Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zaskakująca decyzja. Przedłużyli kontrakt dzień przed pierwszym meczem sezonu

Filip Matczak został nowym kapitanem Kinga Szczecin. Umowa, którą klub ogłosił dzień przed pierwszym meczem nowego sezonu była jednak zaskakująca. - Wyszła inicjatywa z dwóch stron, które znalazły nić porozumienia - powiedział nam koszykarz.

Patryk Neumann
Patryk Neumann
Filip Matczak Materiały prasowe / Andrzej Romański / Energa Basket Liga / Na zdjęciu: Filip Matczak
Do Kinga Szczecin trafił przed sezonem 2021/2022. Już wtedy związał się z zachodniopomorską ekipą dwuletnim kontraktem. W 31 meczach zdobywał po 11,4 punktu i był ważną postacią zespołu, który w Energa Basket Lidze zajął ósme miejsce.

King Szczecin w sobotę zaskoczył informując, że podpisał z Filipem Matczakiem nowy kontrakt obowiązujący aż do zakończenia sezonu 2024/2025. Tak długie umowy w polskiej koszykówce nie są częstym zjawiskiem jednak jeżeli już się zdarzają to po zakończeniu sezonu w gorącym okresie transferowym. Dlaczego do tego porozumienia doszło dzień przed pierwszym meczem nowych rozgrywek?

- Wyszła inicjatywa z dwóch stron, które znalazły nić porozumienia. Efektem końcowym jest podpisany kontrakt. Czuję się dobrze w Szczecinie i chciałbym żeby tutaj moja kariera się rozwijała wraz z przyszłością klubu - powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty Filip Matczak.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Andrejczyk na wakacjach. Wybrała nietypowy kierunek

Wspólną decyzję argumentował również na pomeczowej konferencji prasowej. - Wierzę w organizację, klub, projekt, że może iść do przodu, a ja razem z nim. Dlaczego miałbym coś zmieniać, skoro czuję się dobrze. Postaram się dołożyć swoją cegiełkę żeby było jeszcze lepiej i żeby to poszło w kierunku, jakiego wszyscy oczekujemy - dodał kapitan Kinga Szczecin.

Klub pokazał, że chce się rozwijać również poprzez zgłoszenie się do międzynarodowych rozgrywek European North Basketball League. To był jeden z czynników, który przekonał koszykarza. Jego optymizmu nie zmąciła niedzielna porażka z BM Stalą Ostrów Wielkopolski (88:97). - To dopiero pierwszy mecz sezonu. Wszystko jest jeszcze przed nami. Może taki początek miał być. Dostaliśmy małego "strzała" żeby wrócić jeszcze silniejsi - mówił nam na gorąco po meczu Filip Matczak.

- Brakowało trochę konsekwencji w tym, nad czym pracowaliśmy przez cały okres przygotowawczy. Pewne elementy jeszcze nie zafunkcjonowały. Stalówka nam rzuciła dużo punktów. Mieli sporo rzutów otwartych. U nas brakowało skuteczności, ale trzeba patrzeć pozytywnie w przyszłość. Już praktycznie od pierwszych minut straciliśmy kontuzjowanego Kacpra Borowskiego. Później Zac Cuthbertson nam spadł za przewinienia niesportowe i techniczne. Szukajmy pozytywów. Myślę, że dobre przetarcie. Szkoda, że bez zwycięstwa, ale wszystko przed nami. Trzeba wrócić do treningu, popracować nad słabszymi elementami i wykluczyć je żeby kolejne spotkania były lepsze w naszym wykonaniu - podsumował inaugurację Energa Basket Ligi w wykonaniu Kinga Szczecin.

Patryk Neumann, WP SportoweFakty

Zobacz także: Wysokie zwycięstwa gospodarzy. Miasto Szkła Krosno zdobyło 116 punktów
Anwil godnie uczcił swój okrągły jubileusz


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy King Szczecin w perspektywie trzech najbliższych sezonów przynajmniej raz znajdzie się na podium Energa Basket Ligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×