Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Wyszedł w koszulce "Stop wojnie". Skandaliczna postawa organizatorów

Illa Kowtun założył na trening, w czasie trwających mistrzostw świata w gimnastyce artystycznej, koszulkę z hasłem nawołującym do zaprzestania wojny. Więcej w takim stroju nie będzie mógł się pokazać.

Igor Kubiak
Igor Kubiak
Illa Kowtun Getty Images / Tom Weller/24passion/DeFodi / Illa Kowtun
W sobotę w Liverpoolu rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w Gimnastyce Artystycznej 2022. Na jednym z treningów w wyjątkowej koszulce pojawił się ukraiński zawodnik Illa Kowtun. 19-latek pokazał się w żółtym t-shircie z niebieskim napisem "stop war" (z tłum. "stop wojnie").

Tym samym zawodnik chciał przypomnieć światu, że w jego ojczyźnie od wielu miesięcy trwa wojna, którą rozpoczęli Rosjanie. Wyraźne przesłanie pokoju nie spodobało się jednak organizatorom.

Jak informuje "L'Equipe", Międzynarodowa Federacja Gimnastyczna (FIG) w niedzielę przywołała ukraińską federację do porządku i zakazała eksponowania takich symboli. Jednocześnie zapowiedziano, że na Kowtuna nie zostanie nałożona kara.

Według organizatorów zawodnik naruszył Kodeks Postępowania. Chodzi konkretnie o punkt: "Wszyscy uczestnicy zobowiązują się do (...) powstrzymania się od wszelkiego rodzaju demonstracji lub propagandy politycznej, religijnej lub rasowej podczas jakichkolwiek zawodów gimnastycznych".

Co ciekawe, podpunkt ten został zaktualizowany po pamiętnym i haniebnym czynie Rosjanina Iwana Kuliaka, który po marcowych zawodach Pucharu Świata stanął na podium w koszulce z literą "Z", czyli symbolem popierającym rosyjską inwazję na Ukrainę. Za ten gest został zdyskwalifikowany na rok (więcej TUTAJ).

Warto dodać, że milczący gest Ukraińca na treningu nastąpił kilka dni po tym, gdy prezydent FIG Morinaro Watanabe wypowiedział się przeciwko wydaleniu Rosjan i Białorusinów z obrad kongresu federacji, uznając ich za "neutralnych" członków.

Czytaj teżRosjanie wściekli na 22-letnią rodaczkę. Nazywają ją zdrajczynią

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×