WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Michał Hlebowicki: Zrobię wszystko, aby powrócić do formy

Kilka miesięcy temu Michał Hlebowicki podpisał roczny kontrakt z zespołem ukraińskiej ekstraklasy, MBC Mikołajów. Na początku sezonu nasz rodak był jednym z niekwestionowanych liderów drużyny z obwodu lwowskiego. Potem koszykarz prezentował się słabiej na parkiecie.
Wojciech Święch
Wojciech Święch

Niedawno trener MBC Mikołajów na łamach lokalnej gazety stwierdził nawet, iż Michał Hlebowicki wraz z innymi obcokrajowcami zawodzi. Jednak okazuje się, iż Polak nie może obecnie pokazać na boisku pełni swoich możliwości z powodów od niego niezależnych.

- Jest niezwykle trudno grać na dobrym poziomie przez cały sezon. W dodatku doznałem urazu ścięgna Achillesa, który nęka mnie od ponad miesiąca. Wszystko to sprawia, że nie mogę osiągnąć optymalnej formy. Robię wszystko, co w mojej mocy i mam nadzieję, że wkrótce powrócę do pełni sił. Proszę mi wierzyć, iż bardzo zależy mi na tym, żeby znowu dobrze grać - stwierdził Hlebowicki, a potem dodał: - Achilles wciąż mnie trochę niepokoi, ale pracuję z lekarzami, którzy postępują zgodnie z procedurami przyjętymi przy takiej kontuzji. Mam nadzieję, że na najbliższy pojedynek z Pulsarem będę gotowy.

Hlebowicki twierdzi, iż po zakończeniu bieżących rozgrywek, pragnie pozostać MBC Mikołajów, ale unika przy tym jednoznacznych deklaracji.

- Co do nowego sezonu, chciałbym pozostać w klubie. Jednak przed podjęciem decyzji w tej sprawie należy dokonać podsumowania rozgrywek, które się jeszcze nie zakończyły. Poza tym w ogóle nie ode mnie zależy, jakie zostanie przyjęte rozwiązanie - powiedział Polak, który zadowolony jest z pracy z obecnym trenerem Władimirem Poliachem.

- Ze szkoleniowcem współpracuję bez jakichkolwiek problemów, Nie pojawiły się żadne sporne kwestie - stwierdził Hlebowicki, który w Mikołajowie nie może liczyć na stałe wsparcie krewnych.

- Jestem tutaj sam. Rodzina przyjechała do mnie dotychczas dwa razy. Jednak przed końcem sezonu odwiedzi ona mnie jeszcze raz - ujawnił koszykarz.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
MBC Mikołajów / inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×