WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Robert Kubica nie wiedział za co otrzymał karę. Dowiedział się od... dziennikarza

Kolejna kompromitacja Williamsa. Polski kierowca, który został ukarany przejazdem przez aleję serwisową, nie został poinformowany, skąd taka decyzja. Robert Kubica poznał genezę całej sytuacji dopiero w rozmowie z dziennikarzem.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Newspix / XPB / Na zdjęciu: Robert Kubica

Robert Kubica zajął ostatnie - szesnaste - miejsce podczas Grand Prix Azerbejdżanu (TUTAJ znajdziesz szczegółową relację >>). Być może Polak podjąłby walkę z resztą stawki, gdyby nie kara przejazdu przez aleję serwisową, którą otrzymał w pierwszej części wyścigu. Okazało się, że jego bolid został wypuszczony z garażu - przed startem - aż o dziewięć minut za wcześnie. 

Co ciekawe, polski kierowca nie do końca wiedział za co go ukarano. Już po kilku okrążeniach poinformowano, że sprawa jest analizowana i ostatecznie nałożono karę, która kosztowała Polaka ponad 20 sekund. Na mecie dziennikarz Cezary Gutowski zapytał Kubicę o powód kary. I...

Zobaczcie.

 

"Robert nie wiedział, za co dostał karę. Po prostu zjechał, jak mu kazano. Dowiedział się ode mnie, że za wcześnie ustawili auto. Nie chciał komentować" - napisał dziennikarz "Przeglądu Sportowego".

Przypomnijmy, że ani Kubica, ani George Russell (partner Polaka z ekipy Williamsa) nie zdobyli jeszcze ani jednego punktu w tym sezonie Formuły 1. Taką sytuację przewidywał już po pierwszym wyścigu w 2019 Krzysztof Hołowczyc, w rozmowie z WP SportoweFakty. - To nie będzie łatwy sezon dla Roberta i dla Williamsa. Różnice, in minus, podczas testów i wyścigu w Australii pokazały, że jest bardzo źle - mówił (TUTAJ cały wywiad >>).

W maju kierowcy F1 w końcu zawitają do Europy. W dniach 10-12 maja będą ścigali się w Hiszpanii, a 23-26 maja podczas Grand Prix Monako.

ZOBACZ WIDEO: Spróbowaliśmy sił w symulatorze Formuły 1. Teraz każdy może poczuć się jak Robert Kubica!

Czy Robert Kubica wywalczy przynajmniej jeden punkt w sezonie 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • indominus 0
    "Gdybyś oglądał relację z Baku, to w tv zobaczył byś, że na pit lane pierwszy do wyjazdu stał Robert"
    Sam sobie wyszukałem stosowne zdjęcie (na Tweeterze fanklubu RK), bo w TV tego nie widziałem. Może w F1 TV było to pokazane. Nie wiem. No, to stali sobie wszyscy jak sieroty. Trudno, co robić :).
    torowy Gdybyś oglądał relację z Baku, to w tv zobaczył byś, że na pit lane pierwszy do wyjazdu stał Robert otoczony całą ekipą, dogrzewanie oponek itp mało istotne dla ciebie sprawy, nie jak sugerujesz, stał jak sierota, za nim niedługo zacumował Kimi, problem w tym, że ten cały cyrk odstawiła ekipa a nie Robert, który dostosował się do poleceń dysponenta, to o czym miał jeszcze rozmawiać i z kim, po prostu skupiał się myślami na wyścig, jak każdy kierowca wyścigowy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • indominus 0
    Oglądałem relację z Baku na kanale Eleven Sports 1 od momentu przejazdu kierowców już do końca relacji, czyli od 12:30 do coś przed 18:00. Widocznie na ten moment, gdy pokazywali wyjazd Kubicy wyszedłem po coś z salonu, bo nie przypominam sobie, aby realizator skupiał się na zawodnikach wyjeżdżających z pit lane. Ani jak tam stali, ani jak wyjeżdżali do wyścigu. Nawet w komentarzach już po wyścigu, gdy była mowa o karze i 9-minutowym postoju nie było materiałów video. Nie widziałem ani Raikkonena, ani Gasly'ego, ani Roberta Forzy. Gdzie mogę obejrzeć to o czym mówisz?
    torowy Gdybyś oglądał relację z Baku, to w tv zobaczył byś, że na pit lane pierwszy do wyjazdu stał Robert otoczony całą ekipą, dogrzewanie oponek itp mało istotne dla ciebie sprawy, nie jak sugerujesz, stał jak sierota, za nim niedługo zacumował Kimi, problem w tym, że ten cały cyrk odstawiła ekipa a nie Robert, który dostosował się do poleceń dysponenta, to o czym miał jeszcze rozmawiać i z kim, po prostu skupiał się myślami na wyścig, jak każdy kierowca wyścigowy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • torowy 0
    Powiem tak, w F1 był, jest i będzie tylko jeden Polak, no chyba, że się coś zmieni, w końcu wyprodukujemy te obiecane przez premiera polskie elektryczne autka, bo innych polskich nie mamy, to jakiś Polak z pomocą państwa osiągnie sukcesy w E-formule.
    Mariusz Czeredys Jest już zbyt stary. niestety przekreślił szanse dla Polski swoim wypadkiem, powinien mieć już polskiego następcę, tym bardziej, że łożą na to podatnicy poprzez spółkę skarbu państwa, która inwestuje w to, a nie w inne pobożne cele.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×