Nagranie z Giro d'Italia robi furorę

Zdjęcie okładkowe artykułu: Twitter / Twitter/Giro d'Italia / Kolarscy kibice potrafią zaskoczyć swoją kreatywnością.
Twitter / Twitter/Giro d'Italia / Kolarscy kibice potrafią zaskoczyć swoją kreatywnością.
zdjęcie autora artykułu

Kolumna Giro d'Italia przejechała kolejny, bardzo trudny etap. Kolarze walczyli w górskim terenie, ale uwagę kibiców przyciągnął pewien mężczyzna.

[tag=55762]

Giulio Ciccone[/tag] po pięknej, indywidualnej akcji wygrał 15. etap trwającego właśnie Giro d'Italia. Włoch wyprzedził na mecie o 1:31 Santagio Buitrago (Kolumbia) oraz o 2:19 Hiszpana Antonio Pedrero. 177-kilometrowy etap był bardzo trudnym odcinkiem z trzema potężnymi podjazdami. Meta zostana usytouwana w Cogne, na wysokości 1622 m n.p.m.

Peleton - z liderem Richardem Carapazem - stracił prawie 8 minut do zwycięzcy, ale w klasyfikacji generalnej niewiele się zmieniło. Kolega Michała Kwiatkowskiego z Ineos Grenadiers zatrzymał różową koszulkę lidera i wystartuje w niej w najbliższy wtorek (24 maja) do kolejnego etapu tego wielkiego wyścigu. Przypomnijmy, że w poniedziałek (23 maja) kolarze odpoczywają.

Ostatni tydzień Giro zapowiada się o tyle emocjonująco, że Carapaz ma zaledwie 7 sekund przewagi nad Jaiem Hindleyem i 30 sekund nad Joao Almeidą. W dwóch minutach różnicy mieści się aż siedmiu kolarzy. Biorąc pod uwagę, że przez zawodnikami jeszcze cztery górskie etapy (a dwa kończące się na podjazdach).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nie wierzyli, że mu się uda. Polski minister sportu zrobił show!

Jedyny Polak startujący w tegorocznym Giro - Cesare Benedetti - w niedzielę zajął 103. miejsce, tracąc do zwycięzcy ponad 32 minuty. W klasyfikacji generalnej zajmuje 125. pozycję ze stratę ponad 3 godzin i 10 minut.

Wracając do rywalizacji na etapie nr 15, nieoczekiwanym bohaterem okazał się jeden z... kibiców. Na 81,5 km przed metą kamery pokazały mężczyznę, który stał na poboczu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jego różowy szlafrok. Zobaczcie sami.

"Fani kolarstwa są wyjątkowi (... i trochę dziwni)" - napisano na Twitterowym profilu tego jednego z trzech największych wyścigów wieloetapowych na świecie.

Kibic był wyluzowany, machał do zawodników, potem do kamery. Mało. Część kolarzy, która go dojrzała z uśmiechem na twarzach odpowiadała na ten gest.

Czytaj także: Wjechał w grupę kolarzy. Policja już go ma >>

Czytaj także: Chwile grozy na podium. Wziął się za szampana i wydarzyło się to (wideo) >>

Źródło artykułu: