Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Stelmet BC Zielona Góra znów zawiódł

Stelmet BC Zielona Góra w krótkim odstępie czasu przegrał dwa spotkania z drużynami z czołówki PLK. Tym razem z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski 85:90. To sygnał ostrzegawczy przed zbliżającą się fazą play-off.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Zawodnicy Stelmetu BC Zielona Góra WP SportoweFakty / Zawodnicy Stelmetu BC Zielona Góra

Sezon zasadniczy nie jest szczególnie udany w wykonaniu koszykarzy Stelmetu BC Zielona Góra.

Mistrzowie Polski przegrali osiem spotkań i w końcowym rozrachunku musieli uznać wyższość Anwilu Włocławek, który zajął pierwsze miejsce przed fazą play-off.

Podopieczni Artura Gronka w krótkim odstępie czasu przegrali dwa spotkania z drużynami z czołówki PLK. Najpierw zielonogórzanie ulegli właśnie Anwilowi, a w sobotę musieli uznać wyższość z BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski 85:90.

Decydująca dla losów meczu okazała się końcówka. W niej sprawy w swoje ręce wziął Marc Carter, który zdobył 14 punktów w czwartej kwarcie. Stelmet BC nie potrafił znaleźć na niego odpowiedzi.

ZOBACZ WIDEO Primera Division: "czarodziej" Griezmann dał wygraną Atletico Madryt [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

- Generalnie złego spotkania nie zagraliśmy, bo rzuciliśmy aż 85 punktów przy dziewięciu stratach. To dobry wynik. Niestety tego samego nie mogę powiedzieć o naszej obronie. Mieliśmy ogromne problemy w grze na pick&rollu. Niscy zawodnicy - Carter i Johnson - przysporzyli nam sporych kłopotów. Trafiali na dobrej skuteczności - przyznaje Artur Gronek, szkoleniowiec Stelmetu BC.

W ekipie zielonogórskiej dwoił się i troił Nemanja Djurisić, który zdobył 18 punktów na 75-procentowej skuteczności z gry (6/8). Czarnogórzec bez większych problemów radził sobie z obroną BM Slam Stali.

- Ostrowianie zagrali dobre, ofensywne zawody. Myślę jednak, że na za wiele im w tym meczu pozwoliliśmy. Daliśmy im sporo miejsca na obwodzie, szczególnie w czwartej kwarcie. A to właśnie wtedy powinniśmy być agresywni i zdeterminowani. Nie zrobiliśmy tego, co oni skrzętnie wykorzystali - tłumaczy Czarnogórzec.

Djurisić nie ukrywa, że gra zespołu nie wygląda najlepiej. Szwankuje zwłaszcza defensywa. W ostatnich meczach zielonogórzanie stracili odpowiednio: z Anwilem - 81, z PGE Turowem - 85 i w Ostrowie Wielkopolskim 90.

- Mamy pracę do wykonania. Jeszcze co poprawiać w naszej grze. Liczę, że końcówka sezonu będzie dla nas znacznie korzystniejsza - zaznacza podkoszowy Stelmetu BC.

W ostatniej kolejce zielonogórzanie zagrają z Rosą Radom. To starcie mistrza z wicemistrzem Polski z ubiegłego sezonu.

