WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koniec marzenia Roberta Kubicy? Maurice Hamilton sceptyczny w sprawie Polaka

Po testach Roberta Kubicy na torze w Abu Zabi pojawiły się wątpliwości, co do jego formy. Coraz mocniej w powrót Polaka do Formuły 1 wątpi dziennikarz Maurice Hamilton. - Czy Kubica jest wystarczająco szybki? - zastanawia się.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Newspix / Bearne / XPB Images / Na zdjęciu: Robert Kubica podczas testów opon Pirelli w Abu Zabi

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Robert Kubica okazał się najszybszym kierowcą Williamsa podczas dwudniowych testów Formuły 1 w Abu Zabi. Polak spędził najwięcej czasu w modelu FW40, kręcąc lepsze rezultaty niż Lance Stroll oraz Siergiej Sirotkin. Od jazd na torze Yas Marina minęło jednak kilka dni, a szefowie ekipy z Grove nabrali wody w usta. Nadal nie podano do opinii publicznej, kto zostanie partnerem Strolla w sezonie 2018, a to rodzi wątpliwości co do formy Kubicy.

- Siedziałem obok Paddy'ego Lowe'a w zeszłym tygodniu w Londynie. Był świeżo po powrocie w Abu Zabi, gdzie widział, jak przebiega kolejny proces testów Kubicy z Williamsem. Nie spodziewałem się ostatecznej odpowiedzi w sprawie kontraktu Polaka, ale byłem ciekawy, czy można cokolwiek ustalić na podstawie opinii głównego szefa od techniki - pisze w najnowszym tekście Maurice Hamilton.

Lowe nie zdradził zbyt wielu informacji brytyjskiemu dziennikarzowi. Kubica nie ma problemów kondycyjnych i jest w stanie wytrzymać trudy całego weekendu wyścigowego. Zespół z Grove był pod wrażeniem umiejętności Polaka i informacji zwrotnych przekazywanych przez niego. Dyrektor techniczny Williamsa to samo twierdził w oficjalnych wypowiedziach na Yas Marina. 

- Jestem fanem Kubicy i chciałbym jego powrotu. Z medialnego punktu widzenia, byłoby to coś niezwykłego, nie tylko w kontekście motorsportu. Dobrze komponowałoby się to z obecnym trendem, aby zwracać większą uwagę na osiągnięciach osób niepełnosprawnych w sporcie. Jednak to coś więcej, niż tworzenie klimatu wokół człowieka, który jest powszechnie lubiany i podziwiany przez swoich rówieśników. Williams nie chce go zakontraktować ze względów sentymentalnych, nie chce go ze względu na reklamę. Najważniejszy jest czas okrążenia. Czy Kubica jest wystarczająco szybki? - zastanawia się Hamilton.

ZOBACZ WIDEO: Jerzy Górski: Byłem w wielkim głodzie narkotycznym. Lekarze bali się, czy nie zejdę

Czasy uzyskiwane przez kierowców w trakcie testów nie są miarodajne. Każda ekipa pracowała według swojego harmonogramu, nieznane są też ilości paliwa, z jakimi wyjeżdżali na tor poszczególni zawodnicy. Ogromny wpływ na rezultaty mają też opony i ich mieszanki. Dlatego trudno jednoznacznie porównać tempo Kubicy z Sirotkinem czy Strollem.

- Gdyby jednak Kubica osiągnął bardzo dobre wyniki, to znalazłaby się chociaż jedna osoba w Williamsie, która wypuściłaby parę z ust i bylibyśmy świadkami jakiejś pozytywnej reakcji. Nawet jeśli byłby to tylko uśmiech, mrugnięcie okiem. Tymczasem tego nie było - analizuje Hamilton.

Dziennikarz widzi w tej sytuacji podobieństwo do testów Kubicy za kierownicą Renault. Wtedy też pojawiło się sporo pozytywnych opinii na temat 32-latka, ale Francuzi zrezygnowali z jego zakontraktowania i ostatecznie sięgnęli po Carlosa Sainza. - Ludzie w Renault pokochali determinację Kubicy, która sprawiła, że pchnął zespół do przodu. Gdyby Robert był wystarczająco szybki, to pewnie by go ściągnęli - dodaje Hamilton.

