WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Luca di Montezemolo uderzył w Fernando Alonso. Szybka reakcja Hiszpana

- Kiedy wygrywa, jest szczęśliwy. Kiedy przegrywa, to wina leży po stronie zespołu - mówi Luca di Montezemolo o Fernando Alonso. Słowa byłego prezydenta Ferrari nie spodobały się hiszpańskiemu kierowcy.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / McLaren / Na zdjęciu: Fernando Alonso

Luca di Montezemolo był prezydentem Ferrari w czasach, gdy Fernando Alonso był kierowcą włoskiej stajni. Hiszpan był sprowadzany do Maranello, by za kierownicą czerwonego samochodu wywalczyć upragniony tytuł mistrzowski. Kierowca z Oviedo trafił jednak na okres dominacji Sebastiana Vettela i każda z jego prób zakończyła się fiaskiem.

Nieporozumienia pomiędzy Alonso a Ferrari ostatecznie doprowadziły do tego, że mistrz świata z sezonów 2005-2006 przedwcześnie zerwał kontrakt i przeniósł się do McLarena.

Czytaj także: Mick Schumacher przetestuje Ferrari

- Był tylko Alonso, nie było Alonso i Ferrari. Kiedy wygrywa, jest szczęśliwy. Kiedy przegrywa, to wina leży po stronie zespołu. Wtedy jest nieszczęśliwy - tymi słowami di Montezemolo opisał Alonso w "Beyond The Grid".

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Piątek przedstawicielem nowego pokolenia? "Nie ma kompleksów ale zna swoje miejsce w szeregu"

Zdaniem Włocha, hiszpańskiemu kierowcy brakowało więzi, jakie z zespołem potrafili stworzyć Niki Lauda czy Michael Schumacher. - Nie był tak blisko zespołu jak oni. Zwłaszcza w trudnych chwilach. Bycie blisko, gdy wszystko dzieje się po twojej myśli, jest łatwe - dodał di Montezemolo.

Były prezydent Ferrari nie ukrywa jednak, że jest pod ogromnym wrażeniem umiejętności Alonso. - Jeśli chodzi o wydajność, jest świetny. To poziom Hamiltona czy Vettela. W wyścigu był w stanie jechać na poziomie, który wcześniej pokazywał Schumacher. Stracił szansę na mistrzostwo w roku 2010 czy 2012, ale nie z powodu własnych błędów. Gdyby wtedy wygrał, właśnie rozmawialibyśmy na inny temat - ocenił di Montezemolo.

Czytaj także: Groźba rozłamu w F1 realna

Słowa Włocha nie spodobały się jednak Alonso, który zareagował na nie za pośrednictwem Twittera. - To powód, by nie śledzić konta F1 od tej pory. Przypomnieliście mi to po raz kolejny! Prezydent nigdy nie powiedział takich słów. Zwłaszcza, gdy zdobywałem 80 proc. punktów całej ekipy. Ścigaliśmy się razem, zostawialiśmy serce na torze. Walczyliśmy do ostatniego wyścigu o mistrzostwo - napisał Alonso.

Czy Fernando Alonso to jeden z lepszych kierowców w historii F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Beyond The Grid, Twitter

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×