KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Paweł Kapusta: Koniec marzeń, koniec snów [Opinia]

Nie da się osiągać sukcesów na wielkich turniejach, gdy w dwóch z trzech meczów kadra zapomina wyjść z szatni na pierwszą połowę. Wylatujemy z Euro zasłużenie, a to boli najbardziej. Niepokój budzi z kolei to, co przed nami.
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
Robert Lewandowski PAP/EPA / Dmitry Lovetsky / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Sobotni mecz z Hiszpanią, będąc uczciwym - naprawdę dobry w wykonaniu Biało-Czerwonych - pozwolił nam choć przez trzy i pół dnia żyć w przyjemnym kłamstwie, że ze Szwecją jesteśmy w stanie wygrać, zapewnić sobie awans do kolejnej rundy mistrzostw. I choć nasi kadrowicze po ostatnim gwizdku mówili w środę, że to spotkanie było do wygrania, to na koniec turnieju fakty, liczby, statystyki są dla naszej drużyny zawstydzające. Koszmarne.

Na Euro 2020 awansowały 24 reprezentacje. Do kolejnej fazy awansuje 16 z nich. Do domu jedzie więc tylko ośmiu największych klasowych osłów. W trzech meczach fazy grupowej straciliśmy aż sześć goli, ani razu nie zachowaliśmy czystego konta. To tragedia. Dla przypomnienia, na Euro 2016 fazę grupową zakończyliśmy bez straconej bramki.

Robert Lewandowski zauważył, że rywalom - na właśnie zakończonym dla nas turnieju - było potrzebne pół okazji, żeby strzelić nam jednego gola. Popełnialiśmy dziecinne błędy, byliśmy nieudolni, dziurawi. I to przecież nie przypadek, że od początku 2021 roku zagraliśmy osiem meczów, a czyste konto zachowaliśmy tylko w starciu z nieustraszoną Andorą. Zresztą, to z tym zespołem odnieśliśmy jedyne zwycięstwo pod wodzą Paulo Sousy. Tak, jedyny zespół, który byliśmy w stanie pokonać w ostatnich miesiącach, to ekipa złożona w dużej części z półamatorów. Jak więc w takim razie liczyć na sukces na turnieju rangi mistrzowskiej?

ZOBACZ WIDEO: Co dalej z Paulo Sousą? Jasne stanowisko byłego reprezentanta

Oczywiście, można próbować się okłamywać, że Sousa zmienił oblicze kadry, otworzył niektórym zawodnikom oczy na nowe możliwości, ale jakie to ma w tym momencie znaczenie? Wylatujemy z hukiem z turnieju po meczach pełnych chaosu, w eliminacjach do mundialu już po trzech meczach siedzimy na elektrycznym krześle i choć trafiliśmy do bardzo przeciętnej grupy (poza Anglikami, rzecz jasna), już teraz możemy drżeć o awans. Jak więc mawiał klasyk: trener świetny, tylko wyników nie ma. 

Czas przestać się okłamywać, na ten moment jesteśmy europejskimi przeciętniakami, zarządzanymi we wschodnim stylu na widzimisię jednej osoby u steru, wożącymi się na plecach jednej, potężnej gwiazdy - Roberta Lewandowskiego. Gary Lineker na Twitterze celnie ocenił, że środowy mecz zakończył się rezultatem: Szwecja 3 - Lewandowski 2. "Lewy", a wokół niego ocean przeciętności. Jasne - ambitnej, próbującej, ale jednak wciąż przeciętności.

W jego wykonaniu ten turniej nie był idealny, w kilku sytuacjach mógł zachować się lepiej, zmarnował dwie setki, ale na końcu przygodę z Euro kończy z trzema trafieniami. W pojedynkę podał naszej drużynie tlen, dał nadzieję golem z Hiszpanią, rzucił koło ratunkowe w potyczce ze Szwecją. Ale jeden Lewandowski to po prostu za mało. 

Autentycznie mu współczuję - w tym momencie absolutnie jednemu z najlepszych piłkarzy na świecie, najwybitniejszemu w historii polskiej piłki - że nie dane mu będzie osiągać z naszym zespołem narodowych sukcesów. Bo nic nie wskazuje na to, że ta kadra będzie coraz lepsza. A Lewy przecież też nie młodnieje i bliżej mu do końca kariery. 

