Kokpit Kibice

F1. Łukasz Kuczera: Robert Kubica to nadal ścisła czołówka. Polak realizuje swój plan (komentarz)

W zeszłym roku konsekwentnie powtarzał, że momentami był lepszy niż w czasach BMW Sauber czy Renault, ale Williams umiejętnie maskował jego wysiłki. W środę Robert Kubica pokazał, że jeśli tylko sprzyjają mu okoliczności, nadal należy do czołówki F1.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Robert Kubica

To tylko testy, a Robert Kubica swój rekordowy czas wykręcił na oponach z najbardziej miękkiej mieszanki. Takie są fakty. Gdyby tylko w tym samym czasie Lewis Hamilton czy Sebastian Vettel również założyli ogumienie oznaczone symbolem C5, to najpewniej byliby przed Polakiem. To logiczne, bo Mercedes i Ferrari wyprzedzają Alfę Romeo w F1 co najmniej o jedną długość.

Kubica znalazł się jednak na czele tabeli z czasami F1 i nikt mu tego nie odbierze. Nawet mając opony z miękkiej mieszanki i małą ilość paliwa, trzeba umieć wykorzystać pełny potencjał samochodu. Polak to właśnie zrobił.

Przed tygodniem tej samej sztuki dokonał Kimi Raikkonen, gdy po czwartkowej sesji znalazł się na czele stawki. Fin wtedy również korzystał z miękkiego ogumienia. Miał też do dyspozycji tak małą ilość paliwa, że w pewnym momencie stanął na torze. Wszyscy sądzili, że to awaria samochodu. Prawda była zupełnie inna. 40-latkowi najzwyczajniej zabrakło paliwa w baku.

ZOBACZ WIDEO: Formuła 1. Daniel Obajtek zdradza plan Orlenu. "Rok inwestycji nie byłby opłacalny"

Do tego, że Raikkonen, mimo 40 lat na karku, ciągle należy do ścisłej czołówki F1, nie trzeba nikogo przekonywać. Jeszcze pod koniec sezonu 2018 jako kierowca Ferrari był w stanie wygrać wyścig o Grand Prix USA w Austin.

Dlaczego o tym piszę? Bo skoro Raikkonen za sprawą miękkich opon był w stanie wywindować Alfę Romeo na sam szczyt tabeli z czasami, i następnie zrobił to też Kubica, to możemy między nimi postawić znak równości. Gorzej byłoby, gdyby Polak na ogumieniu oznaczonym C5 znalazł się w środku stawki. Wtedy mogliby triumfować ci, którzy konsekwentnie od wielu miesięcy chcą nam wmówić, że Kubica się skończył.

Rację miał Kubica, gdy kilkukrotnie w zeszłym roku powtarzał, że Williams umiejętnie maskował jego wysiłki za kierownicą. Przecież Polak nieraz twierdził, że sam był zaskoczony tym, co pokazywał na torze, że jego ciało reagowało lepiej niż w roku 2010, czyli przed felernym wypadkiem w Ronde di Andorra. Wszystko sprowadzało się zatem do mocno niekonkurencyjnego modelu FW42.

Gdy Kubica wracał do F1 jako kierowca Williamsa, oczekiwał na szansę, gdy w loteryjnych warunkach będzie mógł pokazać swój kunszt. Momentami można go było dostrzec. Chociażby w Monako, gdzie na ulicznym torze nie liczyły się aż tak bardzo osiągi pojazdu. W świat jednak regularnie szedł przekaz, że Kubica jest gorszy od George'a Russella.

Williams za sprawą mało wydajnego samochodu nigdy nie dał szansy Kubicy, by błysnąć umiejętnościami, by pokazać się lepszym zespołom. Być może Polak zrozumiał, że w tym otoczeniu nie zrealizuje pewnych celów. Bo nawet jeśli w tej chwili 35-latek jest tylko rezerwowym, to czy za kierownicą Williamsa wykręciłby najlepszy czas w połówce sesji testowej? Oczywiście, że nie.

Kubica zrobił, prawdopodobnie dość świadomie, krok w tył. Jako rezerwowy Alfy Romeo zaczyna realizować to, co sobie zaplanował. Właśnie wykręcił najlepszy czas sesji testowej. Do dyspozycji dostanie jeszcze kilka treningów F1 w tym roku. W nich też będzie mieć szansą zabłysnąć. Jeśli pójdzie mu zgodnie z planem, to dostanie miejsce w stawce w roku 2021. Nawet jeśli w tej chwili mało kto jest w stanie w to uwierzyć. 

