KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Fatalny występ kutnian. AZS zniszczył Polfarmex

Takiego obrotu sprawy w Kutnie nikt się nie spodziewał. Niepokonany dotychczas Polfarmex nie miał zupełnie nic do powiedzenia w starciu z przeciętnym dotychczas AZS-em Koszalin. Akademicy wygrali aż 81:57.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
WP SportoweFakty

O tym meczu w Kutnie wszyscy będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Gra Polfarmexu zupełnie się nie kleiła, co rywale z Koszalina wykorzystali bezwzględnie. Trener Piotr Ignatowicz w końcu może być zadowolony ze swoich podopiecznych, którzy wygrali pewnie różnicą aż 24 punktów.

Polfarmexowi od początku zupełnie nie szło. W pierwszej kwarcie wykorzystali zaledwie 2 z 13 rzutów z gry i musieli cały czas gonić wynik.

Przyjezdni jednak nie w sobotni wieczór byli naprawdę dobrze dysponowani. Pod koszem skutecznie radził sobie Darrell Harris (ostatecznie double-double pojawiło się w jego statystykach), zza łuku kosz kutnian dziurawił Piotr Stelmach (4/5 za 3 punkty), a AZS spokojnie budował swoją przewagę.

Na początku drugiej połowy koszalinianie prowadzili już 45:26. Co prawda gospodarze zdołali uszczknąć nieco z tej straty, ale przyjezdni szybko wrócili na właściwe sobie tory i ostatecznie ich zwycięstwo nawet przez chwilę nie było zagrożone.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 47. Joanna Jóźwik: nie było mi łatwo, martwiłam się nawet o śniadania [2/3]

Ignatowicz nie może mieć większych zastrzeżeń do swoich podopiecznych. Niemoc w końcu została przełamana, a jego podopieczni w końcu mogli poczuć smak zwycięstwa, zresztą tak samo, jak i trener, dla którego był to pierwszy ligowy triumf na ławce AZS-u.

Po drugiej stronie z kolei próżno szukać pozytywów. Dardan Berisha zdobył co prawda 12 punktów, ale trafił tylko trzy rzuty na 12 wykonywanych. Kutnianie na pewno potrzebują po tym występie resetu.

Polfarmex Kutno - AZS Koszalin 57:81 (12:21, 14:21, 15:12, 16:27)

Polfarmex: Dardan Berisha 12, Michael Fraser 10, Sebastian Kowalczyk 9, Devante Wallace 8, Mateusz Bartosz 5, Jacek Jarecki 3, Grzegorz Grochowski 3, Michał Gabiński 2, January Sobczak 2, Maksym Sałasz 2, Arkadiusz Kobus 1.

AZS: Daniel Wall 15, Darrell Harris 14 (10 zb), Piotr Stelmach 14, Remon Nelson 12, Michał Nowakowski 8, Igor Wadowski 8, Kenny Manigault 6, Sławomir Sikora 4, Jakub Zalewski 0, Przemysław Wrona 0, Artur Pabianek 0, Alvin Brown 0.