Z kolei zachowanie usuwającego się powoli ze sceny Zbigniewa Bońka budzi irytację, zażenowanie - bagatelizujący, marginalizujący, wyszydzający. Najmądrzejszy i nieomylny. Na antenie TVP po odpadnięciu z turnieju prezes PZPN powiedział, że nie będzie się teraz dołączał w Polsce do tych, którzy narzekają. Bo ich jest w naszym kraju i tak wielu. Nie będzie też teraz strzelał do piłkarzy. Co do wymiany selekcjonera "za pięć dwunasta" - miał koncepcję, która wydawała mu się słuszna, ale teraz będzie nowy prezes, no więc zobaczymy, co wymyśli. Także, ekhm, będę leciał. Trzymajcie się ciepło. 

Polska piłka w ostatnich latach za kadencji Bońka: kompromitacja na mundialu w Rosji, ostatnie miejsce w grupie na Euro 2020, katastrofalna postawa polskich klubów w walce o europejskie puchary... Wymieniać można długo, ale prezes ma na to łatwą odpowiedź: to nie on gra, nie on ma wpływ na kluby, on nic nie może.  

Ten brak umiejętności brania na klatę porażek, przyznawania się do błędów, zrzucanie z siebie odpowiedzialności za polski futbol, ta buta w wypowiedziach, jakże charakterystyczna nie tylko dla osób z ego większym od kompromitacji kadry na dwóch ostatnich turniejach, ale też będących w schyłkowej fazie władzy, zgorzkniałych i przebrzmiałych, to jeden z obrazków, które Boniek zostawi po sobie na koniec kadencji. Przykre to, ale prawdziwe. 

Kolejny już turniej kończymy z poczuciem bezsilności, smutku, zawodu, zmarnowanych szans, z poczuciem odstawania od reszty europejskiej stawki. Bolesne, ale czy nie zdążyliśmy już do tego przywyknąć? Thank you for your question.

