zieliński (z lewej) i Tomasz Kędziora PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: Piotr Zieliński (z lewej) i Tomasz Kędziora
Piotr Zieliński potrafi zachwycać w Serie A, wielu europejskich trenerów jest pod wrażeniem jego umiejętności. Miniony sezon w barwach SSC Napoli indywidualnie może uznać za najlepszy. Licząc wszystkie rozgrywki, zdobył 10 bramek i zanotował 13 asyst. Kręcenia równie dobrych statystyk wymaga od niego Paulo Sousa. Selekcjoner widzi Zielińskiego jako jedną z ważniejszych postaci kadry.

- Rozmawiam z nim, przekazujemy mu wskazówki i nasze oczekiwania. Chcemy, żeby był bardziej efektywny - miał więcej asyst i goli, bo ma ku temu umiejętności. W marcu miał asystę, ale może i powinien strzelać gole. Bo to wyjątkowy piłkarz pod względem technicznym, czytania gry, cieszeniem się z gry. W kontakcie fizycznym nie jest tak mocny jak inni, ale musi dużo pracować - chwalił Portugalczyk piłkarza na konferencji prasowej.

Popularny "Zielu" był krytykowany w przeszłości, że nie pokazuje w reprezentacji tego, co w klubie. Dotychczas w 56 spotkaniach trafiał do siatki rywali zaledwie 6 razy. Ostatniego gola zdobył prawie trzy lata temu, we wrześniu 2018 r. w starciu w Lidze Narodów z Włochami. Wtedy jako selekcjoner debiutował Jerzy Brzęczek.

ZOBACZ WIDEO: Euro 2020. Moment zwrotny w karierze Zielińskiego? "Wtedy zapominasz o złych rzeczach"

Bramka z Islandią była przełamaniem jego niemocy strzeleckiej w kadrze. Wykorzystał błędy obrońców i dobiegł do podania od Tymoteusza Puchacza, wbijając piłkę do siatki z kilku metrów.

Na swojego siódmego gola dla Biało-Czerwonych czekał aż 2 lata i 9 miesięcy, czyli 1005 dni. Od tego czasu zagrał w 22 spotkaniach, zaliczył aż 1840 minut meczowych.

Piotr Zieliński został zmieniony w przerwie meczu. Wszedł za niego Kacper Kozłowski.

Czytaj też:
"Lewy" wyprzedził Deynę
Tak brzmiał hymn w Poznaniu

Czy Piotr Zieliński powinien grać w pierwszym składzie na Euro 2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×