Kubica, gdy był sprawdzany przez francuską ekipę na Hungaroringu, pracował w samochodzie przez cały dzień. Przejechał wtedy 142 okrążenia, zaliczył również dłuższe przejazdy. Nie miał problemów fizycznych, przekazał sporo informacji technicznych członkom zespołu. Sprawdził też każdą konfigurację opon. - Oni chcieli, żeby mu się udało. Jednak w tym momencie ta historia dobiegła końca - stwierdza ekspert.

Hamilton przypomina, że Renault chciało poddać Kubicę kolejnym testom, ale nie miało na to czasu. Wtedy wspominano, iż należy sprawdzić, czy Polak opuści samochód wyposażony w system Halo w regulaminowym czasie. Zdaniem dziennikarza, to była tylko zasłona dymna. - To sprowadza nas do stwierdzenia, że tempo Kubicy nie było wystarczająco dobre dla zespołu z mistrzowskimi aspiracjami, aby zakontraktować 32-latka. F1 jest na etapie, gdzie napływa wiele młodych talentów i ich nazwiska budzą ekscytację - ocenia. 

Zdaniem dziennikarza z Wysp, Renault udało się zakontraktować jedną ze wschodzących gwiazd F1, podczas gdy Williams nie ma takiego luksusu. Kierowcy, którzy są wymieniani w kontekście jazdy w ekipie z Grove, nie są tak utalentowani jak Sainz. - Kubica może być wart zainteresowania. To ciągle może się wydarzyć, ale ta cisza wokół niego jest ogłuszająca - kończy Hamilton.



Czy Williams podpisze kontrakt z Robertem Kubicą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna, theinsideline.com

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • A my swoje 4
    Go, go Siergiej! Robciu wracaj do domciu! Śnieg sypie i do łopaty!
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Łukasz Majewski 1
    Robert dasz radę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zbanowany 1
    Myślę że oni już wybrali a to zaproszenie na "test" to zwykła przykrywka. Żadnego testu w symulatorze nie będzie bo dobrze wiedzą jak Robert sobie radzi na symulatorach. I w Renault i w Williamsie wcześniej rozwalił system. Ale symulator a prawdziwa jazda to dwie różne rzeczy. Dlatego oficjalnie w czwartek im powiedzą kto dostanie fotel, opinia publiczna dowie się później. Zwlekają bo są różnice zdań, Frank pewnie po tym co przeżył osobiście byłby skłonny dać Robertowi szansę i zaryzykować. Podejrzewam że Paddy będzie stał murem za Rosjaninem, dla niego liczy się czas. Do tego jego żona to Rosjanka, a jak znam życie i kobiety pewnie mu truje d... Puki nie zobaczy Siergieja w fotelu nici z ciupciania. Skoro oni chcą mierzyć czasy po dwóch weekendach w bolidzie Robertowi i porównywać do stawki z F1 to coś nie teges. Chłop po 7 latach siedzi w bolidzie i potrzebuje czasu, a team pieniędzy jak sądzę - pieniądze będą gwarantowane, forma Kubicy to ryzykowna inwestycja z możliwą porażką. W ogóle coś tam kręcą bo co wypowiedź to inne zdanie. Najpierw mówili że nie zwracają uwagi na czasy a teraz nagle wszyscy zaczynają o tym wspominać w kuluarach w rozmowach z dziennikarzami. Oczywiście nie Polskimi. proste jak drut - Robert potrzebuje testów w bolidzie, jak na razie go nie ma bo brakuje na niego kasy którą ma Sirotkin. Mają z tym opóźnienia. O wszystkim i tak zadecyduje frank Williams. Więc czekamy, zostały dwa dni. Jak będą znowu bajeczki w stylu - decyzję podejmiemy w styczniu to znaczy że wszystko zaklepane. Nikt do stycznia czekał z bolidem na kolesia nie będzie. Prace powinny trwać już teraz.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×