Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Jakub musiał rozgrywać. I dał radę, ale na skutecznego Kinga to było za mało

W sporym osłabieniu wystąpili w Szczecinie koszykarze Czarnych Słupsk, ale walczyli dzielnie. Zabrakło im jednak szerszej rotacji, by wygrać z Kingiem, ale i tak pozostawili po sobie niezłe wrażenie. Ostatecznie gospodarze zwyciężyli 88:77.

Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Jakub Musiał (z piłką) przeciwko Śląskowi w półfinałach 2021/22 Materiały prasowe / Andrzej Romański / Energa Basket Liga / Na zdjęciu: Jakub Musiał (z piłką) przeciwko Śląskowi w półfinałach 2021/22
Bardzo emocjonujące było spotkanie pomiędzy Kingiem Szczecin a Grupą Sierleccy Czarnymi Słupsk. Goście grający bez kontuzjowanego Zacka Bryanta i zwolnionego Diante Watkinsa podjęli rękawice i pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie. Test zdał też Jakub Musiał, który jako rozgrywający na pełen etat zapisał przy swoim nazwisku 9 punktów i 8 asyst. King miał jednak więcej atutów i zasłużenie wygrał 88:77.

Pomimo sporych osłabień na obwodzie, podopieczni Mantasa Cesnauskisa rozpoczęli spotkanie w Netto Arenie od bardzo mocnego uderzenia i prowadzenia 12:2. Goście szukali różnych rozwiązań w ataku, a osamotniony na rozegraniu Jakub Musiał, choć rywale bardzo mocno na niego naciskali, popisał się w pierwszej kwarcie dwoma efektownymi wjazdami pod kosz.

Ekipa ze Słupska po 10 minutach dość zaskakująco prowadziła 22:14, ale z biegiem czasu miejscowi zaczęli grać na miarę swoich możliwości - wynikających przede wszystkim z dłuższej ławki. W drugiej odsłonie podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego poprawili się zarówno w obronie, jak i w ataku. Prym w tej części wiedli zwłaszcza Bryce Brown oraz atletycznie grający James Eads. King dominował również na tablicach, efektem czego po pierwszej połowie na trzypunktowym prowadzeniu - 42:39 - byli gospodarze.

ZOBACZ WIDEO: Hit sieci. Siedział na trybunach, wziął piłkę i zrobił to

Po zmianie stron słupszczanie nadal dzielnie stawiali czoła Kingowi. Wynik cały czas oscylował w granicy kilkupunktowego prowadzenia gospodarzy, jednak nie byli oni w stanie narzucić swojego stylu gry i znacząco odskoczyć. To wykorzystali goście. Grający bardzo rozważnie (tylko 5 strat w 30 minut), w końcówce trzeciej kwarty przejęli spotkanie. Sygnał do ataku dał Bartosz Jankowski, zabierając piłkę Brownowi i dając się sfaulować - niesportowo. Po tym punkty zdobyli jeszcze Lake oraz Leończyk i Czarni prowadzili 65:61.

W czwartej kwarcie wszystko znów szybko się zmieniło. King wyszedł na parkiet bardzo zmotywowany, ponownie wzmocnił obronę, a z niej wynikał lepszy atak. Po jednym z nich za trzy trafił Zac Cuthbertson i było 71:67 dla szczecinian. Wtedy o czas poprosił trener Cesnauskis. I jego podopieczni nie zamierzali składać broni do samego końca, jednak zabrakło im sił, by dopisać sobie dwa punkty do ligowej tabeli.

Tym, który zamknął mecz na korzyść szczecinian, był Cuthbertson, po którego kolejnej celnej trójce było 85:77. Wtedy szkoleniowiec gości ponownie poprosił o przerwę, jednak do końca starcia było już wtedy mniej niż sześćdziesiąt sekund i jasnym stało się, że nic wygranej Kingowi nie zabierze. Tym bardziej, że rzutem z dystansu o deskę popisał się jeszcze Tony Meier i było po zawodach.

King Szczecin - Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 88:77 (14:22, 28:17, 19:26, 27:12)

King: Bryce Brown 18, Phil Fayne 16, Zac Cuthbertson 14, Andrzej Mazurczak 12, James Eads 11, Tony Meier 6, Kacper Borowski 3, Mateusz Kostrzewski 3, Filip Matczak 3, Maciej Żmudzki 2.

Czarni: David Dileo 16, Shavon Coleman 10, De'quon Lake 10, Paweł Leończyk 10, Michał Chyliński 9, Jakub Musiał 9, Mikołaj Witliński 7, Bartosz Jankowski.

Energa Basket Liga 2022/2023

# Drużyna M Z P + - Pkt
1 WKS Śląsk Wrocław 18 15 3 1576 1420 33
2 BM Stal Ostrów Wielkopolski 18 13 5 1561 1408 31
3 Trefl Sopot 18 13 5 1503 1447 31
4 King Szczecin 18 12 6 1538 1479 30
5 PGE Spójnia Stargard 18 11 7 1505 1456 29
6 Legia Warszawa 18 10 8 1403 1382 28
7 Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 18 9 9 1380 1316 27
8 Anwil Włocławek 18 9 9 1464 1420 27
9 Enea Zastal BC Zielona Góra 18 9 9 1477 1471 27
10 MKS Dąbrowa Górnicza 18 8 10 1523 1532 26
11 Suzuki Arka Gdynia 18 7 11 1468 1527 25
12 Tauron GTK Gliwice 18 6 12 1332 1413 24
13 Rawlplug Sokół Łańcut 18 6 12 1312 1415 24
14 Polski Cukier Start Lublin 17 6 11 1338 1426 23
15 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 18 5 13 1494 1634 23
16 Arriva Twarde Pierniki Toruń 17 4 13 1344 1472 21

Czytaj także:
Takiego lania Arka jeszcze nie miała. Ten transfer odmienił PGE Spójnię >>

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Czarni Słupsk wrócą na dobre tory i awansują w tym sezonie do play-offów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×