WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Oficjalnie: Fernando Alonso doszedł do porozumienia z Chevroletem

Nadal nie do końca znane są wszystkie plany Fernando Alonso na sezon 2019. Wiadomo na pewno, że Hiszpan nie wystartuje w Formule 1. Alonso skorzysta za to z silnika Chevroleta w Indianapolis 500.
Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Materiały prasowe / McLaren / Na zdjęciu: Fernando Alonso

Fernando Alonso zakończył swoją przygodę w Formule 1. Były zawodnik ekipy McLarena nie wyklucza powrotu do F1, ale interesuje go tylko fabryczny, topowy zespół. Póki co, takiej możliwości nie ma, więc Hiszpan planuje starty w innych seriach wyścigowych. Alonso skorzysta z silnika Chevroleta w wyścigu Indianapolis 500.

Chevrolet i McLaren potwierdzili oficjalne, że Hiszpan wystartuje w najważniejszym wydarzeniu sezonu w IndyCar 2019. Będzie to drugie podejście Alonso do wywalczenia zwycięstwa w Indianapolis 500. 37-latek wystartował także w 2017 roku, kiedy to dosiadał samochodu z silnikiem Hondy i jadąc na prowadzeniu musiał opuścić tor z powodu awarii silnika.

Tym razem McLaren porozumiał się nie z Hondą, a z Chevroletem. - Mając do dyspozycji jednostkę napędową Chevy, stawiamy się w najlepszym miejscu do znalezienia się w czołówce. Miałem okazję przekonać się o mocy Chevroleta podczas jazdy samochodem NASCAR i jestem zachwycony. Wzięcie udziału w Indianapolis 500 to wielki zaszczyt - powiedział Alonso.

Hiszpan ma na swoim koncie wygrane w Grand Prix Monako w 2006 oraz 2007 roku, a także zwycięstwo w tegorocznym wyścigu 24 LeMans. Oznacza to, że do zdobycia tak zwanej "potrójnej korony" brakuje mu tylko triumfu w Indianapolis 500. Nie dziwi więc zaangażowanie 37-latka w start w wyścigu serii IndyCar.

ZOBACZ WIDEO: Rajd Barbórka 2018. Dlaczego zawody są tak wyjątkowe?

Szef ekipy McLarena, Bob Fernley, jest optymistą w kwestii współpracy jego zespołu z Chevroletem. - Mają wyścigi we krwi, tak jak my. Ich firma ma świetną reputację w IndyCar. Poza tym posiadają zwycięski silnik. Team składa się z samych profesjonalistów - powiedział Fernley.

Od czasu powrotu do serii IndyCar, czyli od 2012 roku, kiedy to nastała era silników doładowanych V6 o pojemności 2,2 litra, Chevrolet pięciokrotnie wygrywał w serii indywidualnie i sześciokrotnie jako konstruktor.

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Fernando Alonso wygra Indianapolis 500?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
motorsport.com

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×