Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gryfia odleciała! Niewiarygodny finisz Czarnych i seria trwa dalej!

To, co wydarzyło się na finiszu czwartego meczu ćwierćfinałowego w Słupsku na długo zostanie w pamięci. Energa Czarni Słupsk zaliczyli kapitalną serię punktową, która pozwoliła im pokonać Anwil Włocławek 83:76.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
WP SportoweFakty

Roberts Stelmahers obiecał, że jego team wygra w czwartek i... tak się stało. Emocje w Gryfii znowu były niesamowite, a kosmiczny mecz rozegrał Chavaughn Lewis, który był po prostu nie do zatrzymania.

Spotkanie od początku było bardzo wyrównane. W połowie drugiej kwarty Anwil prowadził 34:30, ale Czarne Pantery zakończył tą część meczu serią 11:0, schodząc do szatni przy siedmiopunktowym prowadzeniu.

Po zmianie stron zza łuku trafił Łukasz Seweryn, a gospodarze odskoczyli na dziesięć oczek. Rottweilery wróciły jednak w mgnieniu oka, najpierw zaliczyły run 10:0, a po trójce Nemanji Jaramaza były już na prowadzeniu 51:49.

Jako, że doskonały okres zaliczył Paweł Leończyk przewaga gości rosła z akcji na akcję. W 32 minucie osiągnęła rekordowy pułap. Wówczas Anwil prowadził 71:62 i nic nie wskazywało na to, że może się mu wydarzyć coś złego.

Wtedy nastąpiło odrodzenie Czarnych Panter. Niesamowitą energię drużynie dał Lewis, który niemal w pojedynkę rozmontowywał obronę Anwilu. Słupszczanie zdobyli 16 punktów z rzędu (w tym 8 Lewisa)!

Niesamowicie głośną Gryfię tylko na chwilę uciszył trójką Kamil Łączyński, ale po drugiej stronie tym samym odpowiedział Grzegorz Surmacz. Po chwili ten sam zawodnik dołożył kolejne punkty i jasne stało się, że Czarni tego meczu już nie przegrają.

Lewis zakończył pojedynek z dorobkiem 26 punktów, 8 asyst i 6 zbiórek. 15 dołożył Marcus Ginyard - obaj mieli w sobie niesamowitą energię i wzięli na siebie ciężar gry przy problemach z przewinieniami Davida Kravisha.

Czarni i Anwil tworzą spektakle, o których mówi się długo po ich zakończeniu. Wielka dramaturgia, niesamowite zwroty akcji i emocje na najwyższym poziomie. Aż szkoda, że w niedzielę ostatni pojedynek w tym ćwierćfinale.

Decydujący piąty mecz odbędzie się w niedzielę we Włocławku. Początek meczu godzina 17:45.

Energa Czarni Słupsk - Anwil Włocławek 83:76 (16:17, 25:18, 18:29, 24:12)

Energa Czarni: Chavaughn Lewis 26, Marcus Ginyard 15, Grzegorsz Surmacz 12, Anthony Goods 7, Łukasz Seweryn 6, David Kravish 6, Mantas Cesnauskis 4, Dallin Bachynski 4, Piotr Dąbrowski 3.

Anwil: Nemanja Jaramaz 13, James Washington 13, Josip Sobin 11, Paweł Leończyk 10, Kamil Łączyński 8, Tyler Haws 5, Kacper Młynarski 5, Toney McCray 5, Mateusz Bartosz 3, Fiodor Dmitriew 2.

stan rywalizacji: 2:2

ZOBACZ WIDEO: Szczere słowa Michała Kwiatkowskiego o wypadkach i wielkim ryzyku w kolarstwie

Kto wygra decydujące starcie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (30):

