Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Saso Filipovski: Przyjechaliśmy i daliśmy z siebie wszystko

Stelmet BC Zielona Góra nie obronił Pucharu Polski. W niedzielnym finale Dąbrowa Górnicza Baskt Cup zielonogórzanie musieli uznać wyższość Rosy Radom.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
WP SportoweFakty / Artur Lawrenc

Stelmet BC Zielona Góra w ćwierćfinale i półfinale rozbił kolejno Asseco Gdynia i Anwil Włocławek. W finale natomiast musiał uznać wyższość niesamowitej Rosy Radom. - Rywalom należą się gratulacje - krótko przyznał Saso Filipovski.

Przed samym turniejem w Dąbrowie Górniczej wielu zastanawiało się, jak zielonogórzanie podejdą do niego mając na uwadze fakt, że już w środę na mistrzów Polski czeka konfrontacja z niesamowicie silnym Uniksem Kazań.

- Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki mecz z Kazaniem, ale przyjechaliśmy do Dąbrowy Górniczej zagrać na sto procent. Jesteśmy profesjonalistami - komentuje słoweński szkoleniowiec.

- Przyjechaliśmy na Puchar Polski dać z siebie wszystko i też daliśmy z siebie wszystko. Rozegraliśmy dwa świetne mecze, ale niestety w finale nie zagraliśmy tak, jak możemy - dodał.

Co było największym problemem zielonogórzan w finałowej potyczce? - Mieliśmy duże problemy ze skutecznością, bo obrona w mojej opinii była bardzo solidna - przekonuje Filipovski.

- Chciałbym po tym turnieju pogratulować moim zawodnikom i całemu sztabowi, bo tutaj naprawdę wszyscy dali z siebie wszystko - zakończył.

Teraz Stelmet BC musi jak najszybciej zapomnieć o tej porażce i jak najlepiej przygotować się do środowej rywalizacji z Uniksem.

Czy Stelmet BC Zielona Góra wygra z Uniksem Kazań?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • pawka Zgłoś komentarz
    Zawodowego podejścia do pucharu można na pewno pogratulować. Nie byłoby takich dwóch pierwszych meczów gdyby chcieli odpuścić. Ta drużyna może przegrać mecz, ale nie dlatego, że
    Czytaj całość
    odpuszcza. Rosa postawiła ciężkie warunki, a piłka nie siedziała. Dziś oglądałem powtórkę i wiele fragmentów w zwolnionym tempie. Jedynym błędem jaki popełnili to naturalna frustracja po wielu omyłkach sędziowskich. No cóż, powinni być "ponad to", ale nie jest to łatwe będąc pod presją. A niecelność była tylko tego skutkiem. W statystykach mecz był wyrównany oprócz "trójek".Nieprawdopodobne 3/4 Harrisa i dwie wypadłe "3" Koszarka. Tak czy owak gratulacje dla Rosy, a szacunek dla Stelmetu.
    • kiks Zgłoś komentarz
      Jesteśmy profesjonalistami i gralimy na 100%. A teraz może się okazać, że profesjonaliści dostaną w trabkę w pucharze Polski i rozgrywkach europejskich.
      • fazzzi Zgłoś komentarz
        Nie zawsze się wygrywa. Gracie dużo meczy i trudno oczekiwać samych sukcesów mimo, że są miłe. Po ludzku się nie da mieć "wszystko". Zbyt dużo było wczoraj braków w grze. Cóż takie
        Czytaj całość
        mecze też się zdarzają... szkoda, że akurat Ten mecz tak wyglądał bo nie zagraliście swojej koszykówki. A to, że jest Rosa to tylko na plus bo motywuje i uświadamia, że błogostan jest zgubny. Temat Pucharu zakończony... trzeba wyciągnąć wnioski i zresetować głowy. Teraz środa i tu potrzeba wznieść się na wyżyny... a przy sprzyjających wiatrach stać was na Walkę. Pełna mobilizacja, skupienie i koncentracja w "punkt". Kurujcie się, regenerujcie i pokażcie zielonogórskim kibicom dobry mecz;)
        • kry Zgłoś komentarz
          Zabrakło skuteczności szczególnie za trzy...i jak zawsze w każdej grze troszkę szczęścia....;gdyby wpadły te trójki ,które nie wpadły..... Może uda się to odrobić z
          Czytaj całość
          Kazaniem.... Przecież jesteśmy z Wami !!!
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×