KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jose Ignacio Hernandez: Uraz Kobryn martwi, ale mamy skład na mistrzostwo!

Już w sobotnie popołudnie rozpocznie się decydująca rozgrywka, której stawką będzie mistrzostwo Polski koszykarek. Naprzeciwko siebie staną Wisła Can Pack Kraków oraz CCC Polkowice i emocji w tej serii z pewnością nie zabraknie. Ekipa spod Wawelu do finałowej rywalizacji może jednak podejść konkretnie osłabiona, bowiem kontuzji podczas przygotowań doznała Ewelina Kobryn - najlepsza zawodniczka swojego zespołu w fazie play off.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk

Wisła Can Pack Kraków od początku rozgrywek postrzegana była jako główny kandydat do mistrzostwa Polski i przed samą serią finałową nic się w tej materii nie zmieniło. W sezonie zasadniczym Biała Gwiazda przegrała zaledwie dwa spotkania, natomiast w fazie play off ani Super Pol Tęczy Leszno, ani Lotosowi Gdynia, nie udało się wyszarpać choćby jednego triumfu.

Czy sztab szkoleniowy Wisły Can Pack może mieć zatem jakieś powody do obaw przed serią finałową z CCC Polkowice? Okazuje się, że tak, bowiem na jednym z treningów kontuzji palca doznała Ewelina Kobryn. Zawodniczka walczyła o zbiórkę z Jeleną Leuczanką. Wtedy to niefortunnie zawinął jej się palec o koszulkę Białorusinki, a badania wykazały, że palec jest złamany.

- Nie da się ukryć, że jest to dla nas problem. Ewka była najlepszą zawodniczką tej ligi i kiedy faktycznie okażę się, że nie może zagrać w tej serii, będzie to ogromne osłabienie naszego zespołu - komentuje Jose Ignacio Hernandez, szkoleniowiec Wisły Can Pack. - Na szczęście pozostałe zawodniczki są w pełni sił. Dysponujemy szerokim składem i mamy wspaniałe zawodniczki żeby zostać mistrzami.


Pech nie opuszcza Eweliny Kobryn. Czy najlepszą zawodniczkę Ford Germaz Ekstraklasy z udziału w finałach rozgrywek wyeliminuje kolejna kontuzja palca?
Kobryn już w końcówce sezonu zasadniczego miała problemy z palcem, który poważnie wybiła i przez który pauzowała kilka spotkań. Środkowa Białej Gwiazdy wróciła jednak do gry w iście imponującym stylu, a półfinałowa rywalizacja z Lotosem Gdynia była prawdziwym popisem jej gry. W trzech meczach przeciwko ekipie z Trójmiasta notowała średnio 18,7 punktu i 6,7 zbiórki.

Ewentualna absencja Ewki w starciach z CCC to z pewnością problem dla trenera Hernandeza, bowiem CCC ma w swoim składzie co najmniej kilka znakomitych podkoszowych. W kadrze trenera Krzysztofa Koziorowicza są przecież takie zawodniczki, jak Amisha Carter, Agnieszka Majewska, Tangela Smith czy Joanna Walich. - To największy problem z jakim musimy się zmierzyć - przekonuje hiszpański szkoleniowiec krakowskiego zespołu. - Jeżeli Kobryn nie będzie w rotacji nasza liczba koszykarek podkoszowych jest mała, w przeciwieństwie do ilości zawodniczek na tych pozycjach w CCC. Tangela Smith jest tam przecież dopiero czwartą czy piątą zawodniczką pod względem ilości minut spędzonych na parkiecie. W lidze jednak również musieliśmy sobie w kilku spotkaniach radzić bez Kobryn i udawało nam się wygrać.

Pomimo problemów optymizmu pod Wawelem nie brakuje, bowiem cel od początku był jasno określony i wszystko zostało spełnione, żeby mistrzostwo Polski powróciło do Krakowa. Marzeniem jest, żeby serię finałową zakończyć w trzech meczach, ale każde zwycięstwo będzie tak samo smakowało.

- Dbam w tej chwili tylko o to, żeby wygrać tytuł. Nie ma tutaj znaczenia, czy wygramy tą serię 3:0, 3:1 czy może 3:2 - przekonuje Hernandez. - CCC notuje świetny sezon, najlepszy w swojej historii. To z pewnością będzie niesamowicie ciężki rywal. Zespół ten posiada bardzo szeroki skład i aktualnie myśli tylko i wyłącznie o dwóch pierwszych meczach, które odbędą się u nas w Krakowie. To będą bardzo ważne mecze dla całej serii.