  • ryba1985 Zgłoś komentarz
    gratuluj charakteru i ambicji zawodnikom Czarnym, ostatnimi siłami wyrwali zwycięstwo z -9 - szacunek. teraz zapraszamy do Włocławka na decydujące starcie :)))) oj będzie meczyk :))))
    • cmarek72 Zgłoś komentarz
      Kolego Gabrielu G, ja już się wypowiedziałem, więc z mojej strony chyba wszystko jest jasne. Dzięki "marzami" - i wszystkim, którzy nam kibicowali i dalej kibicują - Wam również życzę
      Czytaj całość
      powodzenia jak i "Farmaceutom", bo jeżeli nie chodzi o moją drużynę to nikogo nie faworyzuję, poprostu jestem za fajną i dobrą koszykówką. A wracając do kibiców Anwilu to chyba jeszcze liżą rany. Ktoś na jednym z portali przytoczył kilka postów z "brzytwy" (osobiście tam nie wchodziłem, bo nie widzę żadnego sensu, po tym jak kiedyś raz jedyny tam zajrzałem i zobaczyłem co tam o nas wypisują) i nie wygląda to u nich najlepiej. Są delikatnie mówiąc w lekkim szoku, szczególnie po naszym runie 16:0 i przegraniu według nich wygranego meczu. Nie mogą uwierzyć i wytłumaczyć sobie jak to się mogło stać (o obrażaniu nas nie wspomnę, ale nie zniżę się do ich poziomu i zostawię to bez komentarza). Przytoczę myślenie jednego z nich, otóż według tej osoby prowadzenie 9 pkt. na 7 minut przed końcem spotkania jest wręcz niemożliwe żeby je roztrwonić i przegrać mecz?! Jak dla mnie takie myślenie to jest "śmiech w biały dzień"! Mam tylko nadzieję że we Włocławku są też prawdziwi znawcy koszykówki a nie tylko tacy jak ten, przytoczony przeze mnie przykład "fachowca". Więc trzeba dać im dobrze ochłonąć, napewno wkrótce dadzą o sobie znać.
      • marzami Zgłoś komentarz
        Brawo Czarni.....trzymam z Wami;)
        • lukas_2409 Zgłoś komentarz
          Brawo I graty Czarni macie to pięknie!!!!!
          • Spark Trzy Trainstation Zgłoś komentarz
            No nie, mam polglowka "weza" zablokowanego ale widze jego idiotyzmy gdy ktos pisze RE na jego wypociny... Mozna cos z tym zrobic?
            • Spark Trzy Trainstation Zgłoś komentarz
              Slyszalem jak odleciala - gromkie: "sedzia ch.j" itp standardowe dla Slupska okrzyki grup kibicow.
              • SlavicPride Zgłoś komentarz
                Hej... Czarni... Zróbcie coś z tym Włocławkiem w niedzielę! ;-) Gratki i powodzenia :-)
                • cmarek72 Zgłoś komentarz
                  Rzec by można mecz miodzio, zresztą jak każdy do tej pory, ale na niedzielę zamawiam kardiologa! Do stanu 46:36 można powiedzieć że był wyrównany. Dopiero wtedy zaczęła się jazda,
                  Czytaj całość
                  najpierw Anwil wygrał okres 12 minut 35:16, a później Czarni ostatnie prawie 7 minut 21:5, a ten run 16:0 to była poezja. Szczerze mówiąc to po akcji 2+1 McCray'a już prawie zwątpiłem i wyszedłem zapalić, wracam z fajki i patrzę już tylko -3 (bardzo szybko jarałem), więc znowu nadzieja w serduchu. No i zadali wreszcie piękny cios i Anwil już się nie podniósł, nie roztrwonili przewagi jak we wtorek, można powiedzieć: z piekła do nieba! Szacun Lewis'owi, znów się odrodził i David'owi za to że zdołał dotrwać do końca z 4 faulami, zresztą co ja pieprzę, SZACUN WSZYSTKIM !!! Brawo Czarni, jeszcze jeden taki mecz w niedzielę i będzie pięknie, jednak będzie to piekielnie trudne bo to Anwil jest nadal faworytem i będzie grał u siebie. Mamy chociaż odrobinę radości w tym trudnym dla nas momencie. "Thebigone" to ja mam tak krytyczne zdanie na temat Stelmahersa i nawet tak świetny mecz jak dzisiaj tego nie zmieni, bo to grali zawodnicy, drużyna a nie on. Jedyny plus dla niego to taki że nie powtórzył błędu z wtorku. Ale żeby nie było do końca tak słodko to te straty, które są naszą zmorą i to jest przede wszystkim do poprawy. Jeżeli to się nie zmieni to nie widzę nas w niedzielnym meczu. I na koniec, ciekawi mnie co tam teraz na "brzytwie" bo nie wchodzę, nie chcę sobie psuć miłego wieczoru.
                  • Błażej Sobon Dudziak Zgłoś komentarz
                    Kibic anwilu zostal pobity przez kibicow czarnych i jest ciezkim wstanie . zostal pobity przez palke
                    • No handlebars Zgłoś komentarz
                      A gdzie kibice z Włocławka? Prężyły muskuły po wygranym meczu, obwieszczały baty dla Czarnych, minusowali komentarz każdego kto napisał o wygranej ECS w 4 meczu. Typowe.
                      • ECSfan Zgłoś komentarz
                        I właśnie taki Lewis musi zagrać w 5 meczu, prawdziwy lider. I gdzie Włocławek luźne 3-0?
                        • яzemiosło Zgłoś komentarz
                          Gratulacje dla Czarnych. Anwil już 3kw po 4 faulach Kravisha miał szanse odjechać. Potem była seria błędów sędziów na korzyść Włocławka, a ci dalej nie mogą odskoczyć. Z ECS takie
                          Czytaj całość
                          sytuacje trzeba bezwzględnie wykorzystywać a nie czekać! W czwartej kwarcie Czarni zapakowali Anwil do autokaru na 5 mecz do Włocławka. A już byli w ogródku...
                          • Asfodel - nie karmię trolli Zgłoś komentarz
                            Zacięty pojedynek i obie ekipy zasługują, żeby grać w półfinałach. Ktoś niestety odpaść musi a zadziwiające najbardziej jest to, że odpadnie drużyna, która wygrała na terenie
                            Czytaj całość
                            rywala. Jeśli to będą czarni będzie to mega pech, bo po wygranej we Włocławku wydawało się, że dwa zwycięstwa u siebie będą formalnością. Półfinał z Anwilem będzie dla nas nie lada gratką aczkolwiek trafienie na pantery daje nam handicap parkietu. Tak czy siak Pierniki niecierpliwie czekają na rywala:)
                            Zobacz więcej komentarzy (17)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×