Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wojna w polskim związku sportowym. Leszek Blanik w jednej z głównych ról

- Jego okrutna postawa spowodowała wycofanie się ze współpracy potencjalnych sponsorów - mówi o Leszku Blaniku prezes PZG, Barbara Stanisławiszyn.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Leszek Blanik PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Leszek Blanik

Atmosfera w Polskim Związku Gimnastycznym gęstnieje z dnia na dzień. Mistrz olimpijski z Pekinu (w 2008 r.), Leszek Blanik, zarzuca prezes PZG, Barbarze Stanisławiszyn, że doprowadziła federację do dna.

- Pożyczki i zaległości znacznie utrudniają funkcjonowanie związku, który nie jest dużą instytucją. Ostatnie dwa lata można określić mianem wegetacji. Brakuje normalności, jest problem z wypłacaniem pensji i organizacją wyjazdów oraz zawodów - zdradził 43-letni Blanik w rozmowie z polsatsport.pl.

Stanisławiszyn nie zgadza się ze słowami byłego sportowca. W specjalnym oświadczeniu przesłanym redakcji portalu odpowiedziała na zarzuty. Jej zdaniem, Blanik... okazał się negatywną postacią w środowisku.

"Bardzo trudno jest mi zrozumieć, co kieruje panem Blanikiem, że w tak nieprawdziwym świetle przedstawia swój związek, którego - jak sam określa - jest "twarzą". Jego okrutna postawa spowodowała wycofanie się ze współpracy potencjalnych sponsorów, z którymi w ostatnim czasie prowadzone były rozmowy" - napisała.

Prezes PZG podkreśliła, że bardzo trudno jest przyciągnąć sponsorów do takiej dyscypliny jak gimnastyka sportowa. W czasach, kiedy Blanik zdobywał medale na arenie międzynarodowej, związek też nie zdołał pozyskać sponsora strategicznego. Ostatnie lata to również spadek kwoty dotacji z ministerstwa sportu, spowodowany brakiem sukcesów.

Zobacz:
Simone Biles rzuciła świat na kolana. "To, co ona wyprawia, to jest XXII wiek"
Tragiczny wypadek na treningu. Nie żyje Melanie Coleman

ZOBACZ WIDEO: #dziejsięwsporcie: co za przyjęcie piłki przez młodego Ukraińca! Nagranie podbija internet

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

  • Ralph Kopcewicz Zgłoś komentarz
    Proste rozwiazac PZG,nie ma wynikow,nie ma kasy,nie ma nic,za co pracownicy dostaja pensje,za siedzenie przez 8 godzin na dupie,picie kawy,do roboty...podobno jest wolny rynek,zlikwidowac
    Czytaj całość
    bankruta.
    • yes Zgłoś komentarz
      Pamiętam transmisję na żywo z Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008. Początkowo Blanikowi nie wychodziły skoki. Po którejś nieudanej próbie szpetnie zaklął na cały świat,
      Czytaj całość
      sprawozdawcę zatkało który następnie udał, że stała się jakaś ważniejsza rzecz. Końcówka słabiej wychodziła konkurentom i facet trochę się uspokoił. Zakończyło się lepiej niż można było przewidzieć - radością. Teraz zacytuję z innego miejsca: "Polak wywalczył złoty medal, choć identyczną notę zanotował Francuz Thomas Bouhail. Nasz zawodnik miał jednak wyższą odrzuconą notę (odrzuca się skrajne noty sędziów) i dzięki temu znalazł się przed rywalem. To był pierwszy złoty medal olimpijski dla Polski w historii tej dyscypliny". Proszę odszukać te przeklinania w jakimś (z tamtego czasu) zapisie filmowym lub pisanym. Wspominałem już o tym wydarzeniu w SF przed kilku laty... Przed chwilą (po napisaniu powyższego) znalazłem film, dzieje się w 6 minucie i 37 sekundzie.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×