WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stało się. Kapitan opuścił Polfarmex Kutno

Sprawdziły się nasze informacje z środy - Mateusz Bartosz za porozumieniem stron rozwiązał swój kontrakt z Polfarmeksem Kutno. Zawodnik w zespole z Miasta Róż występował od sezonu 2013/2014.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

To już trzeci koszykarz, który pożegnał się z drużyną w trakcie sezonu. Wcześniej Polfarmex Kutno opuścili Dardan Berisha i Devante Wallace. W ich ślady poszedł teraz Mateusz Bartosz, który w czwartek rozwiązał kontrakt z klubem za porozumieniem stron.

Bartosz był mocno związany z ekipą z Miasta Róż, w której występował od 2013 roku. Od minionego sezonu pełnił także rolę kapitana.

Bartosz opuścił zespół ze względu na kłopoty finansowe, w które popadł klub z Kutna. Od dłuższego czasu Polfarmex ma spore zaległości wobec graczy. Klub w grudniu na spotkaniu z koszykarzami przekazał jasną informację: każdy może opuścić zespół w dowolnym momencie. Na razie skorzystało z tego trzech zawodników. Czy będą następni? Niewykluczone.

Bartosz w obecnym sezonie zdobywał średnio 8.1 punktu i 8.2 zbiórki na mecz. Wszystko wskazuje na to, że gracz przeniesie się do Anwilu Włocławek.


ZOBACZ WIDEO Real uratował punkt po golach w końcówce. Zobacz skrót meczu Real Madryt - Las Palmas [ZDJĘCIA ELEVEN]

Czy Polfarmex Kutno dokończy sezon w PLK?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • thebigone 0
    Może hiszpańska tv przyjedzie znowu?;)
    millenium Najgorsze w tym wszystkim jest że to idzie w świat.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • thebigone 0
    Już w zarządzie zaczynacie się żreć między sobą nawet? Ładnie.
    Gabriel G Ludzie! Kutniaki kochane! Wrzućcie na luz na rany boskie. To jest sport. Sa dni chwały i dni porażek. Jaki Titanic? Na Titanicu zginęli ludzie, to była rzeczywista straszna katastrofa a Wy porównujecie to do klubu PLK, który ma kłopoty wcale nie wieksza jak połowa / co najmniej / całej ligi. Pohamujcie się bo za chwilę będziecie śmieszni. A już wpis tego p. Sikory na jednym z portali społecznościowych to totalna demolka intelektualna. Już i tak mam dość martyrologii w tym kraju. Sezon jeszcze trwa, przyjadą jeszcze do Was fajne zespoły a druzyny często się nagle zbierają do kupy w bardzo złych chwilach. Nie takie zespoły przezywały kłopoty, z całym szacunkiem dla Was. Pozdrawiam.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • barakuda 0
    Chcę abyś wiedział, że wypowiedz, która cytujesz nie jest wypowiedzią zarządu tylko prywatną wypowiedzią Jacka. To bardzo ważne aby to oddzielić. To na tyle. Pozdrawiam..
    jst Titanic tonie, a orkiestra dęta gra nadal i trwa udawanie, że nic się nie stało ani nie dzieje. Jacek Sikora, członek zarządu klubu, a jednocześnie znany w Kutnie polityk, napisał godzinę temu na Facebooku:"Epizod pierwszy-Tu jestem w Niebie. W tym roku minie czterdzieści osiem lat, odkąd mieszkam w Kutnie. To tutaj się urodziłem. Mimo szaroburości późnego peerelu Kutno czarowało swoją historią, klimatem, ludźmi i nic się nie zmieniło. W tych czarach i w mojej chęci mieszkania tutaj, bo samo Kutno zmieniło się bardzo..... Dawno temu...życie w Kutnie nie było usłane różami. Szare dni mijały się z szarymi nocami, nie było internetu i telefonów komórkowych - nawet tych stacjonarnych nie było zbyt wiele, ale... była w ludziach pasja. Jerzy Truściński w "Kasprowiczu" uczył młodych, że jeśli będą uprawiać sport, to życie będzie bardziej kolorowe. Jerzy Dercz, trenujący koszykarzy "Czarnych" wkładał serce w to, by pokazać, że dzięki własnemu wysiłkowi mogą więcej: więcej zobaczyć, więcej osiągnąć, mieć więcej radości z życia. I, choć zawsze najpopularniejszym sportem w Kutnie była piłka nożna, to jednak koszykówka była na drugim miejscu. Mecze SKS Kasprowicz przyciągały kibiców nie tylko ze szkoły, a KKS-u Czarni - nie tylko z Kutna. Trenerzy: znani i szanowani przez sportowców, kibiców i wszystkich mieszkańców, uczyli gry w koszykówkę: bo modna, bo amerykańska i pokazuje, że nawet najwybitniejsza jednostka sama niewiele jest w stanie zrobić. Tylko razem, w drużynie, można odnieść sukces. Kutno miasto koszykówki? I przyszedł sukces. Okupiony ciężką pracą i hektolitrami potu. Szczebel po szczeblu w górę. Z okręgówki do trzeciej ligi. Szczebel wyżej: liga druga. Potem pierwsza... To, co do tej pory niemożliwe nagle stało się osiągalne. Ekstraklasa! Mamy drużynę, o której mówi cała Polska. Telewizja, najlepsi dziennikarze sportowi - to wszystko mamy w Kutnie na co dzień. Co tydzień jest sportowe święto - szkolna hala sportowa pęka w szwach próbując pomieścić wszystkich chętnych do oglądania i relacjonowania meczu. Przeciętnemu kibicowi sportowemu w Polsce Kutno kojarzy się przede wszystkim z koszykówką. Ale nie tylko w Polsce. Zawitała do nas telewizja hiszpańska (przed przejściem Patricka Audy do Hiszpanii z Koszalina). Kutno e una citta del basket - mówił sprawozdawca jednej z włoskich telewizji. Kutno miastem koszykówki? Ale o co chodzi? Przecież wszyscy wiemy, że Kutno jest miastem róż, a nie koszykówki. Czy dałoby się to połączyć? CIĄG DALSZY NASTĄPI... Epizod drugi - dumni po zwycięstwie, wierni po porażce."
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×