Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koronawirus. Olbrzymi cios dla branży fitness po decyzji rządu. "Setki ludzi ląduje na bruku"

Polski rząd zdecydował się przedłużyć zawieszenie działalności obiektów z branży fitness na kolejny miesiąc. - Taka decyzja nie ma żadnych podstaw - mówi Tomasz Napiórkowski, prezes Polskiej Federacji Fitness.
Igor Kubiak
Igor Kubiak
siłownia PAP/EPA / FRIEDEMANN VOGEL / Na zdjęciu: siłownia

W związku z pandemią koronawirusa siłownie, kluby czy centra fitness dalej pozostaną zamknięte. Premier RP Mateusz Morawiecki poinformował o przedłużeniu zawieszenia działalności obiektów z branży fitness do 27 grudnia. Dopiero przed świętami zapadnie decyzja, co dalej.

Na sobotniej konferencji Morawiecki zapowiedział ponowne otwarcie sklepów i galerii handlowych. Inną decyzję podjęto przy obiektach z branż fitness, kulturalnej czy gastronomicznej. - Jest to dla nas niezrozumiałe. Możemy otwierać galerie handlowe i sklepy meblowe, gdzie znowu będzie człowiek na człowieku, a kluby fitness, które są bardzo bezpiecznymi obiektami, już nie. Taka decyzja nie ma żadnych podstaw. Jeśli zagrożenie mogłoby gdzieś być, to nie u nas. Natężenie ludzi w sklepach jest o wiele większe, a wymiana powietrza znacznie mniejsza. My spodziewaliśmy się otwarcia branży - podkreśla w rozmowie z nami Tomasz Napiórkowski, prezes Polskiej Federacji Fitness.

Morawiecki zapewnił, że rząd konsultował się z branżą. Rozmowy nie dotyczyły jednak przedłużenia zawieszenia działalności. - Konsultacje dotyczyły głównie kwestii wsparcia finansowego. Nie był poruszany temat daty ponownego otwarcia na koniec grudnia. To nawet nie wchodziło w grę - dodał Napiórkowski.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Maria Szarapowa szykuje formę na święta

Zamknięcie klubów fitness i siłowni nastąpiło już 17 października. Od tego czasu zapowiedziano wprowadzenie tarczy antykryzysowej ze wsparciem dla zamkniętych firm. Ona jednak wciąż nie weszła w życie. - Mija pięć tygodni, branża pozostaje zamknięta, nowa tarcza nie została uchwalona, a nawet po jej uchwaleniu, nie będziemy w stanie pokryć 5-10 procent kosztów, które już musieliśmy ponieść. Jeśli wsparcie ma być dopiero od 15 stycznia, to dla wielu firm oznacza to bankructwo i upadłość. To nie są żarty. Od początku nie były. Bierzemy sprawę na poważnie, ale druga strona chyba nie do końca. Już teraz widzimy pierwsze poważne skutki, czyli upadanie podmiotów, przez co setki ludzi ląduje na bruku. Na konferencji premier mówił o "chronieniu miejsc pracy", ale efekt niestety jest całkowicie odwrotny - podkreślił prezes PFF.

Rozwiązania w nowej tarczy obejmują m.in. przedłużenie postojowego i zwolnienia z ZUS, dofinansowanie do pensji pracownika oraz pożyczkę dla mikroprzedsiębiorców do 5 tys. zł (więcej TUTAJ). - Wsparcia finansowego, które faktycznie mogłoby coś zmienić nie ma. Przy klubie fitness, który kosztuje ok. 100 tys. zł miesięcznie, nie licząc wynagrodzeń, z obecnych narzędzi można po części pokryć pensje dla pracowników. Nie chroni ona jednak pracodawcy przed wszystkimi kosztami. Kredyty, czynsze, leasingi to są koszty stałe. Z czego mamy je opłacać skoro drugi miesiąc jesteśmy zamknięci? - pyta Napiórkowski.

Co więcej pomoc nie obejmuje działalności, które zostały otwarte na początku bieżącego roku. - Nie wolno zapominać o firmach, które są otwarte krócej niż rok. Dla nich nie ma żadnego rozwiązania. Są totalnie pominięte na ten moment - dodał.

Napiórkowski zaproponował również rozwiązanie, które pomogłoby przetrwać branży. - Jeśli mamy ratować branżę, to warto spojrzeć na rozwiązanie zastosowane w Niemczech, Francji czy Austrii. Gdy w Niemczech nastąpił lockdown, to odszkodowanie dla zamkniętych firm wynosiło 75 procent przychodów zeszłorocznych. Moglibyśmy przetrwać zamknięcie nawet w przypadku takiego wsparcia na poziomie 60 procent. Ale to jest jedyny, właściwy kierunek - zakończył prezes PFF.

