Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: GP Japonii. Robert Kubica podziękował mechanikom Williamsa

Gdyby nie mechanicy, to Robert Kubica nie wystartowałby w Grand Prix Japonii. Polski kierowca docenił ich pracę i podziękował im po zawodach.
Robert Czykiel
Robert Czykiel
Robert Kubica Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: Robert Kubica

Robert Kubica ma za sobą kolejny bardzo trudny weekend. Polski kierowca w kwalifikacjach rozbił swój bolid. Uszkodzenia były bardzo poważne, a w dodatku mechanicy od dłuższego czasu mają problem z częściami zamiennymi. Szybko więc zaczęła się walka z czasem.

F1: GP Japonii. Williams zdążył odbudować samochód Roberta Kubicy, ale Polak dostał bardzo stare części >>

Ostatecznie udało się poskładać pojazd, choć wykorzystano przy tym stare części. Najważniejsze jednak, że Kubica pojawił się na starcie Grand Prix Japonii. Krakowianin wiedział, czyja to zasługa. Po wyścigu podziękował mechanikom.

- Dzięki chłopaki za niesamowitą pracę. Wiem, że jesteście naprawdę dobrzy. Wiem, że każdy z was tu na torze stara się robić wszystko, co w waszej mocy - skomentował Polak.

F1: GP Japonii. Robert Kubica skomentował swój wypadek. "Sami sobie szukamy guza" >>

Kubica znowu nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki z rywalami. Na mecie był dziewiętnasty, a za jego plecami był tylko Max Verstappen, który nie ukończył wyścigu.

ZOBACZ WIDEO Stacja Tokio #3: Uratowana kariera. Tomasz Kaczor wicemistrzem świata

Czy Kubica powinien zostać w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Andrzej1313 Zgłoś komentarz
    Schizofremia paranoidalna Pana Redaktora, Robert zaatakował Williamsa, Robert podziękował mechanikom Williamsa, Robert też popełnił błąd rozbijając bolid w czasie kwalifikacji wiedząc
    Czytaj całość
    doskonale, że nie ma nowych części na obudowę samochodu. Ma dojechać jak taksówkarz z reklamą na przyczepie i mają go obfotografować dziennikarze na całym świecie i tyle.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×