Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tomasz Prostak docenia swój zespół. "Cechuje nas solidność"

Pogoń Prudnik po 17. kolejkach zajmuje wysokie czwarte miejsce w I lidze. - Myślę, że w Prudniku została zbudowana ciekawa drużyna - przyznaje Tomasz Prostak.
Jakub Artych
Jakub Artych
Materiały prasowe / Pogoń Prudnik

WP SportoweFakty: Nowy rok rozpoczęliście z wysokiego C. Dwa mecze i dwa pewne zwycięstwa. Czujecie się w dobrej formie?

Tomasz Prostak: Zgadza się, w nowym roku wygraliśmy dwa niełatwe spotkania. Mimo problemów kadrowych oraz innych przeciwności losu, pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną i będziemy walczyć nawet w najcięższych warunkach.

Zwycięstwa na pewno cieszą was tym bardziej, że tak jak pan wspomniał - problemy zdrowotnie nie omijają Pogoni. Jak jest obecnie pod tym względem?

- Dokładnie, mamy pewne problemy zdrowotne, które na szczęście nie wpływają na wyniki w tym roku. Jednak jakby spojrzeć na wszystkie dotychczasowe spotkania, to fakt, że nie mamy pełnej kadry nie jest dla nas czymś nowym. Praktycznie co mecz mamy jakieś kontuzje. Mimo to nie poddajemy się i walczymy takim składem personalnym, jaki na dany mecz jest gotowy.

Analizując poprzedni mecz ze Zniczem Pruszków to bardziej cieszą was zdobyte 95 punktów, czy martwią 84 stracone na własnym parkiecie?

- Cieszy przede wszystkim wygrana. O ile z grą w ataku zazwyczaj nie mamy większych problemów, to jednak zdarzają nam się słabsze mecze w obronie. Staramy się jednak cały czas pracować nad tym elementem, więc myślę, że w najbliższych meczach będą tego efekty.

Jaka jest recepta na świetną formę Tomasza Prostaka? Tym razem zdobył pan 25 punktów oraz zanotował sześć asyst?

- Ciężko mi oceniać czy ta dyspozycja rzeczywiście jest taka dobra. Staram się grać jak najlepiej. Tak, aby drużyna wygrywała. Osobiście wierzę w to, że mogę grać lepiej i dawać zespołowi jeszcze więcej.

ZOBACZ WIDEO Ewa Brodnicka: z Ewą Piątkowską już nigdy się nie pogodzimy

Po kilku miesiącach można jednak stwierdzić, że pana transfer do Prudnika był strzałem w dziesiątkę?

- To już pytanie do trenera i działaczy Pogoni. Myślę, że w Prudniku została zbudowana ciekawa drużyna i to przez jej pryzmat należy patrzeć pod kątem oceny transferów. Skoro Pogoń póki co osiąga zadowalające wyniki, to można powiedzieć, że dobór zawodników przez trenera był dobry.

Jak patrzy pan na tabelę to jakie pojawiają się myśli? Czwarte miejsce to dobra pozycja, aby powalczyć o coś więcej niż tylko play-off?

- Szczerze? Staram się nie przykładać większej uwagi do obecnej tabeli, gdyż zostało jeszcze sporo meczów do rozegrania i na pewno miejsca poszczególnych drużyn ulegną zmianie. Obecnie zajmujemy 4. lokatę, ale nie oszukujmy się - chętnych zespołów na zajęcie tego miejsca jest sporo, więc czeka nas ciężkie zadanie, aby to utrzymać.

Jaka jest w tym sezonie największa siła Pogoni? Dla mnie szybko rzuca się w oczy przede wszystkim wyrównany skład. Oprócz pierwszej piątki, macie również kilku solidnych zmienników.

- Przede wszystkim doświadczenie. Nie jesteśmy najmłodszą drużyną w lidze, nie gramy jakoś spektakularnie w ataku ani w obronie. Myślę, że przede wszystkim cechuje nas solidność i to, że w ciężkich momentach potrafimy wykorzystać wspomniane doświadczenie.

Najbliższy rywal Pogoni to GTK Gliwice. Jesteście sąsiadami w tabeli, także mamy prawo spodziewać się wyrównanego spotkania?

- To prawda. Zespół z Gliwic sąsiaduje z nami w tabeli, więc wydaje się, że jesteśmy drużynami o zbliżonym potencjale. Zapowiada się ciekawe spotkanie. Mam nadzieję, że uda nam się uporać z kontuzjami i w pełnym składzie przystąpimy do tych zawodów.

Rozmawiał Jakub Artych

Czy Pogoń Prudnik pokona GTK Gliwice?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×