WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Hit kolejki w PLK nie zawiódł. Takie mecze chcemy oglądać

Czarodziej Aaron Johnson przesądził o losach spotkania, choć torunianie byli bardzo blisko zwycięstwa w Ostrowie Wielkopolskim. Mecz stał na całkiem wysokim poziomie, trzymał w napięciu do samego końca. Mógł z pewnością podobać się kibicom.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Paweł Pietranik / Johnson błysnął w końcówce meczu

Filigranowy Aaron Johnson przez większą część spotkania nie grał dobrze. Miał problemy z powstrzymaniem szalejącego Glenna Cosey'a, który już do przerwy miał na swoim koncie 13 punktów. Generał BM Slam Stali nie potrafił nic także wykreować w ataku, popełniał sporo prostych błędów (5 strat w dwie kwarty). Wydawało się, że to nie będzie jego mecz, ale w decydujących momentach pokazał, że można na niego liczyć.

Świetnymi podaniami nad kosz uruchomiał Adama Łapetę, który efektownymi wsadami pobudził publiczność do jeszcze głośniejszego dopingu. To poderwało z kolei Johnsona, który popisową akcję wykonał na 30 sekund przed końcem. Pięknym kozłem za plecami minął dwóch obrońców Polskiego Cukru Toruń i rzutem spod kosza dał trzypunktowe prowadzenie "Stalówce". Ta akcja okazała się kluczowa dla losów spotkania - po niej torunianie już się nie podnieśli.

- To była namiastka tego, co graliśmy w zeszłym sezonie. Wiele meczów było "na styku", które rozstrzygaliśmy na swoją korzyść. Obroną się napędziliśmy - mówi Tomasz Ochońko, rozgrywający BM Slam Stal.

Akcja Johnsona:

Torunianie, mimo porażki, zaprezentowali się z całkiem niezłej strony. W pierwszej połowie świetnie grał Cosey, później swoje dołożył Karol Gruszecki (19 punktów). Blisko double-double (9 pkt, 9 zb) był Aaron Cel. - Graliśmy nieźle, ale przegraliśmy, bo spudłowaliśmy za dużo prostych rzutów. Trudno jest wygrać taki mecz, jeśli nie trafia się ośmiu osobistych - przyznaje Dejan Mihevc, szkoleniowiec wicemistrza Polski.

- Przez trzy kwarty graliśmy naprawdę nieźle, choć mogliśmy mieć jeszcze więcej asyst, dzielenie się piłką możemy jeszcze z pewnością poprawić. W ostatnich 10 minutach Johnson świetnie znajdował kolegów na wolnych pozycjach - ocenia Gruszecki.

Zwroty akcji, efektowne wsady i dryblingi - hit 9. kolejki PLK nie zawiódł. Starcie wicemistrza z brązowym medalistą było widowiskiem, które mogło się podobać kibicom.

ZOBACZ WIDEO: Polak przez 14 lat brał narkotyki. "Byłem zniewolony. Nie chciałem tak dłużej żyć"



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Który zespół będzie wyżej w tabeli na koniec sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • AJ10 0
    Nawet dwa faule, bo najpierw Łapeta zdążył się zatrzymać stawiając zasłonę, ale potem wyraźnie podpychał biodrem Coseya, więc pierwszy faul, a za chwilę drugi gdy wpadł na Wiśniewskiego. Zachwyty nad "pięknym kozłem" są trochę przesadzone, bo minąć kozłem centra na obwodzie to nie jest jakiś wielki wyczyn, zwłaszcza, gdy jeden obrońca jest faulowany na zasłonie a potem drugi taranowany.
    gizbern in thorn co za przepiękny faul w ataku Łapety - ale po co gwizdać !!! Gwizdki zapatrzone na Aarona :P
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • gizbern in thorn 0
    co za przepiękny faul w ataku Łapety - ale po co gwizdać !!! Gwizdki zapatrzone na Aarona :P
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)