Powody do zadowolenia w środę ma też Orlen, który zainwestował i uwierzył w Kubicę. Jak to napisał na Twitterze prezes Daniel Obajtek, "cieszę się, że przyczyniliśmy się do Twojego powrotu do F1''. Było warto.

Łukasz Kuczera 

Czytaj także:
Robert Kubica najszybszy w porannej sesji testowej
Kubica sprawdzał nowinki w Alfie Romeo

Czy dobry wynik Roberta Kubicy to dowód na to, że nadal może konkurować z najlepszymi w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

  • julsonka Zgłoś komentarz
    skoro taki genialny kierowca to dlaczego nikt go nie chce ? jeszcze musi płacic zeby byc testowym ?
    • Szef na worku Zgłoś komentarz
      "Prawda była zupełnie inna. 40-latkowi najzwyczajniej zabrakło paliwa w baku." Tankował na Orlenie?
      • WPjestglupie Zgłoś komentarz
        Panie kuczera, pisał pan już w końcówce poprzedniego sezonu, że teamy F1 wprost się biją o kubice. Że praktycznie ma miejsce w każdym z nich. Niech pan odpowie, czemu pan kłamał i
        Czytaj całość
        czemu mamy nadal panu wierzyć?
        • PIKU Zgłoś komentarz
          za 30 baniek rocznie ściskać się z Dudą obłudą i masz kasę, ma 35 lat!!! koniec kariery, a tu takie bzdety wypisują, że niby zacznie na starość ścigać się i wygrywać? to Małysza
          Czytaj całość
          do może do skakania weźcie, też będzie wygrywał???
          • Michal Jagielończak Zgłoś komentarz
            Jedyne do czego może wrócić ten nieudacznik to do ukończenia chociaż zawodówki, fanaboye z kuczera na czele maja mokre gacie od wczoraj tylko nie wiedza albo niechca wiedzieć oz wczoraj
            Czytaj całość
            prócz Boba nikt się nie ścigał hahahhahahhahs
            • wisus54 Zgłoś komentarz
              To więcej niż dowód. Na początku sesji wielu kierowców korzystało z opon miękkich a mimo to czasy najlepsze uzyskali dopiero na oponach pośrednich. Miejsce pierwsze kierowcy z
              Czytaj całość
              niepełnosprawną ręką który jest rezerwowym w swoim zespole pojazdem który w poprzednim roku był poza czołówką przeczy geniuszowi Russela pokazuje całą prawdę o Williamsie i upokarza pełno sprawnych kierowców nawet jeśli są to testy.
              • bianko Zgłoś komentarz
                Bardzo dobra analiza, trafiona w 10. Komentarzy już tutaj nie czytam, bo piszecie w kółko te same bzdety na poziomie IQ 50, rzadko pojawia się tutaj ciekawa merytoryczna dyskusja, więc
                Czytaj całość
                szkoda czasu. Widocznie ludzie, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia, przestali już tutaj wypowiadać się. Teraz wrzucicie furę minusów, bo tylko to Wam dobrze wychodzi, więc daje Wam szansę do wykazania się.
                • Jakub Latawiec Zgłoś komentarz
                  Skoro orlen to sponsor tytularny to powinni tez czegos wymagac od alfy romeo np kubicy jako 1 lub 2 kierowcy
                  • Kubuś Puchatek Zgłoś komentarz
                    Kończy się asfalt, kończy się kubica.
                    • Paweł Kudera Zgłoś komentarz
                      A więc prawda to. Pan Kuczera lubi być hejtowany. Usuwasz komentarze, jeśli ktoś staje w Twojej obronie??? Dobrze, więc niech Ci nadal plują w Twarz mam to w nosie.
                      • zenekniewesoły Zgłoś komentarz
                        Posmotrim, uwidim ! Robcik stara się wykazać i tu oklaski. ALE CZEMU TO WSZYTKO ZA NASZE PIENIĄDZE???
                        • siber Zgłoś komentarz
                          Pośladki mocno spięte a majty przemoczone z wrażenia po testach . Więcej już nie będzie .
                          • maraska Zgłoś komentarz
                            ile razy tu było napisane że na jazdach próbnych nie czasy są najważniejsze?
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×