WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kamil Łączyński o powrocie do kadry: Nie spodziewałem się tego. Życie potrafi zaskoczyć

- Mam nadzieję, że będę mógł pomóc reprezentacji w tych dwóch najbliższych meczach. Presja? Nie, bo ja już występy w kadrze mam za sobą. Nie będę speszony Mazurkiem Dąbrowskiego - mówi nam Kamil Łączyński, koszykarz Anwilu Włocławek.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Piotr Kieplin / PressFocus / Na zdjęciu: Krzysztof Szubarga i Kamil Łączyński

Karol Wasiek, WP SportoweFakty: Dość nieoczekiwanie wraca pan do reprezentacji Polski. Jak do tego doszło?

Kamil Łączyński, zawodnik Anwilu Włocławek: Skontaktował się ze mną Wojciech Kamiński, który zapytał mnie wprost: "Kamil, czy wyrażasz chęć powrotu do reprezentacji Polski?" Nie wahałem się - od razu odpowiedziałem twierdząco. Trener przyznał, że co prawda nie ma mnie na liście zgłoszeniowej do FIBA, ale można tę sprawę załatwić. Cały poniedziałek władze PZKosz, na czele z prezesem Bachańskim walczyły o to, żeby dopisać mnie do tej listy. Udało się. Dostałem informację, że mam przyjeżdżać do Bydgoszczy.

Jaka była pana reakcja?

Byłem w szoku, kompletnie nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Po chwili wszystko to jednak do mnie dotarło i poczułem dużą radość. Gra w reprezentacji to spełnienie marzeń. Cieszę się, że będę mógł rywalizować o miejsce w składzie. Chcę znaleźć się w meczowej dwunastce.

Proszę przyznać z ręką na sercu - chyba nie wyobrażał sobie pan powrotu do kadry za czasów Mike'a Taylora?

Nie spodziewałem się. Nie będę oszukiwał. Życie potrafi jednak zaskoczyć.

Był dylemat? Brać, nie brać?

Nie było takiego dylematu ani przez moment. Gra w reprezentacji to największe wyróżnienie dla sportowca.

ZOBACZ WIDEO: Polski maratończyk zaskoczył wszystkich. Takiego wyniku nikt się nie spodziewał

Początkowy brak powołania był dużym zaskoczeniem. Rozgrywa pan życiowy sezon, jest pan liderem Anwilu, który z bilansem 8:1 zajmuje pierwsze miejsce w tabeli PLK.

Czuję się bardzo dobrze. Mam zaufanie ze strony trenera Milicicia i staram się to w pełni wykorzystać. Świetnie odnajduję się w taktyce Anwilu, która jak na razie znakomicie się sprawdza. Moja forma jest zadowalająca, ale trzeba być ambitnym i chcieć więcej. Mam nadzieję, że będę robił stałe postępy.

Miał pan już kontakt z trenerem Taylorem?

Nie. Miałem jedynie kontakt ze strony trenera Kamińskiego.

We wtorek pierwszy trening?

Tak. Jako że w klubie dostaliśmy trochę wolnego ze względu na przerwę reprezentacyjną, to wyjechałem z Włocławka do innego miasta, ale już w poniedziałek wieczorem wróciłem, bo musiałem zabrać rzeczy ze sobą i od razu stawiłem się w Bydgoszczy. Nie ukrywam, że po telefonie z reprezentacji musiałem kompletnie zmienić swoje plany. Przejechałem około 600 kilometrów jednego dnia, ale warto było. Nie mogę doczekać się pierwszego treningu.

Sporo ludzi krytykowało Mike'a Taylora za brak powołania Kamila Łączyńskiego do kadry. Teraz pojawia się pan w zespole. Czy w związku tym będzie na panu dodatkowa presja, żeby spełnić oczekiwania kibiców?

Nie, bo nie mam wpływu na to, co mówią dziennikarze i kibice. Wyjdę na parkiet, o ile znajdę się w meczowej dwunastce, i będę robił swoje. Wiadomo, że ludzie będą mnie obserwować i oceniać, to naturalne w sporcie. Mam już 28 lat i do tego w pełni przywykłem. Mam nadzieję, że będę mógł pomóc reprezentacji w tych dwóch najbliższych meczach. Presja? Nie, bo ja już występy w kadrze mam za sobą. Wiem, jak to wszystko funkcjonuje. Nie będę speszony Mazurkiem Dąbrowskiego.

Zobacz inne teksty autora

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy Kamil Łączyński zasłużył na powołanie do reprezentacji Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Pietruszka 1
    Lepszy Adaś murowany niż Łączka drewniany!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Marecki CS 1
    Panowie Gabrielu i "pawka" spróbuję Was pogodzić, bo ja ze strony Łączyńskiego słyszałem swego czasu zupełnie inną wypowiedź. Otóż głośno wtedy stwierdził, że skoro miałby być drugą czy nawet trzecią opcją, to w tej kadrze nie będzie grać, czy nie chce grać - jakoś tak, bo dokładnie nie pamiętam. W każdym razie wtedy tą wypowiedzią, myślę że sobie zamknął drogę do reprezentacji. Dlaczego wtedy tak powiedział nie wiem, być może był sfrustrowany brakiem powołań, albo po prostu popadł w samozachwyt, bo jak to kiedyś fajnie napisał Gabriel - Łączyński owszem jest niezły, ale on sam myśli, że jest świetny! Najwyraźniej dobrze to później przemyślał (kadrę), nie wiem czy sam na to wpadł, czy ktoś mu to zasugerował, bo gdy Taylor dał mu teraz szansę, to wykonał zwrot o 180 stopni. Dla mnie jednak pewien niesmak pozostał, a takie wypowiedzi jak ta powyższa, traktuję jak swego rodzaju "dobrą minę do złej gry"! A czy się sprawdzi w reprezentacji, cóż... czas pokaże, a parkiet zweryfikuje. A poza tym, u nas w tej chwili nie ma jakiegoś większego wyboru, więc trzeba grać tymi których mamy. Oczywiście jest jeszcze Szubarga, który według mnie, również powinien dostać powołanie, ale wybory Taylor'a są takie a nie inne, więc temat zamknięty.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gabriel G 1
    Chcę wnieść poprawkę do Twojej wypowiedzi. Ja nie chwalę Łączki ani nie ganię Hrycana jako ludzi bo aż tak ich nie znam. Chwalę lub ganię ich konjretne wypowiedzi. To wbrew pozorom ogromna róznica i mam nadzieję, że to rozumiesz.
    pawka Rzeczywiście fajnie że zagra, ale Twoja argumentacja zupełnie nietrafiona. Dokładnie takie same teksty słyszeliśmy od Łączki jak miał być trzecim rozgrywajkiem, więc skoro go chwalisz to nie wskakuj na Bestię. On już wystarczająco długo pełnił rolę głębokiej rezerwy w reprezentacji. Oczywiście dla wielu mądrali nigdy mu się te powołania nie należały bo trenerzy są głupsi niż tut. komentatorzy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)