KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Marek Wawrzynowski: Stracone złote pokolenie piłkarzy [OPINIA]

W ostatnich latach mieliśmy kilku dobrych piłkarzy i jednego najwyższej klasy światowej. To sytuacja, która może długo się nie powtórzyć. Nie wykorzystaliśmy tej szansy.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
reprezentacja Polski Getty Images / Jose Manuel Vidal / Na zdjęciu: reprezentacja Polski

Szczytem możliwości złotego - podobno - pokolenia polskich piłkarzy okazał się ćwierćfinał mistrzostw Europy, który wywalczyliśmy 5 lat temu, podczas Euro 2016. Jedno jedyne wyjście z grupy na dużym turnieju. Mogliśmy pokusić się o więcej. Najlepszy czas polskiej piłki został zmarnowany. Czy możemy jeszcze go nadrobić? Raczej nie. Robert Lewandowski młodszy już nie będzie, a na horyzoncie nie widać tylu jakościowych piłkarzy, byśmy mogli myśleć o utrzymaniu podobnego poziomu.

Euro 2020-21 było chyba ostatnim turniejem, gdzie mogliśmy pokusić się o wielki sukces. Może jeszcze mundial w Katarze takim będzie (grudzień 2021), ale dziś nie ma pewności, że w ogóle uda się tam zakwalifikować. Wiele wskazuje na to, że nie - w grupie eliminacyjnej zajmujemy 4. miejsce.

W ostatniej dekadzie mieliśmy kilku zawodników grających w mocnych europejskich klubach. Teraz powoli to wszystko się kończy. Jakub Błaszczykowski już jest bardziej działaczem niż piłkarzem, Łukasz Piszczek pożegnał się z poważną piłką, Kamil Grosicki ma 33 lata i może stać go na jakieś pojedyncze zrywy, ale większej kariery już nie zrobi.

ZOBACZ WIDEO: Co dalej z Paulo Sousą? Jasne stanowisko byłego reprezentanta

A fundamentem polskiej gry w naszych najlepszych czasach był "kręgosłup" Kamil Glik - Grzegorz Krychowiak - Robert Lewandowski.

Krychowiak - mam wrażenie, karierę skończył jakiś czas temu. Przynajmniej tę reprezentacyjną. Nie ma w nim pasji, nie ma chęci reprezentowania Polski ponad wszystko. Zmieniły się priorytety.

Nasz pomocnik zawsze był ograniczony piłkarsko - taka prawda. Ale jego niezwykła mentalność i siła woli ciągnęła ten zespół. Jego akcja z Paryża, gdy w meczu z Niemcami dostał piłkę od Łukasza Fabiańskiego, obrócił się i wszedł pomiędzy dwóch niemieckich napastników, to było coś, czego nie się nie zapomina. Szczyt pewności siebie, pozytywnej sportowej bezczelności.

Dziś ma 31 lat, 82 mecze na koncie w kadrze i niestety w ostatnich latach zdecydowanie więcej słabych niż dobrych. To cień pomocnika sprzed kilku lat. Gra miękko, kładzie się przy pierwszym, lepszym kontakcie z rywalem, nie widać u niego zaangażowania. Można odnieść wrażenie, że odcina kupony i niewiele więcej.

Kamil Glik ma 33 lata i wciąż jest niezastąpiony w kadrze, ale pewnych spraw nie przeskoczy. Czas nie będzie działał na jego korzyść. Podobnie jest z Lewandowskim choć ten akurat trzyma bardzo wysoką formę. Ale jak długo jeszcze? Rok, dwa, cztery? Nie da się oszukiwać organizmu w nieskończoność. Regres może nadejść w każdej chwili.

Szwedzki trener Lars Lagerbaeck powiedział kiedyś, że w Europie jest grupa drużyn z czołówki, która jest mniej więcej niezmienna. Oczywiście każdy może mieć jakiś chwilowy kryzys, ale zaraz się podnosi. To Niemcy, Anglia, Hiszpania, Francja, Holandia, Włochy, Portugalia i od jakiegoś czasu Belgia. Poza tym jest grupa ponad dwudziestu drużyn, które są na zbliżonym poziomie. Każdy może wygrać z każdym. Czasem zdarza się jakiś czynnik, który daje jednej z reprezentacji przewagę.

