WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Łukasz Koszarek: Dłuższa ławka pomaga

Stelmet BC Zielona Góra przetrzymał napór Rosy w pierwszej połowie i wykorzystał głębię składu w drugiej, odnosząc bardzo ważne zwycięstwo 80:72 w hicie PLK. W kluczowych fragmentach dobrze poczynaniami mistrzów Polski kierował Łukasz Koszarek.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
WP SportoweFakty / Artur Lawrenc / Koszarek i Dragicević byli liderami Stelmetu

Choć Stelmet BC nie zaprezentował się dobrze w pierwszej połowie hitowego meczu siódmej kolejki Polskiej Ligi Koszykówki z Rosą Radom, przegrywając 34:49, to po powrocie z szatni wrzucił wyższy bieg i odniósł zwycięstwo 80:72. Trzeba jednak przyznać, że większość początkowych dwudziestu minut spotkania na ławce rezerwowych przesiedział jeden z liderów zielonogórskiej drużyny, Łukasz Koszarek.

Po zmianie stron jemu oraz kolegom wiodło się już zdecydowanie lepiej. Stopniowo odrabiali straty, a w ważnych momentach rozgrywający dobrze kierował poczynaniami mistrzów kraju. Z gospodarzy wyraźnie "uszło powietrze", zaś goście wykorzystali głębię składu. - Na pewno dłuższa ławka pomaga, widać było, że chłopaki z Rosy byli zmęczeni. My w pierwszej połowie graliśmy za "miękko", rywal robił, co chciał, zdobył prawie 50 punktów, gdzie ani razu nie trafił za trzy punkty. To był bardzo słaby wynik z naszej strony. W drugiej połowie było już dużo lepiej, pomagaliśmy sobie, zagraliśmy na większej intensywności i ta głębia składu na pewno pomogła - przyznał 33-latek.

Podopieczni Artura Gronka przycisnęli w defensywie, pozwalając zdobyć radomianom zaledwie 23 punkty przez 20 minut. Sami rzucili ich dwa razy więcej. - Szczególnie w drugiej połowie pokazaliśmy siłę, co jest pozytywne. Dużo było mówienia o tych problemach na wyjazdach, ale ja mimo wszystko nie przykładałbym do tego wielkiej wagi. Wiadomo, że parę razy przegraliśmy, ale koniec końców kiedy są ważne mecze, to umiemy zagrać i je wygrywać. Ten taki był, prestiżowy, super, że walczyliśmy do końca i po słabej pierwszej połowie wróciliśmy do gry i zwyciężyliśmy - Koszarek odniósł się do bilansu 1-3 na wyjazdach, jakim przed starciem w Hali MOSiR-u legitymował się Stelmet. Dzięki wygranej w Radomiu zielonogórzanie poprawili swoją sytuację w tabeli. Obecnie znajdują się na szóstym miejscu z dorobkiem 13 punktów. 

Rozgrywający przebywał na parkiecie przez blisko 21,5 minuty. W tym czasie zdobył dziewięć "oczek" przy skuteczności 3/6 z gry. Ponadto miał cztery asysty i zbiórkę. Jednym z bohaterów spotkania z Rosą był Martynas Gecevicius, który rozczarowywał w pierwszej połowie, ale potem trafił kilka ważnych rzutów, w tym trzykrotnie z dystansu. Ostatecznie uzbierał 12 punktów, o dwa mniej od najskuteczniejszego wśród gości Vladimira Dragicevicia (14). 

- Mieliśmy czyste pozycje, ale mało trafialiśmy w pierwszej połowie, zanotowaliśmy chyba skuteczność 2/14 "za trzy". Mimo tych nietrafionych rzutów, musieliśmy być dalej skoncentrowani i wierzyć, że te rzuty zaczną wpadać. Rosa gra właśnie tak, że zacieśnia środek i bardzo trudno o lay-upy i wejścia pod kosz. Dlatego tym bardziej te próby z dystansu są ważne - podkreślił Koszarek.

ZOBACZ WIDEO Sprawdzian z Urugwajem na plus. "Z latynoskimi drużynami nie gra się łatwo"



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Czy Stelmet jest głównym kandydatem do mistrzostwa Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Henryk 0
    Kapitanie Łukaszu, już tyle niespodzianek nam Kibicom i Sobie w tym sezonie zgotowaliście, iż jedna więcej nam nie zaszkodziła, bo ważne ,iż była na in plus. Pozdrawiam całą Ekipę Zastalowców.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)