KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

F1. Antonio Giovinazzi czy Robert Kubica? "To nie moja decyzja"

Trwają zawirowania wokół składu Alfy Romeo. Mick Schumacher w roku 2021 ma trafić ostatecznie do Haasa, co zostawia pusty fotel w Alfie Romeo. Zdobędzie go Antonio Giovinazzi czy Robert Kubica? - Decyzja nie należy do mnie - mówi Włoch.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica (po lewej) i Antonio Giovinazzi Materiały prasowe / Alfa Romeo Racing ORLEN / Na zdjęciu: Robert Kubica (po lewej) i Antonio Giovinazzi
Jeszcze we wrześniu sytuacja kontraktowa w Alfie Romeo wydawała się być rozwiązana - dla stajni z Hinwil w sezonie 2021 punktować mieli Kimi Raikkonen oraz Mick Schumacher. Na rynku transferowym w Formule 1 doszło do jednak do trzęsienia ziemi, wskutek którego Schumacher najprawdopodobniej trafi jednak do Haasa.

To sprawia, że jedno wolne miejsce pozostanie w Alfie Romeo. Polskim kibicom marzy się, aby zajął je Robert Kubica, bo w ten sposób krakowianin powróciłby po raz drugi do F1. Jednak prawo obsadzenia fotela w szwajcarskim zespole ma Ferrari, które za pośrednictwem Alfy Romeo dotuje finansowo ekipę kwotą 30 mln euro rocznie.

Na tę chwilę nic nie wskazuje na to, aby Ferrari miało zrezygnować ze swojego przywileju. Dlatego to Antonio Giovinazzi zdaje się znajdować na pole position w walce o fotel w Alfie Romeo. - To nie moja decyzja - powiedział włoski kierowca przed GP Portugalii.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nowa rola Anity Włodarczyk

- Jak zawsze mówię, skupiam się tylko na swojej pracy, która polega na prowadzeniu bolidu. Co do reszty, decyzję podejmują inni. Musimy zobaczyć, co się wydarzy w Ferrari, jakie decyzje zostaną podjęte względem Alfy Romeo. Dla mnie oczywistym celem jest obecność na polach startowych F1 w roku 2021 - dodał Giovinazzi.

Ferrari współpracuje z Sauberem, bo tak nazywa się firma wystawiająca do rywalizacji zespół Alfa Romeo, od kilku lat. Na mocy specjalnej umowy Szwajcarzy otrzymują nie tylko wsparcie finansowe, ale też silniki i szereg części w najnowszej specyfikacji. Plan Sergio Marchionne, nieżyjącego już prezesa grupy FCA, polegał na tym, by poprzez F1 zwiększyć rozpoznawalność marki Alfa Romeo i sprzedaż jej samochodów, chociażby w USA.

Problem polega na tym, że Alfa Romeo nadal notuje kiepską sprzedaż swoich pojazdów. Na dodatek FCA (grupa łącząca Fiata i Chryslera) łączy się z francuskim PSA (Peugeot i Citroen). Fuzja tych podmiotów może nawet doprowadzić do likwidacji marki Alfa Romeo. Dlatego trwające w tej chwili rozmowy o kontynuacji współpracy Ferrari z Sauberem nie są łatwe.

- Jeśli o mnie chodzi, to chciałbym nadal startować w Alfie Romeo, bo to wielki zespół. Tu rozpoczynałem swoją karierę w F1 i chciałbym w tym miejscu kontynuować swoją misję. Jednak tak jak powiedziałem, nie ja decyduję. Rozmowy trwają i mam nadzieję, że wkrótce poznamy ich efekt - ocenił Giovinazzi.

Włoch podkreślił przy tym, że jego przyszłość w głównej mierze zależy od decyzji Ferrari, a nie tego co zrobi Kimi Raikkonen. Wiele wskazuje na to, że 41-latek będzie nadal startować w F1 w przyszłym sezonie. - Nie wiem, co Kimi zadecyduje. Jednak dla mnie to nie ma znaczenia. Jestem uzależniony od wspólnej decyzji Ferrari i Alfy Romeo. Jednak to nie jest moja praca. Ja się zajmuję prowadzeniem bolidu - podsumował 26-latek.