Dla Polski takim czynnikiem w ostatnich latach był Robert Lewandowski. Wprowadził nas w fantastycznym stylu na EURO 2016. Właściwie wepchnął nas tam kolanem w meczu eliminacyjnym w Glasgow ze Szkocją. Potem przebił sam siebie w eliminacjach do mundialu. Lewandowski niósł tę kadrę, ale na turniejach nie udało się nic ugrać. A przecież możliwości były. Mieliśmy prawo liczyć na wyjście z grupy podczas mundialu w Rosji czy obecnie. Tę drużynę - mimo ograniczonych czasem umiejętności - było stać na to, by trzykrotnie awansować do II rundy i liczyć na coś więcej.

Co dalej? Gdy zabraknie Lewandowskiego, a może stać się to już wkrótce, polska piłka stoczy się do poziomu średniej drużyny europejskiej, mające problem, by zakwalifikować się do dużej imprezy.

Pojawiają się i będą pojawiali nowi mocni piłkarze. Jest Jakub Moder, Kacper Kozłowski , Kamil Piątkowski, liczę na Sebastiana Walukiewicza. Ale Lewandowski był jeden na 20 może 30 lat. I nie ma co liczyć na to, że trafi się kolejny.

Mając złote pokolenie piłkarzy i ostatnią szansę na wielki sukces, sprawę pokpił Zbigniew Boniek. Prezes PZPN zatrudnił na stanowisku selekcjonera Jerzego Brzęczka. Ten zrealizował cel, awansował na mistrzostwa z bardzo słabej grupy. Tyle tylko że nie wykorzystywał atutów piłkarzy. Ci sami zawodnicy, którzy u Adama Nawałki mieli świetną skuteczność, nagle zatracili atuty. Lewandowski strzelał znacznie mniej, Piotr Zieliński przygasł, Grosicki przestał asystować. Brzęczek wprowadził kilku młodych zawodników do gry i chwała mu za to, ale mając kilku zawodników wysokiej klasy, dawaliśmy się zdominować na przykład Austriakom. Nie zbudował solidnej drużyny. To przerosło jego możliwości. Większość z nas to widziała, gdy był zatrudniony. Zbigniew Boniek miał jednak swoją wizję i... przegrał.

W końcu Boniek zdecydował zmienić Brzęczka na Paulo Sousę, który miał wprowadzić dużo większą kulturę gry. Ale dostał tak mało czasu, że wciąż jest w fazie eksperymentów. Jeden zły wybór Bońka uruchomił lawinę nieszczęść.

Wybory personalne Sousy - zwłaszcza te dotyczące wyjściowych jedenastek meczowych - były fatalne. Wszystko wskazuje na to, że nasze najlepsze od lat pokolenie straciło życiową szansę.

