Niepokojące wieści z Paryża. "Przeprowadzili nieudany test"

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Telmo Pinto/SOPA Images/LightRocket / Na zdjęciu: policja w Paryżu
Getty Images / Telmo Pinto/SOPA Images/LightRocket / Na zdjęciu: policja w Paryżu
zdjęcie autora artykułu

Wielkimi krokami zbliżają się igrzyska olimpijskie. Obecnie Francuzi robią wszystko, by zwiększyć bezpieczeństwo w swoim kraju. Tymczasem Tomasz Majewski, szef polskiej misji olimpijskiej w Paryżu, w rozmowie z TVP Sport zaniepokoił swoimi słowami.

Nadchodzące igrzyska olimpijskie 2024 to zdecydowanie największa impreza czterolecia. Nie ma więc co się dziwić, że od wielu miesięcy trwają przygotowania dotyczące różnych aspektów. Niestety nie można być pewnym, iż zmagania w Paryżu odbędą się bezproblemowo.

Obecnie francuski system ostrzegania przed terroryzmem ma trzy poziomy, a najwyższy aktywowany jest tylko i wyłącznie w następstwie ataku lub zagrożeniu uważanym za nieuchronne. Szef Centrum Analiz Terroryzmu Jean-Charles Brisard w rozmowie z WP SportoweFakty podkreślił, że nie można wykluczyć ataku terrorystycznego podczas igrzysk (więcej TUTAJ).

Doszło nawet do tego, że Francja powołała międzynarodową koalicję w celu wsparcia przygotowań i zabezpieczenia igrzysk. W gronie tym oczywiście nie zabrakło polskich żołnierzy.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Kompromitacja gwiazdora. Ten sport nie jest dla niego

W ostatnim czasie Tomasz Majewski, szef polskiej misji olimpijskiej w Paryżu, był gościem TVP Sport. Opowiedział wówczas o obawia Francuzów i ostatnim teście tarczy antydronowej, który nie poszedł po ich myśli.

- Głównym problemem jest groźba zamachu... dronami. Przeprowadzili test tarczy antydronowej – nieudany, nie wyszedł. Jeśli wszystko jednak dojdzie do skutku i obędzie się bez złych momentów, czekają nas niezapomniane chwile - przyznał legendarny polski lekkoatleta.

Francuzi nie mają już wiele czasu na poprawę bezpieczeństwa w stolicy. W końcu igrzyska olimpijskie rozpoczną się już 26 lipca. A obecne informacje, które docierają do wielu krajów z tamtejszego, nie są optymistyczne.

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)