KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dyrektor wyścigowy ustawił wyniki F1? Poważne oskarżenia ze strony Brytyjczyka

Na Wyspach trwa debata na temat przyszłości Michaela Masiego w roli dyrektora wyścigowego F1. Johnny Herbert nie ma wątpliwości, że Australijczyk powinien stracić pracę. Były kierowca uważa, że Masi ustawił wyniki GP Abu Zabi i tytułu mistrzowskiego.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Max Verstappen i Lewis Hamilton (po prawej) Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Max Verstappen i Lewis Hamilton (po prawej)
Czy Michael Masi straci stanowisko dyrektora wyścigowego Formuły 1? To pytanie aktualne, po tym jak w końcówce GP Abu Zabi postanowił on zjeździe samochodu bezpieczeństwa z toru i wznowieniu rywalizacji na jedno okrążenie przed metą. Tamtą sytuację wykorzystał Max Verstappen, który zbliżył się do Lewisa Hamiltona, przeprowadził skuteczny atak i został mistrzem świata.

Mercedes i Hamilton mają się domagać dymisji Masiego. Spór dotyczy decyzji Australijczyka, który pozwolił na oddublowanie się tylko części kierowców. Mowa o bolidach, które znajdowały się akurat między Hamiltonem a Verstappenem.

Niemiecki zespół stoi na stanowisku, że w tej sytuacji powinni się oddublować wszyscy kierowcy, a to siłą rzeczy sprawiłoby, że samochód bezpieczeństwa pozostawałby dłużej na torze i atak Verstappena na Hamiltona nie miałby miejsca.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Messi na parkiecie? Nie porywa

Bardzo krytycznie na temat Masiego w Sky Sports wypowiedział się Johnny Herbert. - Największy problem, jaki mamy, to decyzja, która została wtedy podjęta. Była całkowicie błędna. Oczywiście, że Masi był pod presją, ale w takiej sytuacji znajduje się cały czas. Widzieliśmy już wcześniej ludzi na tym stanowisku, chociażby Charliego Whitinga, którzy potrafili sobie poradzić z ciśnieniem. Presja to nieodłączny element F1 - powiedział Herbert.

Po wyścigu sędziowie nie dopatrzyli się błędów w postępowaniu Masiego, bo wskazali na inny punkt regulaminu, który pozwala dyrektorowi wyścigowemu samodzielnie decydować o tym, w którym momencie samochód bezpieczeństwa zjedzie z toru, a także formułować kolejność bolidów. Jednak z taką argumentacją nie zgadza się Mercedes, jak i eksperci na Wyspach Brytyjskich.

Masi nie chciał też, by finałowy wyścig zakończył się za samochodem bezpieczeństwa i umożliwił kierowcom ściganie się na ostatnim okrążeniu. To, zdaniem Herberta, wypaczyło wyniki sezonu 2021. - Gdy jesteś na takim stanowisku i starasz się uczynić wszystko uczciwym, to nie przekręcasz zasad, tak aby przynosiły akurat korzyści F1 - ocenił Brytyjczyk.

- Masi powiedział na końcu "chcieliśmy się ścigać". Jednak nie pozwalasz na ściganie w sytuacji, gdy Hamilton pojechał jeden z najlepszych wyścigów w karierze, a potem zabierasz mu to, bo stworzyłeś okazję Verstappenowi na dodatkowy pit-stop podczas samochodu bezpieczeństwa i założenie miękkich opon - skomentował Herbert.

- Nie zmieniasz przepisów po to, by można się było ścigać przez jedno okrążenie. To jest całkowicie niewłaściwe zachowanie. Wynik, jaki uzyskaliśmy na końcu GP Abu Zabi, był błędny i niewłaściwy - dodał były kierowca F1, a obecnie ekspert Sky Sports.

Zdaniem Herberta, Masi "wyrządził zbyt wiele złego F1", dlatego też powinien stracić stanowisko po wydarzeniach w GP Abu Zabi. - Do osoby na takim stanowisku trzeba mieć zaufanie, a po ostatnim wyścigu jest to niemożliwe - podsumował Brytyjczyk.

Czytaj także:
Ostrzega Lewisa Hamiltona. "Wyrządzisz sobie krzywdę"
Współpracował z Robertem Kubicą. Teraz zbuduję nową potęgę F1?

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Michael Masi powinien stracić stanowisko?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16)
  • waldi26 Zgłoś komentarz
    zrobil to co dobre dla formuly 1, dał mistrzostwo kolejnemu człowiekowi, gamechanger. Tłuszcza również domagała się mistrzostwa dla Maxa to dostała. Dla mnie lipa straszna, można
    Czytaj całość
    sobie wyobrazić odwrotną sytuację i w tedy kibice Maxa odpowiedzcie sobie czy byłoby to słuszne - nie było tylko po prostu pasuje Wam taki wynik.
    • grunwald20 Zgłoś komentarz
      to największe oszustwo w historii F1
      • Kuba578273593 Zgłoś komentarz
        Ta, ustawił ostatni wyścig, i że to Masi ułatwił sprawę Verstappenowi. To Hamilton miał ułatwiane życie karami dla Maxa, a teraz nagle płaczą.
        • Lennox Zgłoś komentarz
          Niech płaczą jeszcze rok ang ,zachowują się jak dziecko któremu zabrano lizaka śmiechu warte tak jak by tylko on zasługiwał na mistrza
          • Jaras1978 Zgłoś komentarz
            Sport to przede wszystkim walka far Play .A za każdym razem kiedy Lewis brał się za wyprzedzanie Maca ten spychał go z limitów toru ile to razy widzieliśmy .Albo celowo przestrzeliwał
            Czytaj całość
            .Gdyby nie to tytułu by nie zdobył . Hamilton przez ponad pół sezonu miał nie konkurencyjny samochód a mimo to w końcówce sezonu odrobił straty a Verstsappen chodził że łzami w oczach kiedy koło tyłka się paliło .Taki to kierowca i taki pseudo mistrz.
            • Krzysztof 66 Zgłoś komentarz
              Jestem ciekawy co by pisali ci wielcy znawcy jak by to było odwrotnie i Max straciłby mistrza czemu była cisza po GPB jakoś experci od siedmiu boleści nabrali wody w ryje łãcznie z Toto
              Czytaj całość
              wtedy nie składano apelacji Merc i Ham to normalne płaczki jak dostanã kopa to lament
              • Pioro Zgłoś komentarz
                To już jest naprawdę śmieszne i żałosne. "Masi stworzył okazję Verstappenowi do zmiany opon." Tak, Masi wsiadł w bolid i rozwalił się na bandzie. Gdyby Masi chciał
                Czytaj całość
                przekręcić wyścig, to można to było zrobić o wiele subtelniej. Wystarczyło nakazać wolniejszą jazdę SC (a nie ma o tym nic w przepisach) i spokojnie byłby czas na oddublowanie wszystkich kierowców. I jeszcze nawet dwa kółka na atak dla Maxa. Nikt by wtedy nie mógł pisnąć słowa. Wszystko odbyło sie w przepisach (radze poczytac regulamin - nie ma tam słowa ze "wszystkie samochody muszą się oddublowac") i co ważniejsze z duchem sportu. Mistrzostwa nie zdobywa się w jednym wyścigu, choćby najlepszym (sam Hamilton mówił o tym wczesnej wielokrotnie), tylko równą i dobrą jazdą przez cały sezon. Tak, Hamilton miał pecha w tym wyścigu, ale w innych wcześniejszych wielokrotnie miał szczęście. Na tym polega sport.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×