Czy porażka z AZS-em to wypadek przy pracy Polfarmexu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (52)
  • nosek7 Zgłoś komentarz
    A z innej beczki Fraser schudł z własnej inicjatywy,czy przebranżowił się do naszej zakładanej szybkiej gry?Jest szybszy ale przestał być skałą od której się odbijali przeciwnicy?
    • 10lew Zgłoś komentarz
      Co mamy kopie kruszyć. Nie ma potrzeby. Mamy po prostu skład taki jaki mamy. Jest 7 zawodników na poziomie i reszta. I tą 7 nie da się grać cały sezon [ długi zresztą ]. Jeżeli
      Czytaj całość
      [rezerwiści ] nie pomogą , to taki mecz zdarzy się jeszcze nie raz. Chciałbym się mylić.
      • barakuda Zgłoś komentarz
        I Luksin i Sokar - 100% racji. Co można powiedzieć po 2-3 meczach. Jedno co widać to to o czym mówiono przed sezonem, że poziom ligi się spłaszczył i nieoczekiwanych wyników będzie
        Czytaj całość
        sporo. Oddając honor zwycięskiemu Koszalinowi, całkowicie zgadzam się z Sokarem, że jest to póki co zespół przeciętny i wczoraj zagrał po prostu poprawnie. Na nas w tą sobotę całkowicie to wystarczyło ale ten mecz nie określa w żaden sposób pozycji tych druzyn na koniec rozgrywek. My już gorzej raczej nie zagramy.
        • luksin Zgłoś komentarz
          Kolejna niespodzianka.... Anwil baty I bardzo slaby mecz, czarni kaszana , rosa baty w koncowce mimo tego ze prowadzila na niedlugo przed koncem... Liga narazie splaszczyla sie I moim zdaniem
          Czytaj całość
          tylko the kluby ktore zachowaja spokoj I nie beda podejmowaly emocjonalnych decyzji cos z tych porazek wyciagna.... Wszystkim kibicom radzilbym opanowac nerwy I dac czas zawodnikom I trenerom bo kazda zmiana to koszty, a pieniadze bardziej przydadza sie na wzmocnienia w styczniu go Liga jest bardzo wyrownana I kazda wygrana trzeba sie cieszyc...a z porazek nie wyciagac zbyt daleko idacych wnioskow... Skoro silne zespoly takie jak czarni,rosa,anwil maja juz dwie lub wiecej porazek to znaczy ze nikomu w tej lidze latwo nie bedzie ... Czas dziala na korzysc zespolow silnych, rosa w minionym sezonie polegla kilka razy na poczatku a mimo tego nic nie zmieniano I to dalo efekt a gracze moim zdaniem zyskali pewnosc ze nikt ich za morde nie bedzie ciagal po slabszym meczu....czas I spokoj.
          • sokar Zgłoś komentarz
            Nie ma co się pastwić nad konkretnymi zawodnikami bo na każdego się coś znajdzie. Na jednego mniej na drugiego więcej, ale to w tej chwili najmniej ważne. Zespół przegrał to spotkanie
            Czytaj całość
            sportowo i mentalnie. Wyglądali jakby spotkali się pierwszy raz. Nie komunikowali się i nie pomagali sobie. Wszystko indywidualnie i na pałe. Organizacja gry leżała. To było szokujące.
            • 10lew Zgłoś komentarz
              do marrey : a widziałeś w piątek jaka cisza w hali w DG? I co MKS wygrywa . Co o tym świadczy? Jak drużyna jest dobra , trener ok, to w pustej hali wygra.
              • marrey Zgłoś komentarz
                Mecz fatalny i nie ma co do tego wątpliwości. Nie tego się spodziewałem po tym co widziałem w Słupsku. Niestety martwi mnie coś innego. A mianowicie cisza w naszej hali. 20 osób z
                Czytaj całość
                Koszalina zupełnie zdominowała kutnowską publikę. Ludzie bez naszej pomocy bez BELGRADU w dziewiątce będzie ciężko. Postarajcie się w kolejnym meczu, proszę
                • Kibicka27 Zgłoś komentarz
                  Wierzę, że się szybko podniosą. Czego im i nam - kibicom życzę.
                  • barakuda Zgłoś komentarz
                    Podsumowując Druzyna zagrała fatalne zawody i wiedzą to trenerzy, zawodnicy i wszyscy kibice, którzy to oglądali. W takich sytuacjach należy zachować tyle spokoju ile w danym momencie
                    Czytaj całość
                    możemy w sobie wytworzyć. Emocje spróbować odsunąć jak najdalej i przynajmniej spróbować wyciągnąć z tego jakieś pozytywy. Metoda huzia na Józia nie zadziała. Nie można takiego wydarzenia ani lekceważyć ani dać mu zdominować przyszłości. Każdy ma inny sposób na podnoszenie się z takich sytuacji ale zawsze łatwiej się ogarnąć jeśli grupa jest silna i ma tzw. chemię. Czy ten zespół to ma to wkrótce się przekonamy bo liga dopiero się zaczyna i na wszystko jest jeszcze czas. Na szczęście nie był to piąty mecz play-off przy stanie dwa do dwóch :) i tym się pocieszmy :)
                    • Kibicka27 Zgłoś komentarz
                      Nawet jak bym chciała kogoś wyróżnić to miałabym z tym problem. Wszyscy zagrali słabo. Jedyne światełko w tunelu dzisiaj to 6 osobistych pod rząd trafionych przez Fraisera.
                      • Toomeeek Zgłoś komentarz
                        Mecz naprawde padaka. Jak patrzylem na Krysiewicza w 3ciej i 4tej kwarcie to tak jak by sie zastanawial co powie na konferencji po meczu. Zero pomyslu. sorry. mniej niz zero pomyslu. Berischa
                        Czytaj całość
                        chyba sie za swobodnie czuje. Oddac taka ilosc rzutow i nic? Pamietacie Michela? co tu sie rozpisywac. W 1wszej kwarcie tyle przechwytow i praktycznie wszystko bez punktow. powodzenia w nastepnym meczu
                        • Kibicka27 Zgłoś komentarz
                          Barakuda, a co z Sebastianem?
                          • Rysiek Ochucki Zgłoś komentarz
                            Dzisiejszy mecz to jeden wielki wstyd.Wstyd na parkiecie/zawodnicy nie wypracowali ani jednej pozycji rzutowej, to co wpadało było całkowitym przypadkiem/, na ławce trenerskiej / brak
                            Czytaj całość
                            jakiejkolwiek koncepcji gry, wypracowanych zagrywek itp./, klub kibica to jakiś śmiech przez płacz / bębniarz+trzech, czterech gości trochę mało :(/ , pozostała publika /spotkanie po pogrzebie-stypa/ to tak w skrócie. Tak rozpoczyna się, rozłożone w czasie, przemijanie mody na koszykówkę w Kucienku. Chyba, że w porę się ktoś obudzi i ... no właśnie co? Może zacząć od reaktywacji klubu kibica. Przypomnijmy sobie jak to było chociażby w rok ubiegłym / wyjazdy kilkuset osobowe, klapaczki rozkładane przed meczami /notabene w tym roku niema wyborów i niema chętnego sponsora/. Chyba potrzeba innego prezesa KK bo "Mietek od odsetek" z kuflem na głowie się do tego nie nadaje.
                            Zobacz więcej komentarzy (19)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×