Czy Stelmet BC Zielona Góra zdobędzie mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16)
  • Jaszczomb Zgłoś komentarz
    Nawet jeśli zdobędą mistrza jakimś cudem to uważam, że nie zasługują. Drużyna z takim składem i budżetem grająca padakę to wstyd. Jak komuś sprawia przyjemność oglądanie takiej
    Czytaj całość
    gry to super. Mnie to męczy i denerwuje a masochistą nie jestem.
    • SlavicPride Zgłoś komentarz
      Mam nadzieję że na koniec sezonu wypomnę ten artykuł zarówno pismakom jak i internetowym malkontentom!
      • Jaszczomb Zgłoś komentarz
        Kromek Ty amatorze weź już przestań pieprzyć te farmazony bo rzygać się chce. Chociaż raz byś przeprosił, no chyba, że Ty błędów w ogóle nie popełniasz. Przecież Ty chłopie w
        Czytaj całość
        ogóle nie ogarniasz co się dzieje. Mam nadzieję, że ostatni mecz u siebie dostaniecie w czapę, bo tak się ślizgać cały sezon to wstyd. Nie wiem jaki jest powód, że Jasiński go tak usilnie broni. Z rodziny on jest czy jak? Adamek poleciał szybko a ten to jakaś święta krowa.
        • spidermarx Zgłoś komentarz
          Nalezy sobie zdac sprawe ze w przypadku zdobycia mistrzostwa Gronek zostanie na kolejny sezon.Wiec drodzy kibice Stelmetu BC nie zycze sobie tytulu w tym roku.Kolejnego roku ogladania popeliny i
          Czytaj całość
          sluchania belkotu na konferencjach nie zdzierze!!!
          • Henryk Zgłoś komentarz
            Zastal dał już w tym sezonie "pograć" Innym drużynom, przez co liga stała się dla nich ciekawsza i nie wiało na meczach nudą. Teraz czas na wrzucenie wyższego "biegu" ,bo niebawem czas
            Czytaj całość
            playoffów i trzeba się Im odwdzięczyć za ten Ich upór w dawaniu lania Majstrowi.
            • naskret Zgłoś komentarz
              mam takiego gotowca (wymyśloną wypowiedź trenera Gronka), którego wysyłam do znajomych po przegranych Stelmetu BC. ale zauważyłem, że Gronek czerpie z tego SMS (ktoś mu go przekazuje)
              Czytaj całość
              całymi garściami. brzmi on tak: "Nie no zasadniczo to nie byliśmy gorsi. Zadecydowały niuanse. Ta porażka to nie wstyd. Trochę zawiódł scauting. Zawodnicy nie wykonywali poleceń. Ale jutro mamy meeting i sobie wszystko wyjaśnimy. Odkujemy się na Siarce.
              • fazzzi Zgłoś komentarz
                Nasz trener "namaszczony" przez Saso zamiast snuć opowieści tej samej treści niech w końcu przygotuje się do PO bogatszy o własną wiedzę konferencyjną z RZ by na kolejnej
                Czytaj całość
                "kursokonferencji" nie kontynuował prozy którą cały sezon słyszymy: bo nie broniliśmy (ponoć kontynuujemy difensowy model po Saso), albo nie zbieraliśmy, albo za dużo strat, albo osobiste nas nie lubiły... i tak w koło Macieju w dowolnej kolejności. Stelmetowi nie jest potrzebny na stanowisku trenera ktoś kto wie co mu dolega, tylko Ktoś kto wie i potrafi coś konstruktywnego z tą wiedzą zrobić. Kto ma wyzwolić u zawodników zaangażowanie, motywację, koncentrację... w końcu pytanie które ciśnie się nawet laikowi: co wy robicie na treningach?! Czy mamy pokładać nadzieje w rezerwach ambicji u zawodników? Czy to Oni mają wziąć sprawy w swoje ręce? Pan trener w meczach "pod napięciem" delikatnie mówiąc słabo się sprawdza... dowodem poprzegrywane niemal wszystkie mecze wyjazdowe z czołówką... jak to będzie implikować na czas PO? Jeśli zamierza Pan grać to co dotąd w stylu "własnym" to się rozczarujemy gorzko wszyscy. Czego można spodziewać po Dzikach?... wszystkiego? Ma Pan drużynę cały sezon w ręku (bogatszy o doświadczenia pucharowe... rozegrał Pan o wiele więcej meczy niż ci nad i pod Stelmetem w tabeli... to powinno procentować... a tak się nie dzieje)... obraz póki co rozczarowuje. MP... z taaaką ławą, z taaakim budżetem gra mocno poniżej oczekiwań kibiców. Einstein zdaje się powiedział: "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów". To nie tak, że nie można tego zmienić... są przykłady drużyn które poukładały swoje zasoby i grają efektywną koszykówkę... problemem jest Pana Osoba... chęci to za mało... kibice rozliczają z tego co widzą... chyba, że stawia Pan zasłonę dymną (to przepraszam)... póki co efekty produkcji przypominają obieranie cebuli... i proszę nie odbierać wiary w ten Team. Ten zespół ma taki potencjał, że to my powinniśmy dyktować warunki. Na czym polega "styl" Stelmetu który miał przyjść później? Owszem po pierwsze liczy się zwycięstwo... ale i te ostatnio nas omijają. RZ to nie koniec świata na ten moment przegraliśmy "własny parkiet"... i jak być optymistą mając powyższą wiedzę;] Ta gra musi się zmienić o 180 stopni... inaczej popłynie wiele uzasadnionych gorzkich słów bo będzie to dowód, że zadanie Kogoś przerosło (na marginesie: kibice pół sezonu o tym trąbią). Nie oczekuję, że trener Gronek będzie grał jak trener Saso bo nim nie jest i nie będzie (Anwil - 81, z PGE - 85 i Stal - 90).... oczekuję, że zrobi użytek z wiedzy i zamieni ją na efektywną grę. Kibice chcą zobaczyć waleczne Dziki... to czas gdy trzeba dać z siebie wszystko... końcówka RZ pokazała, że pozostali nie zasypiają gruszek... mądrości życzę i Odwagi. ZAAASTAL!!!
                • Chdis Zgłoś komentarz
                  Wyjątkowo zgadzam się z oceną, że Stelmet zawodzi, choć można na siłę sobie wmawiać, że oj tam oj tam to jeszcze nie Play-Off. Nie wierzę po prostu w nagły zryw w Play-Off i to, co
                  Czytaj całość
                  zespół prezentuje aktualnie, to niestety zapowiedź utraty Mistrzostwa Polski. Nie ma znaczenia, że oba przegrane mecze były na wyjeździe i dodatkowo z zespołami z czuba tabeli. W Play-Off nie ma chłopaków do bicia i to właśnie zwycięstwa na wyjeździe będą najważniejsze. Tym bardziej, że w przypadku awansu Stelmetu do finału i gra z Anwilem, wygrane tylko w domu nic nie dadzą. Wielki Finał i tak odbędzie się we Włocławku i w czapę! Moją teorię odwraca tylko sytuacja, jeśli w finale nie zagra Anwil, a będzie tam Stelmet. Wtedy Stelmet mógłby sobie ciułać te ledwo wygrane mecze w domu. Póki co jednak, to Stelmet ma duże zmartwienie, aby w ogóle zawitać w finale... Stawiam zaczepnie na finał Rosa Radom - Stal Ostrów. Przemek Zamojski też nie pomoże. Drużyna jest po prostu rozregulowana, niepoukładana i nie widać w niej sportowego zacięcia. W 2 tygodnie nie da się tego zmżyn.ienić... Co nie znaczy, że nie będzie ciekawie przy udziale innych dru
                  • makumba Zgłoś komentarz
                    Wasiek, nie szukaj sensacji. Oba mecze były na wyjeździe i nie grał Przemek Zamojski. Zespół zawiedzie, gdy przegra te mecze w playoffach.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×