Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Afera w szklance wody? Red Bull może uniknąć kary

Red Bull Racing jest przekonany, że w środę nie znajdzie się na liście zespołów F1, które przekroczyły limit wydatków. "Czerwone byki" miały wyjaśnić z FIA niektóre sporne kwestie i może się okazać, że ekipa wydała nawet mniej niż sądzono.

Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Max Verstappen Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Max Verstappen
Od piątku padok Formuły 1 żyje możliwym złamaniem regulaminu finansowego przez Red Bull Racing i Aston Martina. Więcej uwagi poświęca się "czerwonym bykom", bo mowa o czołowym zespole, który w sezonie 2021 zdobył tytuł mistrzowski w klasyfikacji kierowców. W obliczu ostatnich doniesień niektórzy kibice chcieli nawet, aby Max Verstappen stracił mistrzostwo wywalczone przed rokiem.

Podczas gdy "Auto Motor und Sport" i "La Gazzetta dello Sport" donosiły, że Red Bull miał wydać nawet 10 mln dolarów więcej niż zezwalały na to przepisy w minionym sezonie (145 mln dolarów), brytyjski "Daily Mail" we wtorek przekazał informacje nieco uspokajające fanów Red Bulla i Verstappena.

Zdaniem brytyjskiej gazety, korespondencja pomiędzy Red Bullem a FIA doprowadziła do zakwestionowania niektórych wydatków. Doniesienia o rzekomym przekroczeniu limitu aż o 10 mln dolarów mają wynikać z faktu, że federacja nieco inaczej zinterpretowała niektóre koszty.

Red Bull opracował własny audyt, z którego wynika, że zespół w sezonie 2021 wydał o 4,5 mln dolarów mniej niż zezwalał na to limit. Przedstawiciele ekipy twierdzą, że nawet gdyby stosować mniej korzystną dla nich interpretację przepisów FIA, to będzie można mówić o przekroczeniu pułapu o ok. 1-1,3 mln dolarów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: poznajesz ją? Nie nudzi się na sportowej emeryturze

Jeśli te informacje się potwierdzą, Red Bull raczej uniknie surowej kary. Wcześniej źródła z padoku mówiły, że "czerwone byki" mają otrzymać grzywnę w wysokości 7,5 mln dolarów, a dodatkowo zostaną objęte częściowym zakazem pracy w tunelu aerodynamicznym, co miałoby wpływ na zespół w sezonie 2023.

Spór dotyczący interpretacji wydatków pomiędzy Red Bullem a FIA dotyczyć ma pracowników znajdujących się na zwolnieniach lekarskich. Zgodnie z brytyjskim prawem, zespół nie był zobowiązany płacić im pensji w przypadku dłuższej niezdolności do podjęcia pracy. Tymczasem audytorzy federacji wliczyli wszystkie wydatki na wynagrodzenia personelu do limitu kosztów, nie rozróżniając tego, czy pracownicy znajdowali się na L-4.

Czytaj także:
Nie pojadą w Dakarze. Są za to gotowi na wojnę
Przyszłość Lewisa Hamiltona w F1. Decyzja już zapadła?

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w PILOT WP

Czy Red Bull zostanie ukarany za złamanie limitu wydatków?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • CR8 Zgłoś komentarz
    Tańczący vel płacząca dziewczynka też się moczy :) :D Łopata, chusteczkę? Hahaha!
    • Vijderst Zgłoś komentarz
      Oszuści z Merca popuszczają i wciąż się moczą po wielkiej przegranej. Ludzie bez honoru!
      • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
        DragonEnterQt/rafał77/Vijderst/CR8/Norat/AntyOne_Shoot szkoda, że nie robisz już pokazówy z dyskusją między swoimi kontami panie "jak zawsze w sedno" wspierający oszustów z
        Czytaj całość
        redbulla :D :D :D Hahahaha ale moje na górze bo klaun już nie pisze w jednym artykule z 5 kont bo siara być zdemaskowanym i dalej to robić :D :D :D :D
        • gardener Zgłoś komentarz
          A skąd wiemy że FIA nie wzięli kasę żeby tak powiedzieć? Dlatego kary finansowe i dogadywanie się po cichu z FIA to jest jakaś kpina.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×