Oprócz wielkich gwiazd w zespole Wisła Can Pack Kraków będzie dysponowała sporym atutem, którym niewątpliwie jest przewaga własnego parkietu. Czy to może mieć decydujące znaczenie dla losów całej serii? - Mam taką nadzieję. Naszym celem w sezonie zasadniczym było zająć pierwsze miejsce, żeby właśnie w takich seriach mieć tą przewagę w postaci własnego parkietu. To nam się udało, a teraz możemy liczyć na wsparcie naszych fanów w dążeniu do wywalczenia najważniejszego trofeum w tym sezonie - ocenia Hiszpan.


Jose Ignacio Hernandez jest pewny za swoje podopieczne
Szkoleniowiec krakowianek nie obawia się również o to, że jego koszykarki mogły wypaść z meczowego rytmu. Ostatni mecz Wisła Can Pack rozegrała w ubiegły piątek, kiedy to w Gdyni ograła Lotos i zakończyła półfinałową serię. Taka przerwa z pewnością miała dwa oblicza. Z jednej koszykarki mogły bowiem odpocząć, natomiast z drugiej rywalki były w rytmie meczowym, bowiem swoją rywalizację zakończyły dopiero we wtorek po pięciu meczach.

- Po tym, jak w ciągu sezonu rozegraliśmy już prawie 50 spotkań nie sądzę, żeby te kilka dni przerwy od meczów mogło sprawić nam problem. Myślę, że nie wypadliśmy z meczowego rytmu w te osiem dni przerwy. Odbyliśmy naprawdę serię dobrych treningów, żeby odpowiednio dobrze przygotować się do finałów - zakończył Jose Ignacio Hernandez.

Do pierwszego finałowego starcia dojdzie w sobotę w Krakowie, a początek spotkania zaplanowano na godzinę 16:00. Drugi mecz odbędzie się w niedzielę, a ten pojedynek rozpocznie się o godzinie 14:00.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (10)
  • Polkovic Zgłoś komentarz
    Jak nie będzie Guli to przegracie z CCC.
    • toto Zgłoś komentarz
      Myślę, że wszyscy, którzy zarzucają Wiśle wykupywanie zawodników, mają bardziej na myśli, że klub zamiast doskonalić swoje zawodniczki, by osiągały lepszy poziom sportowy, to
      Czytaj całość
      składa propozycje swoim największym rywalom w ten sposób osłabiając przeciwnika, nie zdziwię się wiec jak w przyszłym sezonie w Krakowie zobaczymy Zoll, czy Carter ;) A tak w ogóle, mam nadziej, że to będzie ciekawy finał z walką do końca, a wygra niech lepszy:)
      • borsuk Zgłoś komentarz
        do wow: Ty chyba zartujesz? czy ligą się interesujesz od miesiąca?
        • wow Zgłoś komentarz
          " wykupowacze" widać że nie znasz się na sporcie więc proszę nie pisz kogo wisła wykupiła ? w ciągu ostatnich lat nikogo !!!
          • ojraojrapitupitu Zgłoś komentarz
            A ja tam jestem za Polkowicami i chciałbym aby wykupowacze ligi przegrali!!!
            • manic86 Zgłoś komentarz
              biedna Ewka, po tak dobrym sezonie nie może zagrać w koronujących go meczach! całe szczescie, e swoja wartosc juz pokazala
              • R99 Zgłoś komentarz
                Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Szkoda jednak, gdyby miało zabraknąć Kobryn w meczach finałowych, nie tylko za jej gry, ale Kobryn, to właściwie twarz tego zespołu i nie oglądać
                Czytaj całość
                jej w akcji, to wielka strata, dla widowiska. I żeby nie było, nie jestem wcale z Krakowa.
                • antek Zgłoś komentarz
                  innej opcji nie ma :) z takim składem to z palcem .....
                  • kibic Zgłoś komentarz
                    z Kobryn czy bez,mistrzostwo ma być.Wystarczy zagrać swoje przez 40 minut a Leuczanka niech pokaże że jest jedną z najlepszych środkowych na świecie!
                    • janek Zgłoś komentarz
                      wisła na 100 proc. zdobędzie tytuł
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×