WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Koziorowicz: Zdecydowanie czuję ulgę

- Nie byliśmy chłopcami do bicia w trzech wcześniejszych meczach, ale jednak zdecydowanie czuję ulgę po zwycięstwie nad Anwilem Włocławek - powiedział trener Wilków Morskich, Krzysztof Koziorowicz.
Michał Fałkowski
Michał Fałkowski

King Wilki Morskie Szczecin pokonały Anwil we Włocławku w minioną niedzielę i tym samym zanotowały pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie w obecnych rozgrywkach. Zawodnicy Krzysztofa Koziorowicza zagrali słabiej tylko w jednej kwarcie (trzeciej, przegranej 17:31), ale w pozostałych częściach meczu byli zdecydowanie lepsi od gospodarzy, triumfując ostatecznie 74:71.


- To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Oczywiście, mieliśmy lepsze i gorsze momenty, ale mimo wszystko zagraliśmy dobrze pomimo trudnej sytuacji w końcówce. Ten mecz był dla nas bardzo ważny ze względu na wcześniejsze trzy porażki i cieszę się, że w końcu wygraliśmy - powiedział opiekun Wilków Morskich tuż po zakończeniu spotkania.

Szczecinianie mieli pomysł jak ograć włocławian i od początku starali się wprowadzać teorię w życie. Skutecznym patentem okazały się być kontry, które dały ekipie przyjezdnej aż 18 punktów (dla porównania - Anwil zdobył z szybkiego ataku tylko dwa oczka). Dodatkowo, po stratach miejscowych, rywale zdobyli 11 oczek, a gospodarze - tylko cztery.

- Statystyki dobrze obrazują różnicę na naszą korzyść. Mieliśmy tylko osiem strat, a Anwil aż 16. To jednak efekt naszej pracy i tego, że zmusiliśmy włocławian do takiej gry. Dzięki temu prowadziliśmy przez większą część meczu i choć w końcówce było nerwowo, to jednak chłopaki wytrzymali trudy spotkania i za to należą się im gratulacje - dodał Koziorowicz.

Po trzech porażkach z rzędu, Wilki Morskie wygrały po raz pierwszy w sezonie, a trener drużyny przyznaje, że poczuł wielką ulgę. - Nie byliśmy chłopcami do bicia w trzech wcześniejszych meczach, ale jednak zdecydowanie czuję ulgę po zwycięstwie nad Anwilem Włocławek. Wygrać w Hali Mistrzów to wielka rzecz. Taka wygrana jest bardzo potrzebna, bo teraz będziemy trenować zupełnie inaczej - zakończył Koziorowicz.

Dlaczego Barbour nie zagrał z Anwilem?

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • natan 0
    Czemu ty jeszce nie jestes trenerem?!!! Wszystko wiesz?!!! Kolejny teoretyk mądrzący się tylko przed kompem...ile jeszcze zer
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • forbai 0

    Statystyki dobrze obrazują różnicę na naszą korzyść. Mieliśmy tylko osiem strat, a Anwil aż 16. To jednak efekt naszej pracy i tego, że zmusiliśmy włocławian do takiej gry.

    Bzdura, Anwil w każdym meczu ma tyle strat, niezależnie z kim gra. To, że nieatakowani zawodnicy Anwilu wyrzucali piłkę w aut, gubili ją, robili kroki nie było spowodowane presją przeciwnika (bo takiej presji nie było), tylko słabością tych zawodników i tym, że trzęsą im się ręce (jak to określił Wysocki po meczu). Wilki zagrały słabo, a Anwil jeszcze gorzej. Ot cała historia.

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×