WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

NBA: bolesna porażka Wizards, nie udało się zdobyć Utah. 27 minut Gortata

Utah Jazz pokonali Washington Wizards 95:88, dzięki bardzo skutecznej grze w końcówce meczu. Dla stołecznych to druga klęska z rzędu, Czarodzieje spadli na czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
PAP/EPA / MICHAEL REYNOLDS

Tylko sześć meczów zostało Washington Wizards, aby dobić do liczby 82 spotkań, co będzie oznaczało zakończenie sezonu zasadniczego. Każdy występ będzie teraz bardzo istotny, a każde zwycięstwo czy porażka, mieć znaczenie w kontekście rozstawienia przed play offami. Dlatego niepowodzenie w Salt Lake City może być dla stołecznych tak bolesne. Utah Jazz pokonali Czarodziei 95:88, a świetnie prezentowało się ich trio: Shelvin Mack - Gordon Hayward - Rudy Gobert

To było zacięte spotkanie, mecz walki. Dowodem niech będzie fakt, iż żadna z drużyn nie wypracowała sobie więcej, niż cztery punkty zaliczki w czwartej kwarcie aż do ostatnich trzech i pół minut. Dopiero Jazzmani zanotowali serię 11-4, co dało im prowadzenie 85:80. Jeśli któryś moment był kluczowy, na pewno ten.

Wizards nie odzyskali prowadzenia i chociaż doprowadzali do wyników 83:85, 86:88 oraz 88:90, trzykrotnie dzięki trafieniom Bradleya Beala, 23-latek stracił piłkę 35 sekund przed końcem spotkania, a to definitywnie przekreśliło szanse stołecznych. Wcześniej Shelvin Mack trafił za dwa, zrobiło się 92:88, a następnie dorzucił dwa osobiste. 

Marcin Gortat spędził na parkiecie 27 minut. Polak trafił w tym czasie 2 na 4 oddane próby, zdobył cztery punkty, miał 11 zbiórek, trzy asysty i przechwyt. Trener Scott Brooks wprowadził go z powrotem, kiedy Czarodzieje mieli problemy w obronie, a na zegarze pozostawały trzy minuty i 20 sekund.

ZOBACZ WIDEO Michał Pazdan: Nie jest to nic poważnego

Gortat od razu przytomnie zachował się w ofensywie, zbił piłkę po niecelnym rzucie Walla, a Beal trafił wówczas zza łuku. Łodzianin stawiał też zasłony, które pomogły rzucającemu w uwolnieniu się od obrońców. Jako jedyny zawodnik z pierwszej piątki miał dodatni wskaźnik plus/minus (+2). 

Dla Wizards 27 punktów zdobył Beal, 16 i pięć asyst miał John Wall, a po 10 oczek rezerwowi, Bojan Bogdanović oraz Kelly Oubre. Goście ze stolicy trafili tylko 5 na 17 rzutów za trzy, Jazz o połowę więcej, 10 na 25. Hayward dostarczył drużynie 19 punktów, Gobert 16, a Mack 15. Środkowy miał też 10 zbiórek.

- To był bardzo fizyczny mecz, gra w koszykówkę ze starej szkoły. Oni rzucali o wiele więcej osobistych, niż my i to zrobiło różnicę. To okazał się dla nich duży plus, ale tak wygląda koszykówka w play offach. Ten mecz był właśnie tego typu - oceniał trener stołecznych, Scott Brooks.

Przez porażkę w Utah, Czarodzieje spadli na czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej. Taki sam bilans 46-30 mają także trzeci Toronto Raptors, których w piątek do triumfu nad Indiana Pacers poprowadził DeMar DeRozan, zdobywca 40 punktów. Drudzy Cleveland Cavaliers legitymują się zestawieniem 48-27, a liderzy, Boston Celtics 49-27. Jazzmani z bilansem 47-29 plasują się na czwartym miejscu w Konferencji Zachodniej.

Utah Jazz - Washington Wizards 95:88 (24:19, 18:20, 22:22, 31:27)
(Hayward 19, Gobert 16, Mack 15 - Beal 27, Wall 16, Bogdanovic 10, Oubre Jr. 10)

Czy Wizards uda się zakończyć sezon zasadniczy przed Raptors?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / nba.com

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Bolesław Żeleszkiewicz 0
    Jeśli porażka różnicą siedmioma pkt. w koszykówce jest klęską to około 20-toma to co biedny dziennikarzu?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)