Kokpit Kibice

BCL: Partizan osłabiony, ale nie słaby. Twierdza CRS padła po dogrywce!

Kolejne wielkie emocje towarzyszyły rywalizacji Stelmetu BC Zielona Góra w rozgrywkach Basketball Champions League. Tym razem obyło się bez happy endu, bowiem po dogrywce 81:80 w hali CRS triumfował Partizan Belgrad.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
WP SportoweFakty

Mistrzowie Polski przystępowali do konfrontacji z Partizanem w roli faworytów. Kilka razy w trakcie meczu prowadzili różnicą 9 punktów, ale to nie wystarczyło. W ostatnich sekundach czwartej kwarty i dogrywki pozwolili rywalom zdobyć punkty spod samego kosza, a to kosztowało ich ostatecznie porażkę.

Ekipa Artura Gronka rozpoczęła dobrze. Skutecznie grali Julian Vaughn i Vladimir Dragicević, dzięki czemu Stelmet BC prowadził od pierwszej minuty. Gdy w 13. minucie zza łuku trafił James Florence było już nawet 27:18.

Goście nie zamierzali się jednak poddać i powoli zaczęli odrabiać straty. W trzeciej kwarcie doprowadzili nawet do stanu 40:40, ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął Łukasz Koszarek, który przeprowadził trzy skuteczne akcje z rzędu, które dały łącznie zielonogórzanom 9 punktów.

Serbowie i tym razem jednak nie odpuścili. Dobrze grał Stefan Bircević, pod koszem różnicę robił mierzący 213 centymetrów Uros Luković, a Partizan ponownie wrócił do gry.

Przyjezdnych nie złamała nawet trójka Przemysława Zamojskiego, który na 3 minuty przed końcem dał Stelmetowi prowadzenie 64:59. W końcówce dwóch rzutów wolnych nie wykorzystał Thomas Kelati, a to otworzyło gościom drogę do wygranej. Co prawda zza łuku nie trafił Branislav Ratkovica, ale na 3 sekundy do końce piłkę spod kosza miał Partizan. Piłka powędrowała pod sam kosz do Bircevicia, a ten doprowadził do remisu i dogrywki.

W niej gra toczyła się kosz za kosz. Na 40 sekund przed jej końcem z 9 metrów trafił Kelati i było 79:77. Po chwili przy remisie z linii rzutów wolnych raz trafił Koszarek i ponownie rywale mieli szansę na wygraną. Partizan znowu nie wykorzystał pierwszej akcji, ale mógł ją ponowić. Serbowi rozegrali bardzo podobny aut i na 2,5 sekundy przed końcem Adin Vrabac ustalił wynik meczu trafiając spod samej obręczy.

Mistrzowie Polski mieli jeszcze swoją akcję, ale z trudnej pozycji nie trafił Koszarek, a to oznaczało sukces rywali.

Partizan w Zielonej Górze zagrał bez Novicy Velickovicia, Franka Robinsona, Mihajlo Andricia i Djordje Majstorovicia, a drużynę prowadził z ławki prowadził Nenad Čanak, asystent głównego trenera Aleksandara Dzikicia.

Pod ich nieobecność liderem Partizanu był Bircević, najlepszy mecz w sezonie rozegrał Vrabac, a duży użytek ze swoich centymetrów zrobił Luković.

Po stronie gospodarzy każdy z zawodników miał swoje lepsze i gorsze fragmenty. Niestety w końcowym rozrachunku nie zapewniło to mistrzom Polski czwartej kolejnej wygranej w hali CRS w rozgrywkach Basketball Champions League.

Jest to druga przegrana Stelmetu BC z Partizanem. W Belgradzie rywale triumfowali 58:56.

Stelmet BC Zielona Góra - Partizan Belgrad 80:81 (20:18, 15:12, 19:18, 14:20, d. 12:13)

Stelmet BC: Łukasz Koszarek 17, Vladimir Dragicević 14 (10 zb), Thomas Kelati 12, Julian Vaughn 8, James Florence 8, Karol Gruszecki 8, Przemysław Zamojski 6, Adam Hrycaniuk 4, Armani Moore 3, Nemanja Djurisić 0.

Partizan: Stefan Bircević 19 (11 zb), Adin Vrabac 16, Branislav Ratkovica 15, Uros Luković 13, Wiliam Hatcher 9, Milos Koprivica 6, Vanja Marinković 2, Stefan Pot 1, Kenan Karahodzić 0.

