Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Nie wszyscy moi gracze dzisiaj chcieli - komentarze po meczu Anwil Włocławek - AZS Koszalin

AZS Koszalin sprawił niespodziankę i pokonał Anwil Włocławek w Hali Mistrzów. Kluczem do sukcesu okazała się wielka determinacja koszykarzy z Koszalina, którzy rzucili w drugiej połowie aż 51 punktów.
Michał Fałkowski
Michał Fałkowski

Zoran Sretenović (trener AZS Koszalin): Gratulacje dla moich zawodników za wygranie meczu i przede wszystkim za dobrą grę w drugiej połowie. W przerwie, w szatni mieliśmy poważną rozmowę. Mieliśmy wówczas 16 punktów straty, ale nadal wierzyliśmy, że możemy ten mecz wygrać, możemy ich dogonić. Wypunktowaliśmy sobie wówczas te wszystkie elementy, które nie poszły po naszej myśli, powiedzieliśmy sobie, co zrobiliśmy źle i wyszliśmy grać drugą połowę. Drugą połowę, która była już bardzo udana. To jednak tylko jeden mecz, możemy cieszyć się tylko przez chwilę, bo w środę ponownie musimy być skoncentrowani.

Milija Bogicević (trener Anwilu Włocławek): Gratulacje dla AZS Koszalin, zasłużyli na to zwycięstwo. Wszystko wskazywało na to, że wygramy ten mecz, ale tak się stało. Myślę, że podejście niektórych koszykarzy w trzeciej i czwartej kwarcie, a także mój wybór piątki na początku trzeciej kwarty, to wszystko było całkowicie nie takie, jak być powinno. W trzeciej kwarcie wystarczyło tylko włożyć trochę energii by dokończyć ten mecz. Brakowało może pięciu minut, by AZS się poddał. Część koszykarzy była dzisiaj bardzo zaangażowana i na pewno zagrają w meczu w środę. Niestety, nie wszyscy dzisiaj chcieli i czy zagrają w kolejnym meczu, to dopiero zobaczymy. Teraz Koszalin ma wszystko w swoich rękach, zobaczymy czy to udźwignie.

Sek Henry (AZS Koszalin): Wygraliśmy ten mecz, bo w szatni powiedzieliśmy sobie, że to nie koniec. Wyszliśmy na trzecią kwartę z bardzo mocnym nastawieniem odrabiania strat i choć trochę to trwało, zanim ich dogoniliśmy, to cały czas wierzyliśmy, że się uda. Cały zespół wykonał kawał dobrej roboty, ja starałem się grać bardzo agresywnie, w obronie Darrell Harris chciał zablokować każdy możliwy rzut, Rob Jones wspomógł nas mocno z ławki. Wygrana to efekt wysiłku całego zespołu.

Tony Weeden (Anwil Włocławek): Myślę, że zdecydowanie nie zagraliśmy z takim zaangażowaniem i pasją w drugiej połowie, jak zrobiliśmy to w pierwszej. Nie zagraliśmy z taką intensywnością, jak na początku, brakowało nam energii. Dodatkowo, nie graliśmy tak dobrze podaniem, jak w pierwszych dwóch kwartach. Coś się zacięło. Oni ponadto zdeklasowali nas na zbiórce. Wszystkie inne elementy były mniej więcej na styku, ale tablicę opanowali całkowicie.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4):
  • jaroKlin Zgłoś komentarz
    Za to w końcówce meczu gracze Anwilu uwijali się niczym Neo w ostatnich akcjach pierwszej części Matrixa. W przeciągu niecałej sekundy według oficjalnych statystyk PLK zdołali łącznie
    Czytaj całość
    oddać dwa rzuty trzypunktowe, zebrać piłkę w ataku oraz oddać ją na obwód. ;=0
    • sheLka Zgłoś komentarz
      śmieszy mnie ten człowiek, zawsze winni zawodnicy a on nic złego nie robi, liczę że ten kontrakt da sie rozwiązać jakos, lepiej teraz niż tradycyjnie później w grudniu zmieniać
      Czytaj całość
      trenera.
      • szymon116 Zgłoś komentarz
        panie Bogicevič chcieć to na pewno chcieli, przegrana boli owszem ale winę za porażkę najlepiej zepchnąć na drużynę, miejmy nadzieję, że Anwil się otrząśnie i w następnych meczach
        Czytaj całość
        zagra tak jak w połfinałach
        • b90 Zgłoś komentarz
          Ciekawe komu zdaniem Bogicevicia dziś się "nie chciało" :) W statystykach wyróżnia się Boykin, który miał 4 straty i tylko 5 punktów na skuteczności 33%. Mocno obciąża go też 16
          Czytaj całość
          zbiórek Harrisa. Szubarga też nie zagrał zbyt dobrze. Moim zdaniem gdy go brakowało to zespół był bardziej zmotywowany, lepiej to jakoś wszystko funkcjonowało. Słaby występ zanotował też Ginyard. Weeden zagrał bardzo dobre spotkanie, Jovanović w porównaniu z wcześniejszymi meczami również zagrał przyzwoicie. Do Hajricia też nie można mieć zastrzeżeń bo przepychał Harrisa jak chciał i w ataku też swoje zrobił. Eitutavičius zagrał na słabszej skuteczności ale z przebiegu całego meczu też nie można mieć do niego zastrzeżeń. Sprytnie wchodził pod kosz, rozdał też kilka asyst. Sokół też nie zagrał źle. Henry zagrał dziś kapitalnie. Duży wkład w zwycięstwo miał też Jones oraz Wiśnia, który w pierwszej połowie grał fatalnie. Gratulacje dla AZS-u za walkę. Mam nadzieje że rywalizacja wróci do Włocławka i kolejny raz będziemy świadkami emocjonującego meczu :)
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×