WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1. Michał Kościuszko o startach Roberta Kubicy. "Powinniśmy spuścić z tonu"

- Uspokójmy nasze zapędy - radzi kierowca rajdowy z Krakowa. To komentarz do wyników piątkowych treningów Roberta Kubicy przed Grand Prix Australii. Polak dwa razy stracił ponad cztery sekundy do pierwszego Lewisa Hamiltona.
Dawid Góra
Dawid Góra
Getty Images / Clive Mason / Na zdjęciu: Robert Kubica

Podczas pierwszego treningu Polak był 19. i wyprzedził tylko kolegę z Williamsa George'a Russella. Za drugim razem zajął już ostatnią lokatę.

- Start sezonu nie był łatwy dla Williamsa. Choćby kwestia dostarczenia samochodu pokazała, że nie wszystko było zapięte na ostatni guzik. Przedsezonowe testy nie wyglądały tak, jak powinny i efekty tego musiały przeciągnąć się na oficjalne starty. Kierowcy nie spędzili na torze tyle czasu, ile planowali. Sam Robert mówił o tym, że pierwsze wyścigi będą kontynuacją testowania samochodu - przypomina Kościuszko.

Jeremy Clarkson pod wrażeniem Roberta Kubicy. Wielkie słowa brytyjskiego prezentera >>

Williams nie ma wystarczająco dużo części zapasowych do bolidu. Rajdowiec z Krakowa przyznaje, że to niepokojący sygnał. Szybko jednak dodaje, że powinniśmy spuścić z tonu i nie oczekiwać niesamowitych wyników. - Trzeba dać im czas, żeby wszystko zaczęło pracować.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Szanse Roberta Kubicy w zespole Williamsa? Musimy zejść na ziemię

Kościuszko dodaje, że trudno z naszej perspektywy oceniać sytuację w zespole. Jednak samo odejście Paddy'ego Lowe'a, dyrektora technicznego, praktycznie w przeddzień sezonu, to nie jest często spotykana sytuacja. - Widać, że klimat w zespole nie jest najlepszy. Zresztą Claire Williams przepraszała za to, że bolid nie był dostarczony na początek testów przedsezonowych. Takie rzeczy nie powinny się dziać. Przecież to wszystko kręci się wokół ogromnych pieniędzy i oczekiwań. Mówimy o królowej motorsportu - zaznacza rajdowiec.

Kościuszko nie patrzy jednak na Williamsa w samych ciemnych barwach. Podkreśla, że doświadczenie Kubicy wygra. - Na pewno przeanalizował sobie wszystkie za i przeciw. Ostatecznie decyzja o startach musiała być dla niego korzystna. Już sam powrót do ścigania jest niesamowity i musiał przed sezonem sprawdzić wszystkie możliwości techniczne, jakie będzie mieć zespół na przestrzeni roku, a nie tylko paru pierwszych wyścigów. Znając jego upór i dążenie do osiągnięcia celu, krok po kroku będzie realizować swoje założenia - twierdzi kierowca rajdowy.

Williams podsumował treningi. Kubica bez oczekiwań >>

Sytuacja w Formule 1 zawsze jest dynamiczna. Bolidy, którymi będą dysponować kierowcy w dalszej części sezonu, na pewno będą różnić się od tego, co widzimy teraz. Tak przynajmniej twierdzi Kościuszko.

- Samochody są ciągle rozwijane, układ sił może się zmieniać. Historia Formuły 1 pokazuje, że trudno dominować jednym bolidem przez cały sezon. Na to ma wpływ wiele czynników. Miejmy nadzieję, że Robert i jego zespołowy kolega dostaną szansę walki o wyższe lokaty. Strata czterech sekund do Hamiltona nie napawa optymizmem, ale uspokójmy nasze zapędy. Wszyscy chcemy oglądać zwycięskie wyścigi Roberta. Na razie cieszmy się jednak tym, że mamy reprezentanta w Formule 1 - apeluje krakowianin.

Czy w ciągu całego sezonu Robert Kubica znajdzie się w czołówce wyścigu F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kosmat21 0
    Następnym razem pewnie poproszą Ciebie o komentarz
    Jarek Stec Slynny kierowca kosciuszko .chyba kierowca tira o slynnym nazwisku
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jarek Stec 1
    Slynny kierowca kosciuszko .chyba kierowca tira o slynnym nazwisku
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Michal Furmaniak 0
    Nie chodzi o to. Max jest głodny sukcesu i fajnie ale nie rozumie jednego. Tego, że nie można z siebie robić niewiadomą kogo a Ricardo zamiast stawić mu czoła po prostu zwiał. W Reno niczego nie zdziała a potem już będzie za stary. Sorry ale tak myślę
    Ricciardo Uważam, że w Williamsie starają się, jak mogą, żeby przed opinią publiczną wprost nie przyznać - tak do bólu, jak beznadziejnie jest. Oczywiście wcale przyznawać tego nie muszą, bo już po treningach widać, jak wielka jest przepaść i tego się nie oszuka żadnymi słowami najlepszych PR-owców nawet. Ale gdyby to wszystko otwarcie i brutalnie nazwali, to może właśnie nikt by wtedy nie musiał spuszczać z tonu, gdyż już byłoby bez żadnego snucia nadziei - nawet przez najbardziej optymistycznie nastawionych kibiców, czy niektórych dziennikarzy :) "Czy w ciągu całego sezonu Robert Kubica znajdzie się w czołówce wyścigu F1?" Jak jakiś cud pogoni cud i jeszcze jakimś kolejnym cudem pogoni, to wszystko otwarte ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×