Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ, gr. B: Chorwaci z drugim zwycięstwem, sensacyjna wygrana Senegalu, triumf Greków

Po bardzo ciekawym spotkaniu ekipa z Bałkanów pokonała Argentynę 90:85. W drugim niedzielnym meczu tej grupy Senegal sensacyjnie ograł Portoryko. Grecy natomiast nie mieli problemów z Filipińczykami.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski

Zwycięstwo Chorwatów po dobrym meczu 

Zgodnie z oczekiwaniami, pierwsze niedzielne starcie grupy B dostarczyło wielu emocji i stało na dobrym poziomie. Wydawało się, że po długim i wyczerpującym spotkaniu z Filipinami, zakończonym dogrywką, Chorwaci mogą przystąpić zmęczeni do jednego z trudniejszych pojedynków w tej fazie. Nic bardziej mylnego - od pierwszego podrzutu piłki walczyli jak równy z równym z Argentyną.


Pierwsze punkty dla zespołu z Europy zdobył Krunoslav Simon. W drugiej minucie, dzięki celnej próbie z dystansu, podwyższył prowadzenie do pięciu "oczek". Po lay-upie Olivera Lafayette'a Bałkańczycy wygrywali już 7:0 i tę różnicę utrzymali do końca premierowej kwarty. W drugich dziesięciu minutach, głównie za sprawą świetnie dysponowanego Luisa Scoli, Albicelestes zaczęli zmniejszać straty, a po rzucie z półdystansu swojego lidera było 31:33. Środkowy dwoił się i troił pod obydwoma koszami, dzięki czemu po pierwszej połowie on i koledzy przegrywali zaledwie dwoma punktami.

Podopieczni Jasmina Repesy z animuszem rozpoczęli trzecią część, co błyskawicznie przełożyło się na wynik. Coraz częściej punktowali Lafayette, Bojan Bogdanović i Dario Saric. Po czterech osobistych, wykorzystanych przez Ante Tomicia, jego ekipa prowadziła 71:62. Argentyńczycy nie zamierzali jednak składać broni i w końcówce zbliżyli się do przeciwników. Wypracowana wcześniej zaliczka była jednak na tyle wysoka, że pozwoliła Chorwatom kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie.

Argentyna - Chorwacja 85:90 (20:28, 24:18, 19:29, 22:15)

Argentyna: Scola 30, Campazzo 13, Nocioni 11, Herrmann 9, Gutierrez 9, Prigioni 8, Safar 3, Matar 2, Delia 0

Chorwacja: Simon 18, Bogdanović 16, Sarić 16, Lafayette 11, Zorić 10, Ukić 8, Rudez 6, Tomić 5.

Niespodziewany triumf Senegalu

Drugi dzień mistrzostw świata i kolejna niespodzianka, by nie powiedzieć - sensacja. Tym razem jej sprawcami Senegalczycy, którzy ograli Portoryko! Co prawda pierwsza kwarta nie zapowiadała zwycięstwa ekipy z Afryki - głównie za sprawą wysokiej skuteczności z dystansu podopiecznych Paco Olmosa wynik wynosił 20:29 po początkowych dziesięciu minutach. W tym elemencie brylował zwłaszcza weteran światowych parkietów, Carlos Arroyo.

W drugiej części role się jednak odwróciły i to ekipa z Czarnego Lądu nadawała ton boiskowym wydarzeniom. Świetnie dysponowani byli Maurice Ndour i Gorgui Dieng, którzy regularnie trafiali do kosza rywali. Oni i koledzy nie tylko zniwelowali straty, ale i wyszli na minimalne prowadzenie.

Ostatnie 20 minut należało już do Senegalczyków, którzy nadawali ton boiskowym wydarzeniom. Kontrolując tempo gry, zaprezentowali się niczym drużyna z ogromnym doświadczeniem na wielkich imprezach. Do triumfu poprowadził ich wspomniany już Dieng. Na swoim koncie zapisał double-double: 18 punktów i 13 zbiórek. 20 "oczek" dołożył Mouhammad Faye. W szeregach rywali wyróżnił się przede wszystkim Renaldo Balkman, kończąc mecz z 21 punktami i 7 zbiórkami.

Senegal - Portoryko 82:75 (20:29, 21:11, 22:18, 19:17)

Senegal: Faye 20, Dieng 18, Diop 10, Dalmeida 9, Ndour 8, Ndoye 8, Ndiaye 6, Thomas 2, Badji 1, Niang 0, Ndoye 0

Portoryko: Balkman 21, Barea 15, Arroyo 11, Vassallo 6, Rivera 6, Galindo 6, Franklin 4, Clemente 2, Sanchez 2, Santiago 2, Huertas 0.

Druga wygrana Greków

Sensacji nie było natomiast w starciu kończącym drugi dzień zmagań. Tym razem reprezentacja Filipin nie potrafiła zagrozić mocniejszemu rywalowi. Właściwie już pierwsza kwarta starcia z Grecją ustawiła całe spotkanie. Podopieczni Fotisa Katsirakisa systematycznie budowali przewagę, która pod koniec tej części wyniosła 10 punktów. 

Wypracowany wcześniej kapitał pozwolił zawodnikom Hellady kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń w kolejnych odsłonach. W trzeciej części jeszcze nieznacznie powiększyli zaliczkę.

Najwięcej punktów zdobył dla zwycięzców Giorgos Printezis - 25 - ale to nie on, a Ioannis Bourousis mógł się pochwalić double-double - 12 "oczek" i 10 zbiórek. Z kolei 21 punktów i 14 zbiórek uzyskał dla Filipin Andray Blatche

Filipiny - Grecja 70:82 (10:20, 17:17, 18:21, 25:24)

Filipiny: Blatche 21, Fajardo 10, Pingris 7, Dalistan 5, Norwood 5, William 5, De Ocampo 4, Alapag 3, Tenorio 3, Chan 3, David 2, Aguilar 2

Grecja: Printezis 25, Bourousis 12, Calathes 9, Papanikolaou 9, Zisis 8, Vasileiadis 6, Kaimakoglou 5, Antetokounmpo 3, Sloukas 3, Vougioukas 2, Mantzaris 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×