Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sławomir Sikora pogrążył były zespół. "Był języczkiem u wagi"

Sławomir Sikora świetnie spisał się w ostatniej kolejce w starciu z Polfarmexem Kutno. - On był kluczową postacią tego spotkania - mówi Jarosław Krysiewicz, opiekun beniaminka TBL.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

Sławomir Sikora poprzedni sezon spędził w barwach Polfarmexu Kutno. Zawodnik wystąpił w 34 meczach w zespole Jarosława Krysiewicza. Sikora notował przeciętnie 2,7 punktu oraz 2,9 asyst. Po zakończeniu rozgrywek działacze klubu nie zaproponowali mu przedłużenia kontraktu na kolejny sezon i Sikora był zmuszony poszukać sobie nowego miejsca pracy. Ostatecznie zawodnik wylądował w Sopocie. Miał uzupełnić polską rotację. Trener Darius Maskoliunas rzadko wystawiał go na parkiecie, później z kolei Sikora nabawił się kontuzji i przez dwa miesięcy odpoczywał od koszykówki.

W międzyczasie w sopockim zespole zmienił się szkoleniowiec. Do drużyny przyszedł Mariusz Niedbalski, który dał Sikorze pograć w większym wymiarze czasowym. Zawodnik ze Stelmetem Zielona Góra i Jeziorem Tarnobrzeg zagrał po 20 minut. Z kolei w starciu z Polfarmexem Kutno Sikora na parkiecie przebywał 27 minut (najwięcej w tym sezonie). W tym czasie zawodnik zdobył 17 punktów i miał sześć zbiórek.

- Sławek Sikora w poprzednim sezonie występował w naszej drużynie i był takim "języczkiem u wagi" w tym meczu. Zagrał świetne zawody i wydaje mi się, że był bohaterem tego spotkania - podkreśla Jarosław Krysiewicz, opiekun Polfarmexu Kutno, który po meczu wyściskał się z byłym swoim podopiecznym, gratulując mu świetnego spotkania.

Doskonałe zawody Sławomira Sikory Doskonałe zawody Sławomira Sikory
- Oczywiście, że cieszą mnie takie opinie. Trenera Krysiewicza bardzo lubię i szanuję. W podświadomości chyba wiedział, że mogę zagrać taki mecz, bo w historii już takie rzeczy się zdarzały. Cały poprzedni sezon spędziłem w Kutnie i bardzo dobrze wspominam ten okres. Po wielu perypetiach udało się nam awansować do ekstraklasy, co było dużym sukcesem - zauważa z kolei zawodnik.

Sikora był najskuteczniejszym zawodnikiem w swojej ekipie, co nieco zaskoczyło graczy z Kutna. - Sławek zagrał świetne zawody. Znam tego chłopaka nie od dziś i wiem na co go dokładnie stać. To bardzo solidny gracz, ale w jakiś sposób prowokowaliśmy do takich sytuacji, żeby to właśnie on kończył akcje sopocian. Piłka miała częściej wpadać w jego ręce niż do Bendziusa czy Michalaka. Sławek pokazał, że potrafi grać w basket. To była kluczowa postać tego meczu - zaznacza Kamil Łączyński, rozgrywający Polfarmexu Kutno.

Jaki Polfarmex bez Mitchella? "Cały zespół musi wypełnić tę lukę"

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×