ZOBACZ Robert Lewandowski: Zabrakło umiejętności
ZOBACZ inne teksty autora

Czy Polska awansuja na Mistrzostwa Świata 2022 w Katarze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (59)
  • Mat_wawa Zgłoś komentarz
    "Czy Polska awansuja na Mistrzostwa Świata 2022 w Katarze?" powinna być 3 opcja - "w d.ie to mam" :-)
    • chlopek Zgłoś komentarz
      czy piotruś m zespół daw... niewiem ale fajnie gra ,,,,,,czy to wystarczy
      • Mareczek79 Zgłoś komentarz
        Robert Lewandowski sam meczu nie wygra. Na co my liczymy? Selekcjoner dostał drużynę w spadku i próbuje, testuje, sprawdza bo sam nie wie na czym stoi. Zawodnicy są jacy są i lepsi nie
        Czytaj całość
        będą i z tym musimy się pogodzić. Złote pokolenie ? To jakaś farsa!!! Mieliśmy 10 dobrych zawodników grających w zagranicznych klubach i to wszystko. Polska piłka klubowa to jedna wielka lipa!!! Aż mi oczy krwawią jak mam to oglądać, a reprezentacja to zbiórka 25 zawodników którzy przyjadą na zgrupowanie do 5 * hotelu, udzielą kilku wywiadów jacy to nie są zdeterminowani i spragnieni zwycięstw i ładują tę samą historyjkę że jedziemy po mistrzostwo no i ogólnie fajnie jest i fajna atmosfera. Szkoda Roberta bo widać że jemu najbardziej zależy i w jego karierze ten puchar mu się należy.
        • Rafi Neo Zgłoś komentarz
          Wiecie co rozzuchwala i rozbestwia miernoty typu Krychowiak, Bereszyński itd.??? Oni są przekonani, że nikt nie znajdzie utalentowanych zmienników na ich miejsce i że są nietykalni .
          • czortek Zgłoś komentarz
            Kogo te idiotyzmy obchodzą?
            • leszek kaczynski Zgłoś komentarz
              A ja muszę strzepać, a co? Ktoś mi zabroni?
              • Mirosław Wrzuszczak Zgłoś komentarz
                Zgodzę się w pełni w kwestii Krychowiaka. Nie był to nigdy zawodnik o cudownej technice, ale w czasach , gdy grał w Sevilli, reprezentował jakiś poziom. Potem nastąpiła równia
                Czytaj całość
                pochyła. Dziś to raczej aktor, albo pajac, niż piłkarz., nie wnosi niczego pozytywnego do drużyny. Zdecydowanie najsłabsze ogniwo zespołu. Nie żegnałbym jednak zbyt prędko Lewego - ma on co prawda, swoje lata, ale piłkarsko to wciąż najjaśniejsza gwiazda i zawodnik najwyższej klasy. Trzeba jedynie poszukać talentów, tych diamentów do oszlifowania, bo nie można do końca liczyć, że Zieliński się otworzy i zacznie grać. W końcu Mateja do końca został nadzieją polskich skoków i co nam z tego przyszło?
                • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
                  A zryte dzbany nadal swoje - Lewandowski! Was już nic nie nauczy. Trzeba czekać aż Drewniak zakończy "karierę".
                  • Markal Zgłoś komentarz
                    Jaka to radość, że możesz przeczytać rzeczową analizę, popartą faktami z boiska. Jednakże nie zgadzam się z stawianą tezą końca kariery Lewandowskiego, to nie w porządku skreślać
                    Czytaj całość
                    karierę zawodnika, gdy jest u szczytu formy. Pozostawienie furtki wyjścia, że może jeszcze cztery lata może grać na takim poziomie, stawia pytanie-to koniec jego kariery, czy może jeszcze trzy, cztery lata? Jak cztery lata, to może jeszcze trzy wielkie imprezy zaliczyć. Przecież mamy całą masę wspaniałych reprezentantów, którzy mają zaliczone kilka lub kilkanaście meczów reprezentacyjnych i zapisali się w nich wspaniałą grą.
                    • jahu61 Zgłoś komentarz
                      Tak, przykre co rudy na wyrabiał z kadrą Bazował na kolesiach, bez jakichkolwiek wyników.. Nawslla Brzeczek... SA u nas rasowi trenerzy ale rudy swoje, Popsuł reprezentację przez
                      Czytaj całość
                      beznadziejnych trenerów!!!
                      • CKM_ Zgłoś komentarz
                        O jezu jaki maruda, zaraz zmarnowane pokolenie, nikogo już nie będzie. Męczy już to narzekanie. Lewandowski jest tylko u nas, Messi tylko w Argentynie, a Ronaldo tylko w Portugalii, a jakoś
                        Czytaj całość
                        inni też grają. Jest nowy trener, próbuje zapoczątkować inny styl gry a nie tylko obrona i kontry. Trzeba trochę czasu, zgrania, nowych zawodników. Po co to ciągle tylko marudzić i jęczeć. Za 5 lat dzisiejsi 15-latkowie mogą być gwiazdami światowego formatu, przecież nikt im nie zabrania piąć się w górę jak zrobił to Roberto i kilku wymienionych. Codziennie rodzą się nowi piłkarze.
                        • miku69 Zgłoś komentarz
                          Autor ma rację ale nie w tym leży główny problem. Problemem jest brak systemu szkolenia młodzieży i trenerów. Tym w szczególności miał zająć się Boniek i to nam obiecywał.
                          Czytaj całość
                          Poczekajcie na owoce mojej pracy powiadał. Gdzie ta młodzież pytam? Nie istniejemy na żadnym młodzieżowym turnieju. Więc jak mamy potem odnosić sukcesy w dorosłej piłce? Może warto aby działacze piłkarscy podpatrzyli jak to się robi w siatkówce? Niestety mam co do tego wątpliwości. Dobrze już było. "Wielkie dzięki panie Boniek"
                          • Jarek Platek Zgłoś komentarz
                            Czemu dziennikarze zawsze zawsze się majom pretensje do szystkich piłkarzy do trenera solsy przegrlismy mielimy nie dobrego bram karzą Szczęsnego m3 bramki przepuścił miesmy jeszcze
                            Czytaj całość
                            jednego tym mi się nie podobało jak nic krykowiak nic o siebie nie pokazał ani klik tylko moldzi gonili zaplkom i zawsze dzienikarze majo problemy do szystkich pól solsa jest dobrym trenerem i miłym człowiekiem drodzy kibice jesteśmy polakami czeba spierać naszym piłkarze pozdrawiam szystkich jarek płatek z Katowic
                            Zobacz więcej komentarzy (19)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×