Basketball Champions League, grupa E

Lp Drużyna W P + - +/-
1 Besiktas Stambuł 12 2 1178 1050 128
2 AEK Ateny 9 5 1107 992 115
3 Partizan Belgrad 8 6 1038 1046 -8
4 MHP Riesen Ludwigsburg 8 6 1150 1058 92
5 Banco di Sardegna Sassari 7 7 1099 1108 -9
6 Spirou Charleroi 6 8 1040 1113 -73
7 Stelmet BC Zielona Góra 4 10 1020 1084 -64
8 Szolnoki Olaj 2 12 1020 1201 -181


ZOBACZ WIDEO "Juras" o Materli, Ladies Fight Night i Oknińskim


Czy Stelmet BC zdoła zająć miejsce w czwórce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

  • lukas_2409 Zgłoś komentarz
    No nie wierzę 4 podstawowych z partizana nie przjeżdża i mistrzyni jeszcze u siebie w torbę dostaję co to ma być lajzownia na maksa
    • Reixen ZG Zgłoś komentarz
      No szkoda bo było blisko. Ciągle czegos brakuje. Forma zespołu nadal nieustabilizowana. Czy to tylko wina trenera czy niektórzy zawodnicy sie wypalili już zawodowo?
      • marzami Zgłoś komentarz
        Smuteczek:(
        • tomala Zgłoś komentarz
          Pod naszym wodzem to nawet najlepsi zapominają jak gra się w kosza :(
          • kiks Zgłoś komentarz
            Co zrobić gdy chcesz zaoszczędzić kasę? Zamiast kupować przeciętnych Amerykanów, lepiej rozglądnąć się za (jak kiedyś mawiano) Jugolami. Nawet jeśli okażą się tak samo nijacy jak
            Czytaj całość
            Amerykanie, to przynajmniej będą walczyć do końca i będą tańsi.
            • dundi Zgłoś komentarz
              Kurcze nasz trener mnie rozwalił kiedy na koniec chyba 3 kwarty mieliśmy 3sekundy do oddania rzutu, a on zwala zamojskiego a wpuszcza któregoś centra ? taktyka po zbóju
              • ko2 Zgłoś komentarz
                Ciąg dalszy eksperymentu ze studentem trenerem. !!!! Może Jasiński w końcu zobaczył mecz bez różowych okularów.!!!! może sie powtarzam, ale ta drużyna potencjał ma, tylko .....????
                Czytaj całość
                i tu nie będę dalej się wypowiadać.! Nie ma kontynuacji Saszo, nie ma obrony....!!! Dzisiaj to było widać !!!
                • wiechoo Zgłoś komentarz
                  MPV -Gronek- Grucha
                  • Gruener Veltliner Zgłoś komentarz
                    Pojawił się nowy sponsor. Mam nadzieję, że w ślad za tym pojawi się jakaś nowa kasa. Proponuję ją przeznaczyć na zastąpienie pana Florence'a. Owszem, zdobywa trochę punktów, ale to
                    Czytaj całość
                    nie jest zmiennik na 1 jakiego potrzebujemy. Potrzebujemy gościa, który poda jak trzeba, wrzuci gdy trzeba i ukradnie piłkę częściej niż co czwarty mecz.
                    • mlokos Zgłoś komentarz
                      Slaby mecz naszych - bardzo slaby. Juz nawet nie chodzi o to, ze brakowalo rywalom podstawowych graczy ale wobec zdecydowanie szerszej lawki nasi powinni dominowac kondycyjnie a tymczasem
                      Czytaj całość
                      odychali rekawami w koncowce. Do tego juz po raz kolejny bardzo bierna postawa Dragicevica w obronie i fatalne ostatnie akcje gdzie rywale zdobyli kosze z wznowienia w ostatniej sekundzie. Wstyd za te bledy...
                      • FALUBAZ-ŻARY Zgłoś komentarz
                        Kolejny słaby mecz i już bez Happy end-u drużyny Gronka ! Obawiam się że to nie koniec kłopotów Zastalu ! Mówią że najsłabsze ogniwo powinno się eliminować , ale J-J ma zaufanie i
                        Czytaj całość
                        pewnie zostanie tak jak jest .
                        • tomala Zgłoś komentarz
                          W pi..du bierki grać a nie kosz z tak osłabionym zespołem przegrać ,bez komentarza no i może w końcu pomyślą nad trenerem
                          • sokar Zgłoś komentarz
                            Sorry ZG, ale Partizan bardziej zasłużył na zwycięstwo. Co do sondy redaktora to cztery najlepsze zespoły z 5 miejsc również przechodzą do następnej rundy.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×