Czy według Ciebie Paulo Sousa powinien dalej prowadzić polską kadrę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (153)
  • boomboom Zgłoś komentarz
    "Wylatujemy z Euro zasłużenie, a to boli najbardziej." Boli to właśnie wtedy kiedy wylatuje się niezasłużenie. Skoro odpadliśmy zasłużenie to w ogóle nas tam nie powinno
    Czytaj całość
    być. Całe eliminacje gra tylko na wynik i aby udało się iść dalej bez stylu i jakości, no i się udało tylko efekty tego są widoczne od kilkunastu lat. Może lepiej w pierwszej kolejności skupić się na ładnej efektownej grze kosztem bezsensownych awansów i wtedy gdy już będziemy mieli odpowiednich ładnie grających zawodników swoich sił próbować na wielkich imprezach, a nie jak na chwilę obecną jechać z założeniem wyjścia z grupy. Co to za mentalność każdy jedzie aby wygrywać, a nasi cel wyjście z grupy. "Niski pressing" Nawałki w meczu Polska-Japonia i gra na wynik 1:0 nic niestety nie nauczył i dalej gra bez stylu i jakości na wynik. A później zdziwienie , że wychodzi ambitna Słowacja i jest 1:2 Senegal 0:2 itd
    • mattii Zgłoś komentarz
      Weżcie Buksę. To jest koleś,którego potrzebujemy. Szybki jak wiatr,bezkompromisowy,bez kompleksów,głodny sukcesów jak Lewy 5 lat temu.
      • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
        Za pół roku, kiedy już Polska odpadnie w eliminacjach MŚ, zacznie się nowy rozdział reprezentacji. Starsi zawodnicy jak: Lewandowski, Glik, Krychowiak czy Fabiański zrezygnują z gry w
        Czytaj całość
        kadrze. I wtedy zobaczymy jak wieczni krytykańci RL będą oklaskiwać tabuny polskich bramkostrzelnych napastników, którzy poprowadzą naszą drużynę do sukcesów.
        • Rumi1 Zgłoś komentarz
          Słucham teraz Bońka, konferencji. Ten gość nigdy nie potrafi się wysłowić. Jak ma być dobrze?
          • WSPAK Zgłoś komentarz
            Należy płacić tylko za zwycięskie mecze. Wtedy okaże się kto chce grać, a kto liczy pieniądze.
            • Stachu76 Zgłoś komentarz
              Euro euro i po ełrze, podziękować można Krychowiakowi, zawalił pierwszy mecz ze Słowacją który mogliśmy i powinniśmy wygrać, Grzesio dostaje żółtą i fachowiec depcze rywala
              Czytaj całość
              wyłapując drugą żółtą i wylatuje z boiska....nasi dostają baty. Szczęsny gra w Juventusie ale tam ma może dwie trzy sytuacje na mecz a ogólnie jest pechowcem a i w bramce szału nie robi. Mecz z Hiszpanią nawet fajny, mamy punkt co jest sukcesem i pokazuje że potrafimy grać bo Hiszpania rozjechała Słowację na miazgę 5:0, z nami po bólach zremisowali. Mecz ze Szwecją pokazał nam gdzie się nadajemy z naszą kadrą. Wystarczyło wygrać ze Słowacją, remis z Hiszapnią i ze Szwecją gramy na spokoju...Nie, Grześ powalił Euro a razem z nim zakaz wstępu do kadry dla Szczęsnego. Nadeszła pora żeby zacząć wskazywać winnych a nie uogólniać.
              • Marek Modry Zgłoś komentarz
                ...tylko żel na głowach tych pseudokopaczy trzymał poziom!...szkoda Lewego!
                • tomexs Zgłoś komentarz
                  Nie przesadzajmy mecz ze Szwedami nie był taki zły. Co by nie pisać to jednak dwie gole im władował Lewandowski. Z Hiszpanią też zagrali porządnie. Owszem brakuje jakości ale
                  Czytaj całość
                  sumarycznie oceniam ich 7/10.
                  • china31 Zgłoś komentarz
                    Chyba najlepszy mecz naszej Reprezentacji na EURO 2021, mimo że przegrany, strzelilismy Szwecji więcej bramek niż wszystkie inne zespoły z którymi Szwedzi grali w 2021. Po raz kolejny
                    Czytaj całość
                    rażące błedy w obronie po których szybko tracimy bramkę. Mieliśmy swoje szanse aby ten mecz wygrać, Lewandowski zaliczyl swój najlepszy występ , strzelił 2 bramki ( tyle samo co Forsberg który wchodzi w RB Lipsk z ławki) i zmarnował 100 z metra ( podobną wykorzystał we wczorajszym meczu z Wegrami 22 latek Kai Havertz ). Najgorsi na tych mistrzostwach znów byli Nasi dziennikarze, jeżeli tak ich można nazwać i zapraszani przez nich eksperci. Obiektywnie oceniając po meczu ze Słowacją nie zasłużylismy na awans z grupy, ewentualna wygrana wczorajsza ze Szwecją i wyjscie z grupy zafałszowało by rzeczywisty poziom na jakim obecnie jest reprezentacja. Jeżeli Sousa zostanie po EURO to będzie miał czas aby popracować i na jesieni jest duża szansa że zespół po korektach kadrowych zacznie grać tak jak byśmy sobie tego życzyli, tzn. ci którzy są kibicami a nie ci którzy tylko nimi bywają jak jest dobrze.
                    • Masfera Zgłoś komentarz
                      Szkoda, ze Wieczysta nie pojechała były by większe sukcesy
                      • Y3322 Zgłoś komentarz
                        Bo to nie Sousa jest winien - a nawet nie Brzęczek, choc to on doprowadził kadrę na dno. Winnym tej farsy jest wieśniak Boniek. Dawno powinien wylecieć na kopach , to największy szkodnik.
                        • Marekndm77 Zgłoś komentarz
                          Jak czytam tego Kapustę to myślę, że chyba pierwszy raz oglądał naszą reprezentację. Za czasów Nawałki i Brzęczka nie dało się ich oglądać. Większość bramek była dziełem
                          Czytaj całość
                          przypadku. Teraz mają jakąś taktykę. Do poprawy została obrona (nie mamy klasowych obrońców). Ze Słowacją gdyby nie czerwona kartka ogralibyśmy ich podobnie jak Hiszpania. Z Hiszpanią remis. Ze Szwecją byliśmy dużo lepsi od przeciwnika tylko znów zawiodła obrona. Kto ostatni strzelił 2 bramki Szwedom? Uważam, że Sousa robi dobrą robotę i odniesiemy z nim sukces.
                          • Trener001 Zgłoś komentarz
                            Proponuje pogonić P. prezesa PZPN !!!
                            Zobacz więcej komentarzy (72)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×