Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

40,32 razy 16,5? Łatwe! Niezwykły talent Manuela Akanjiego

Kiedyś dla rozrywki wykonywał działania matematyczne wykorzystując do tego tablice rejestracyjne. Dwa lata temu zadziwił wszystkich w telewizyjnym show. Manuel Akanji posiada talent, o jaki raczej nie posądzano by zawodowego piłkarza.

Bartłomiej Bukowski
Bartłomiej Bukowski
Manuel Akanji Getty Images / Alex Caparros - UEFA / Na zdjęciu: Manuel Akanji
- W piłce ważniejsza jest głowa. Widziałem wielu zawodników w juniorskich drużynach, którzy byli fizycznie ode mnie lepsi, a którzy zatrzymali się w pewnym momencie swoich karier - mówił Manuel Akanji w rozmowie z "tagesspiegel".

Głowa Akanjiego jest jednak szczególnie wyjątkowa. 25-latek z Wiesendangen to chodzący kalkulator.

W 2018 roku na kanale "SFR Sport" furorę robił program, w którym Akanji ścigał się z prezenterem wyposażonym w kalkulator na to, kto pierwszy poda wynik mnożenia. Nie były to jednak działania pokroju 7 razy 8. Na start pierwsza osoba z publiczności zadała pytanie o wynik działania 24 razy 75.

ZOBACZ WIDEO: Słynne powiedzenie o grze Niemców nieaktualne. "Ich problemy są długotrwałe"

- 1800 - odrzekł Akanji, nim jego "rywal" zdążył wpisać pierwszą cyfrę na kalkulatorze.

Wówczas prowadzący program poprosił o trudniejsze działanie - padło na 33 razy 97. To wymagało już chwili zastanowienia, jednak i tutaj, o ułamek sekundy, szybszy był Akanji.

- Dużo treningu. Interesowałem się liczbami już w szkole. Mój nauczyciel organizował wiele zawodów w liczeniu. Wygrywałem wszystkie. Obliczałem nawet działania oparte na numerach rejestracyjnych, nie pytaj czemu - zdradził Akanji.

Należy zabierać głos!

Nadzwyczajne umiejętności matematyczne to jednak nie jedyna cecha, jaka wyróżnia Akanjiego spośród innych zawodowych piłkarzy.

- Mówi się, że jako piłkarz nie powinienem zajmować stanowisk politycznych, zabierać głosu w tego typu sprawach. Nie rozumiem tego. Pomijając swobodę wypowiedzi, lubię korzystać ze swojego głosu i rozsądnie po niego sięgać - mówił zawodnik.

Piłkarz Borussii, jak wielu jego kolegów z reprezentacji, nie jest Szwajcarem z dziada pradziada. Jego ojciec pochodzi z Nigerii, a sam Manuel wielokrotnie nawiązuje do tego kraju. - Jestem dumny z posiadania podwójnego obywatelstwa - mówi.

Jedną z kwestii, do których chętnie nawiązuje zawodnik, jest sprawa rasizmu, a aktualnie wydarzeń związanych z ruchem "Black Lives Matter" oraz śmiercią George'a Floyda. Sam Akanji doświadczył rasizmu już w drużynach młodzieżowych. Gdy miał 13 lat, koledzy, którzy nie byli w stanie go zatrzymać na boisku, uderzali w jego kolor skóry. - Próbowałem się bronić słownie - wyznał w rozmowie z "Blickiem".

- W Bundeslidze problem jest mniejszy. Jednak w mediach społecznościowych wciąż jestem wyzywany na tle rasowym. To niesamowite, jak niektórzy ludzie wylewają swoją agresję. Anonimowo i bez konsekwencji. Jestem pewien, że nie odważyliby się tego powtórzyć w twarz - dodawał.

W rodzinie Akanjich zaangażowanie w walkę o równość jest całkowicie naturalna. Siostra piłkarza - Sarah, walczy w obronie praw kobiet w Radzie Kantonu Zurychu.

"Udowodnić, że się mylą"

Dziennikarz "Tagesspiegel", wykorzystując talent matematyczny Akanjiego, poprosił go o podzielenie 100 na 24. W ten sposób Szwajcar obliczył procentowe szanse na triumf każdej z drużyn podczas trwającego Euro 2020.

- Nasze szanse są dużo większe! - zapewnił momentalnie Akanji. - Jest tu wiele dobrych drużyn, ale przekonaliśmy się, że możemy rywalizować z każdym - dodał.

Jak się okazało, nie były to puste słowa. Chwilę po tym wywiadzie, Szwajcarzy sprawili największą niespodziankę mistrzostw pokonując po rzutach karnych głównego faworyta do końcowego triumfu - reprezentację Francji.

"Noc, gdy udowodniliśmy im, że się mylili" - takim podpisem na Instagramie Akanji opatrzył zdjęcie z radością po wygranej.

Teraz Helweci ponownie staną przed nie lada wyzwaniem. Na ich drodze do półfinału znajduje się Hiszpania. Akanji i spółka ponownie nie będą faworytem. Udowodnili już jednak, że ta rola zupełnie im nie przeszkadza.

Początek spotkania Szwajcaria - Hiszpania zaplanowano na godzinę 18:00.

Czytaj także:
Grał na Euro 2020, teraz opuści Legię? Jasne stanowisko Chorwata
Oficjalnie: Jagiellonia Białystok sprzedała napastnika

Kto awansuje do półfinału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×