Sytuację komplikuje fakt, że Ferrari w Formule 2 posiada aż trzech utalentowanych juniorów. O ile Mick Schumacher ma trafić do Haasa, o tyle na szansę w Formule 1 czekają jeszcze Robert Shwartzman i Callum Ilott. Żaden z nich nie powiedziałby "nie" transferowi do Alfy Romeo.

Czytaj także:
Portugalia to czerwona strefa. Mimo to, wyścig F1 z kibicami
Russell może stracić miejsce w Williamsie. "To nie do pomyślenia"

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Antonio Giovinazzi pozostanie w Alfie Romeo na kolejny sezon?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (20)
  • yes Zgłoś komentarz
    "Zdobędzie go Antonio Giovinazzi czy Robert Kubica? - Decyzja nie należy do mnie - mówi Włoch" - rozdmuchiwanie sprawy przez redaktora. Nie trzeba wtrącać się w cudze sprawy!
    • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
      Najpierw przeczytałem artykuł. Potem sprawdziłem kto to napisał. Oczywiście Kuczera, bo już chyba tylko on jeden rajcuje się tematem KUBICA W F1. Nadzieja umiera ostatnia (u Kuczery
      Czytaj całość
      też).
      • Kurt Kobajn Zgłoś komentarz
        To będzie licytacja między Włochami a Polakami. Gio poprawił się trochę w tym sezonie ale popełnia też dużo bezsensownych błędów. Jeżeli Orlen da dużo pieniędzy to Gio może się
        Czytaj całość
        pożegnać z teamem
        • Andrzej Wieczorkowski Zgłoś komentarz
          Panie Kuczera hot-dogi na orlenie już się skończyły, jakim trzeba być "......." by nadal pisać takie bzdury?, to już Dzieci się śmieją, a Naczelny jeszcze pozwala, raczej
          Czytaj całość
          więcej odsypu nie będzie, z reklamy?"hot-dogów"? dno totalne
          • Jurgen Woźniak Zgłoś komentarz
            Jest nadzieja:-) każdy ma jakaś matkę,u niektórych ma imię nadzieja właśnie
            • somewhere_in.time Zgłoś komentarz
              To już koniec Kubicy w F1.Zobaczycie.
              • Kiemen Zgłoś komentarz
                Jest szansa redaktorku...wydoić szympansa:)) Ale marzyć(rachować) i przy tym bazgrać to potrafisz. Forsa Łukasz Forsa!:))
                • zbych22 Zgłoś komentarz
                  Brak kasy dla Alfy mocno komplikuje żywot Kubicy,a praktycznie dyskwalifikuje go ze starań,a Kuczerze odbiera kawałek chleba. Obajtek,miej litość nad tymi Panami.
                  • zbych22 Zgłoś komentarz
                    Prezes ORLENU żeby zakończyć dyskusje z pozytywnym skutkiem powinien wyłożyć grubą kasę na rzecz Alfy i znowu będziemy mieli Kubicę w F1 i Kuczerę codziennie w SF.
                    • zbych22 Zgłoś komentarz
                      Decyzja należy do Obajtka.
                      • Omen Nomen Zgłoś komentarz
                        Gdyby nie Kuczera i jego codzienne "sensacje" to byśmy o Kubicy już dawno zapomnieli...
                        • mar-bor Zgłoś komentarz
                          Ja bym tę Alfę Romeo przerobił na zakład pracy chronionej. Będą mogli wziąć Kubicę na pół etatu na umowę zlecenie. Dostaną trochę kasy z ZUS-u, resztę dorzuci Orlen, nasz premier
                          Czytaj całość
                          Matełusz Złotousty parę groszy też znajdzie, powinno być więcej niż 30 mln. My kibice polscy, którzy się na to składamy kupując hot-dogi na stacji, bardzo o tym marzymy !!!
                          • Rower Kibica Zgłoś komentarz
                            Nikt go już nie chce. To nie tylko inwalida, ale i Jonasz poniekąd. Stawiam dolary przeciw kapslom, że nawet testerem nie będzie. Najwyższe stanowisko w F1, któremu podoła, to pucybut.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×