WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stanley Burrell: Nie jestem odpowiednio wykorzystywany

O duecie Blassingame-Burrell mieli mówić wszyscy w PLK. Tymczasem być może już niedługo tego drugiego w klubie Energa Czarni Słupsk oglądać nie będziemy. - Mieliśmy grać razem, a ja wychodzę jako rezerwowy. Plan był inny - kontruje Stanley Burrell.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
WP SportoweFakty

Ponowne zakontraktowanie Stanleya Burrella przez władze Energi Czarnych Słupsk w okresie letnim odbiło się szerokim echem w środowisku koszykarskim. Amerykanin w sezonie 2011/2012 był niekwestionowanym liderem zespołu i zarazem ulubieńcem słupskiej publiczności.

Amerykanin w spotkaniach PLK zdobywał średnio 15,6 punktu i 4,8 asysty na mecz. Teraz miał stworzyć zabójczy duet z Jerelem Blassingamem. Po to był ściągany do zespołu ze Słupska.

Jak na razie jednak nie przekonaliśmy się o sile tego duetu, bo trener Roberts Stelmahers widzi Burrella w roli zmiennika. To nie do końca podoba się Amerykaninowi, który chce częściej przebywać na parkiecie i grać razem z Blassingamem. W dwóch pierwszych meczach zagrał łącznie 38 minut, zdobywając w tym czasie 17 punktów (6/17 z gry) i pięć asyst.

- Przyszedłem tutaj jako rzucający obrońca, który będzie grał razem z Jerelem Blassingamem. Taki był plan. Tymczasem my gramy razem tylko kilka minut. Uważam, że nie jestem jak na razie odpowiednio wykorzystywany - mówi wprost Burrell.

ZOBACZ WIDEO Zapłakany, chciał uciekać. Oto początki Cristiano Ronaldo. Wróci jeszcze do domu?

U trenera Dainiusa Adomaitisa cieszył się ogromnym zaufaniem. Był jednym z najlepszych zawodników w rozgrywkach. Teraz, zdaniem władz Energi Czarnych Słupsk, zawodzi. W środę portal polskikosz.pl poinformował nawet o tym, że klub zastanawia się nad przyszłością Amerykanina. Podobno przeglądane są już oferty innych zawodników na pozycję rzucającego obrońcy.

Do koszykarza dotarły informacje o ewentualnym rozwiązaniu umowy. Na razie nie chce zabierać głosu w tej sprawie. Mówi jedynie o tym, że w ciągu 18-19 minut trudno mu cokolwiek pokazać i być efektywnym dla zespołu.

- Cztery lata temu grałem tutaj pierwsze skrzypce. Byłem liderem zespołu, który wychodził w pierwszej piątce. Trener Adomaitis bardzo we mnie wierzył, co miało przełożenie na moje statystyki. Teraz moja rola jest zupełnie inna. U trenera Stelmahersa jestem jedynie rezerwowym i gram tylko 18-19 minut. Trudno w tym czasie robić takie same statystyki, jak cztery lata temu - przyznaje Stanley Burrell.

Czy Stanley Burrell zostanie w Słupsku do końca sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Łukasz Ochmański 0
    Dawaj burell do Anwilu Włocławek
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ikar69 0
    Posiadanie dwóch takich koszykarzy jak Burell i J-Blass w jednej drużynie to jednak chyba przesyt. Obaj to liderzy pełną gębą i chyba jednak taki układ okazał się niewypałem w Słupsku. Jarmakowicz na turnieju przed sezonowym w Starogardzie to porażka. Piękne podania od Blassa a cegła za cegłą leciała. Jeżeli tak jest nadal to słabo ...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ECSfan 1
    Jarmak czuje wyleci w momencie powrotu Mokrosa.
    Arek Ptaszkowski Stanley powinien grać więcej z Jerellem a będę wyniki. Zakontraktowanie Jarmakowicza to jakaś pomyłka.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×