WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Adam Hrycaniuk: Stal chciała się bić. Było ostro

Świetne widowisko stworzyli zawodnicy Stelmetu BC Zielona Góra i BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski w piątym meczu półfinałowym PLK. Decydujące spotkanie padło łupem mistrzów Polski 95:71, którzy awansowali do wielkiego finału rozgrywek.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty

Półfinałowa seria między Stelmetem BC Zielona Góra a BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski była bardzo zacięta. Obie drużyny obroniły swoje hale, doprowadzając do piątego spotkania. W nim lepsi okazali się podopieczni Artura Gronka. - Łatwo nie było. Wcześniej mieliśmy dwie szanse, nie wykorzystaliśmy ich i różne myśli zaczęły chodzić po głowie. Cały czas trzymaliśmy się jednak tego, że jesteśmy lepsi, musimy awansować i nie ma innego wyjścia, chociaż wiadomo, że to jest sport. To była ostatnia szansa, wszystkie siły na pokład, zostawiliśmy masę zdrowia na parkiecie. Wynik trzymał się do pewnego momentu. Później nasza skuteczna obrona sprawiła, że Stal pękła i mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa - powiedział Adam Hrycaniuk.

Piąte starcie półfinałowej serii dostarczyło wielu emocji. Oba zespoły były bardzo mocno zdeterminowane, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. - To był bardzo fizyczny mecz, podobnie jak dwa wcześniejsze w Ostrowie. Widać było, że zawodnicy Stali wychodzą się bić. My na to nie narzekaliśmy, bo my również chcemy i lubimy grać taką koszykówkę. Nie zrobiliśmy kroku w tył. Mocno się postawiliśmy i było ostro - skomentował reprezentant Polski.

Swoje zrobili także zielonogórscy kibice, którzy przed meczem wywiesili transparent na trybunach o treści "Decyzje trenera szanować, grać i nie dyskutować", a przy ławce gospodarzy pojawiły się kartki z motywującymi do walki sentencjami. - Zauważyłem, jak kibice to rozkładali i przez chwilę myślałem, o co chodzi. To miało nas zmotywować, ale w poniedziałek nie potrzebowaliśmy dodatkowej motywacji. Zawsze słuchamy trenera, jesteśmy profesjonalistami i robimy to, co do nas należy. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale zawsze jesteśmy razem - wytłumaczył "Bestia".

ZOBACZ WIDEO Patryk Rombel trenerem sezonu. "Ta nagroda to kompletne zaskoczenie

Czy Stelmet BC obroni mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • fazzzi 0
    Panie Adamie... pan poszuka w sobie jeszcze więcej Bestii... byłem zbudowany ostatnim Pana występem... to było To o co chodzi;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • leH 0
    No popatrz Adam Ty mówisz że słuchacie trenera i zawsze jesteście razem a kibice co niektórzy twierdzą inaczej,bo piszą .że niema on poszanowania u was i gracie jak wam pasuje.Tak sobie myślę komu teraz wierzyć?Ale nic to Adaś, grajcie swoje a wyniki same was ocenią.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gruener Veltliner 0
    Panie Adamie, Pan nie miewa "średnich" meczy. Albo genialne (kilka w tym sezonie, w klubie i w repie), albo smutne (spadki za faule, piła spod obręczy nie wiadomo dokąd leci). Umie Pan - bo bez tego takich rewelacyjnych meczy by nie było. No to skąd i po co te byle jakie? Chłop dorosły, żona piękna, czas się ustatkować i: 68% z wolnych, 3 czapy bez faulu na mecz, 3 zbiórki w ataku na mecz, 55% za dwa z pomalowanego na mecz do standardu AH w PŁK wprowadzić. Czego Panu i sobie serdecznie życzę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)