Zgodnie z informacjami na oficjalnej rządowej stronie "zawieszona jest działalność basenów, aquaparków, siłowni, klubów i centrów fitness, z wyłączeniem tych, które:

  • działają w podmiotach wykonujących działalność leczniczą przeznaczonych dla pacjentów,
  • są przeznaczone dla osób uprawiających sport w ramach współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych lub wydarzeń sportowych,
  • są przeznaczone dla studentów i uczniów – w ramach zajęć na uczelni lub w szkole."

Czytaj teżKoronawirus. Polski senator: Zamknięcie klubów fitness było bez sensu [WYWIAD]

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (27):
  • Jerzy Nowacki Zgłoś komentarz
    Ja ma kasetę i ćwiczę Jogę z wymykami w domu
    • JAROLAWA Zgłoś komentarz
      CO TO ZA PRETENSJE, "CIOS DLA BRANŻY". A KOMU TA BRANŻA JEST POTRZEBNA W DOBIE CORONAWIRUSA. TRZEBA SIĘ PRZEKWALIFIKOWAĆ JAK INNI. TO JEST RYZYKO ZAWODOWE I WARA OD NASZYCH
      Czytaj całość
      PODATKÓW.
      • byku69 Zgłoś komentarz
        Igor Kubiak-hahahaha...
        • oxygen49 Zgłoś komentarz
          Mędrzec jerychoński koronawirus nie ma sensu
          • tormiszcz Zgłoś komentarz
            Otworzyć wypożyczalnie sprzętu fitness do domu z dowozem i po problemie... część kosztów się zwróci i ludzie będą mieli zajecie.
            • jan-49 Zgłoś komentarz
              przestancie plakac i tylko narzekac jak zle zmienic zajecie przekwalifokowac sie a nie tylko żebrac o kase kazdy wie najlpiej narzekac nic nie robic a kasa ma plynac tylko skad zeby wam dac
              Czytaj całość
              innym trzeba zabrac kasa z nieba nie spada
              • Modafi Zgłoś komentarz
                @adi_kami: A czy ktoś Cię tu trzyma? Jedz sobie do Francji, Niemiec, WB, Wloch, Hiszpanii tam nie ma żadnych zakazów i obostrzeń. Ogólnie tam nie ma wogole tematu na covidu, czy też
                Czytaj całość
                lockdownu. Tam wszystko jest pootwierane, tak jak za starych dobrych czasów. Szerokiej drogi!
                • adi_kami Zgłoś komentarz
                  Nie wiem co to za TheBille ukrywają się pod tymi profilami, jak Foxcoś tam, co to żali się, że nic innego nie potrafi, jak tylko siedzieć.z PISdą na produkcji. Czy kilkoro innych. Ta
                  Czytaj całość
                  kretynka, co to sobie sprzętu postawiła w pokoju, to kolejny pokaz debilizmu. Dramat, to mało powiedziane. Ja sam nie korzystam z takich obiektów, ale wiem, że są one ważne dla wielu. Polska zaczyna być krajem dla idiotów.
                  • Bogdan Krauss Zgłoś komentarz
                    Żal czytać baranów, którzy piszą że jakaś branża jest "nieważna". Gospodarka to łańcuch powiązań: siłownie to rynek zbytu dla wielu dostawców np zdrowej żywności, czy
                    Czytaj całość
                    sprzętu masa miejsc pracy dla innych branż j.np ekip sprzątających, pracowników administracji itp Na koniec całkiem spory wkład do budżetu w postaci podatku VAT... To z tego jest finansowane np 500+ czy inne podarunki rządu
                    • Snajper320 Zgłoś komentarz
                      Prezes nie chodzi do klubów, więc problemu nie widzi...
                      • miro-miro Zgłoś komentarz
                        bedą kolejno metodycznie niszczyli wszystkie prywatne działy gospodarki, a potem będzie nacjonalizacja...
                        • Sylwia Sylwia Zgłoś komentarz
                          Rzad ma was w dupie przejmiemy wasze majatki dlatego nasz kolega Zbyszek Ziobro chce uchwały żeby każdemu Kowalskiemu zabierać majątek i co nam zrobicie nic i nawet nie macie
                          Czytaj całość
                          jaj żeby się zjednoczyc i stanąć przeciwko nam Jak wam zagramy tak będziecie tańczyć dziady
                          • Radosław Kostrzyński Zgłoś komentarz
                            Pisowskie Barany, Galerie otwarte a silownie zamknięte, gdzie tu sens i logika?
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×